Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Wigilia’

warkocze z łososia i halibuta20133

Po sukcesie warkoczy z polędwiczek, przyszła kolej na wersję rybną.

Warkocze uplotłam z łososia i halibuta. Wybrałam te dwa gatunki ryb ze względu na kolor (różowy i biały) oraz wielkość. Filety muszą być wystarczająco duże aby można było pociąć je na paski o długości około 20 cm.

Rodzaj użytych przypraw zależy od Waszych upodobań. Ja tym razem użyłam domowej aromatyzowanej cytrusami i tymiankiem soli oraz czosnku. Wyszło przepysznie 🙂

Dodatkiem było pure… z selera. Jego smak był dla mnie i dla Męża absolutnie odkrywczy i wprost fenomenalny. Wspaniale harmonizował ze smakiem pieczonych ryb. Idąc za ciosem, następnego dnia zrobiłam do obiadu bardzo podobne pure, ale tym razem z marchewki. Było równie pyszne!
Jednocześnie uczciwie dodam, że nasze Dzieci kategorycznie odmówiły jedzenia zarówno pure z selera jak i z marchewki…

warkocze z łososia i halibuta20134

Składniki: (2 warkocze)
filet z łososia*
filet z halibuta*
aromatyzowana sól (lub inna ulubiona przyprawa do ryb)
2 ząbki czosnku
2 cząstki/plasterki cytryny
świeże zioła np. rozmaryn i tymianek (opcjonalnie)
2-4 łyżki oliwy

*Uwaga: Ilość kupowanej ryby należy ocenić optycznie. Na dwa warkocze będzie potrzeba 6 pasków o szerokości około 2 cm i długości około 20 cm. Można oczywiście wykorzystać tylko jeden rodzaj ryby. Będzie równie smacznie, a jedynie mniej kolorowo.

Wykonanie:
Ryby umyć i usunąć ości. (Tutaj pisałam jak zrobić to w dość łatwy sposób.)

Filety pociąć wzdłuż na około 20-centymetrowe paski, o szerokości około 2 cm każdy. Trzy paski związać na końcu bawełnianym sznureczkiem i zapleść w warkocz. Koniec również zawiązać sznureczkiem.

warkocze z łososia i halibuta

Każdy warkocz posmarować oliwą, oprószyć aromatyzowaną solą i przyprawić przeciśniętym czosnkiem.

Naczynie żaroodporne wysmarować cienko oliwą. Na dnie ułożyć świeże zioła, a na nich rybne warkocze. Obok ułożyć ćwiartki/plasterki cytryny. Całość wstawić do nagrzanego do 190-200 stopni piekarnika i piec 25-30 minut.

warkocze z łososia i halibuta20137

PURE Z SELERA (2 porcje)
1 duży seler
1 łyżka mascarpone
1 mały ząbek czosnku

Wykonanie:
Selera obrać, pokroić na kawałki i ugotować w osolonej wodzie (dokładnie tak samo jako gotuje się ziemniaki). Gdy jest miękki (po około 30 minutach) odcedzić. Dodać mascarpone oraz czosnek i zmiksować na pure. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Uwaga: Pure można także przygotować z selera (albo marchwi) ugotowanego w rosole.

Smacznego 🙂

warkocze z łososia i halibuta20136

Read Full Post »

jaja sakramenckie (2)

Jedna z typowych hiszpańskich tapas (przekąsek).

Danie może odrobinę bardziej pracochłonne, ale jednocześnie smaczne i wielce dekoracyjne 🙂

Przepis pochodzi z książki Susanny Tee „Tapas”.

Składniki: (16 sztuk)
8 dużych jaj (najlepiej od szczęśliwych kur)
1 słodka czerwona marynowana papryka
8 zielonych oliwek
2-3 łyżki majonezu
1-2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
tabasco
szczypta pieprzu kajeńskiego
sól i pieprz
papryka w proszku do oprószenia
kilka gałązek natki lub kopru do przybrania

jaja sakramenckie (3)

Wykonanie:
Ugotować jaja na twardo.

Uwaga:
Aby jaja dobrze się obierały nie mogą być bardzo świeże!

Moja metoda gotowania jaj na twardo: jaja włożyć do zimnej wody, zagotować, zmniejszyć ogień, tak aby woda lekko bulgotała i gotować 10 minut. Po tym czasie od razu przełożyć do zimnej wody z dużą ilością kostek lodu. Zmniejszy do ryzyko powstania ciemnych i mało apetycznych obwódek wokół żółtek.

Ugotowane i wystudzone jaja obrać i przekroić wzdłuż na połówki. Delikatnie wyjąć żółtka. Jeśli to konieczne opłukać białka pod zimną wodą i osuszyć papierowym ręcznikiem.

jaja sakramenckie (4)

Żółtka ucierać blenderem, dodając stopniowo majonez i jogurt aż do uzyskania jednolitego kremu. Doprawić do smaku tabasco, pieprzem kajeńskim, solą i pieprzem.

Paprykę i oliwki bardzo drobno posiekać. (Zostawić kilka paseczków papryki i oliwek do dekoracji!)
Wymieszać z kremem żółtkowym. Białka napełnić przygotowanym farszem.

Uwaga:
W związku z tym, że farsz nie jest idealnie kremowy, ma w sobie kawałki papryki i oliwek, radzę nakładać go małą łyżeczką. Korzystania ze szprycy do dekoracji ciast lub nawet rękawa cukierniczego nie polecam. Przyznaję, że jest z tym trochę „zabawy” 😉

Jaja udekorować paseczkami papryki, plasterkami oliwek, natką lub koperkiem. Oprószyć słodką papryką.

Smacznego 🙂

jaja sakramenckie (1)

Read Full Post »

sałatka śledziowa (4)

„Amerykańska sałatka śledziowa” – tak zostało ochrzczone do danie u nas w domu…

Dlaczego „amerykańska”? Bo przepis na nią dostałam od mojej bliskiej Koleżanki, Polki z krwi i kości, ale od wielu lat mieszkającej w USA 😉
(Krysiu, dziękuję!)

Składniki: (6 porcji)
3-4 filety śledziowe (u mnie Matjas firmy Lisner)
1 średnia cebula*
1 małe jabłko
1 łyżka soku z cytryny
3-4 jajka ugotowane na twardo
3-4 łyżki majonezu (lub jogo-majo tj. 2 łyżki majonezu + 2 łyżki gęstego jogurtu)

*Uwaga: Jeśli chcecie aby posiekana cebula miała łagodniejszy smak, można ją włożyć do sitka i przelać wrzącą wodą. Odstawić do ostygnięcia i wtedy użyć do sałatki.

sałatka śledziowa (3)

Wykonanie:
Śledzie pokroić w kostkę/paseczki. Rozłożyć równomiernie na dnie szklanej formy.

Cebulę obrać i drobno posiekać. Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę. Jabłka skropić sokiem z cytryny i wymieszać.

Na śledziach ułożyć warstwę cebuli, a potem jabłek. Warstwę jabłek delikatnie posmarować majonezem (lub jogo-majo). Na wierzch zetrzeć na drobnej tarce jajka.

Smacznego 🙂

sałatka śledziowa (2)

Read Full Post »

suflety serowe20134

Z okazji Tłustego Czwartku chciałabym Wam zaproponować bardzo delikatne w smaku suflety z twarożkiem.
Podane z musem truskawkowym smakują wprost wybornie 🙂

Uwaga!
Suflety trzeba przygotowywać w ostatniej chwili i podawać zaraz po wyjęciu z piekarnika.
W czasie pieczenia suflety pięknie rosną, ale po wyjęciu lekko opadają. Taka już jest ich uroda 😉

Przepis pochodzi z miesięcznika Bistro (marzec 2011).

suflety serowe20136

Składniki: (4 porcje)
300 g twarożku jak na sernik (u mnie 200 g twarożku President oraz 100 g domowej ricotty)
3 jajka (osobno białka i żółtka)
50 g miękkiego masła
60 g cukru brzozowego
2 łyżki (suchej) kaszy manny
50 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki esencji waniliowej (lub skórki otartej z cytryny)

dodatkowo:
4 foremki do sufletów o pojemności około 150 ml
masło do nasmarowania foremek
około 1 łyżka cukru pudru do wysypania foremek

mus truskawkowy:
1 torebka (450 g) mrożonych truskawek
1-2 łyżki syropu z agawy/cukru brzozowego

suflety serowe20132

Wykonanie:
Rozmrozić truskawki.
Foremki posmarować wewnątrz masłem i oprószyć cukrem pudrem (ja robiłam to siteczkiem).
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.

Białka ubić ze szczyptą soli i 1 łyżką cukru brzozowego na sztywną pianę. Odstawić.

Masło utrzeć z resztą cukru. Dodać twarożek, kaszę manną, esencję waniliową (lub skórkę cytrynową) oraz żółtka i dokładnie zmiksować. Na koniec wymieszać delikatnie z pianą z białek.

Masą serową napełnić foremki i wstawić na najniższą półkę do nagrzanego piekarnika. Piec 25 minut.

Uwaga: NIE OTWIERAĆ PIEKARNIKA W CZASIE PIECZENIA!

W tym czasie przygotować mus truskawkowy. Truskawki zmiksować blenderem na sos. Dosłodzić do smaku syropem z agawy lub cukrem brzozowym.

Suflety podawać od razu po wyjęciu z piekarnika. Dla chętnych z polewą z musu truskawkowego.

Smacznego 🙂

suflety serowe

Read Full Post »

ciasto pomarańczowo-migdałowe (1)

Mocno pomarańczowe w smaku, zapachu i kolorze!
Bez dodatku mąki i tłuszczu, a mimo to puszyste i wilgotne!
Tak samo dobre w dniu pieczenia jak i następnego dnia!

Mając do dyspozycji organiczne pomarańcze (zakupione dzięki Grupie Solidarnych Zakupów ChilliBite) czułam się wprost w obowiązku aby upiec to ciasto 🙂

Gorąco polecam wszystkim wielbicielom „pomarańczowych klimatów” 🙂

Ciasto tego typu piekłam po raz kolejny. Za pierwszym razem korzystałam z podpatrzonego w TV przepisu Nigeli Lawson na ciasto na bazie mandarynek, a tym razem oparłam się na przepisie opublikowanym w miesięczniku Moje Gotowanie (maj 2012), a pochodzącym oryginalnie z książki „Zapraszam do stołu. Kuchnia Jerzego Knappe”.

ciasto pomarańczowo-migdałowe (3)

Składniki: (tortownica o średnicy 21 cm; 12 porcji)
2 pomarańcze, koniecznie o cienkiej skórce
6 jajek (osobno białka i żółtka)
25 dag cukru brzozowego
30 dag mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia

dodatkowo:
margaryna do nasmarowania boków formy
papier do pieczenia do wyłożenia dna tortownicy
2 łyżki mielonych migdałów do wysypania boków tortownicy

ciasto pomarańczowo-migdałowe (4)

Wykonanie:
Pomarańcze wyszorować dokładnie szczoteczką pod bieżącą wodą. Włożyć (całe owoce ze skórką!) do niedużego garnka i zalać zimną wodą. Gotować pod przykryciem około 15 minut od momentu zagotowania. Wodę wylać, a pomarańcze zalać ponownie zimną wodą i całą „operację” powtórzyć jeszcze raz. (Uwaga: Oryginalny przepis tego nie wymagał, ale skorzystałam tutaj z podpowiedzi mojej Mamy, która w ten sposób przygotowuje kandyzowane skórki pomarańczowe. Dzięki kilkukrotnemu gotowaniu skórki tracą większość goryczy.)

Pomarańcze po raz trzeci zalać zimną wodą, przykryć i zagotować. Gotować na małym ogniu przez 75-90 minut, do czasu aż będą miękkie. Wylać wodę, a pomarańcze odstawić do ostudzenia.

Piekarnik rozgrzać do 170 stopni. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, a boki posmarować margaryną i obsypać mielonymi migdałami.

Wystudzone pomarańcze przekroić na ćwiartki, usunąć ewentualne pestki i dokładnie zmiksować (całe owoce wraz ze skórką!).

Cukier brzozowy podzielić na w miarę równe dwie części.
Jedną część ubić z białkami na sztywną pianę i odstawić.
Drugą część cukru dodać do żółtek i ubić na jasny krem. Dodać zmiksowane pomarańcze, proszek do pieczenia oraz mielone migdały. Dokładnie wymieszać. Na koniec dodać partiami ubitą pianę z białek i cukru. Wymieszać.

Ciasto przełożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać wierzch. Wstawić na najniższą półkę do gorącego piekarnika i piec 70-85 minut, do czasu aż wbity w środek ciasta patyczek po wyjęciu będzie suchy. Gdyby ciasto, w trakcie pieczenia, zbyt mocno się rumieniło, przykryć je arkuszem papieru do pieczenia.

Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i pozostawić w formie do całkowitego wystygnięcia.

Uwaga:
Ciasto w czasie pieczenia w zasadzie w ogóle nie rośnie. Po wyjęciu może nawet delikatnie opaść.

Gotowe ciasto można udekorować ulubionym kremem i świeżymi pomarańczami. Ja, ze względów dietetycznych, oprószyłam je jedynie odrobiną cukru pudru, tworząc za pomocą szablonu, kwiatowy wzorek na górze ciasta. Niestety nie widać tego na zdjęciach, które były robione nazajutrz po rodzinnym przyjęciu 😉

Smacznego :)

ciasto pomarańczowo-migdałowe (2)

Read Full Post »

sernik ananasowy na zimno (4)

Lekki, puszysty, mocno ananasowy sernik na zimno ozdobiony jadalnymi „kwiatami”…

Smacznie i elegancko 🙂
Gorąco polecam!

Sernik powstał na podstawie wcześniej wypróbowanego przepisu na sernik pomarańczowy i truskawkowy. Natomiast pomysł na ananasowe „kwiaty” podpatrzyłam tutaj. Autorka bardzo dokładnie zilustrowała zdjęciami jak robi się te kwiaty. Dodam tylko, że smakują tak samo dobrze jak wyglądają 🙂

W internecie jest sporo blogów kulinarnych (bardzo wiele anglo-języcznych), na których prezentowane są suszone kwiaty z ananasa (dried pineapple flowers). Pomysł oryginalnie pochodzi podobno ze strony Marthy Stewart.

sernik ananasowy na zimno (1)

SERNIK ANANASOWY NA ZIMNO
Składniki: (tortownica o średnicy 24 cm – 12 dużych porcji)
Masa serowa:
1 kg trzykrotnie zmielonego białego sera (u mnie President)
300 g zmiksowanych plastrów ananasa z puszki*
150-200 g cukru brzozowego (ilość zależy od „kwaśności” sera i „słodyczy” owoców)
8 płaskich łyżeczek żelatyny (1 opakowanie 20 g)
300 g śmietany kremówki (30% lub 36%)

*Uwaga: Aby sernik wyszedł muszą być użyte do niego owoce z puszki. Świeże ananasy zawierają bowiem substancje chemiczne, które „blokują” działanie żelatyny i uniemożliwiają prawidłowe stężenie sernika.

Mi udało się kupić ananasy w lekkim syropie, które były wyprodukowane bez dodatku cukru. Zawierają jedynie naturalne cukry z owoców.

Galaretka ananasowa:
300 ml soku/syropu w którym zanurzone były plastry ananasa (przecedzonego przez gęste sitko lub podwójnie złożoną gazę)**
3 płaskie łyżeczki żelatyny

**Uwaga: Jeśli płynu jest zbyt mało, można albo zmniejszyć ilość galaretki (na każde 100 ml płynu używamy 1 łyżeczkę żelatyny) lub do soku z ananasa dodać odpowiednią ilość soku z pomarańczy, aby uzyskać 300 ml.

„kwiaty” z suszonego ananasa do dekoracji

sernik ananasowy na zimno

Wykonanie:
Plastry ananasa odcedzić z soku i dokładnie zmiksować. (Sok pozostawić do zrobienia galaretki!)

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę wymieszać z 1 czubatą łyżką cukru brzozowego, a następnie ubić i odstawić do lodówki.

Zmiksowany miąższ ananasowy wymieszać z serem oraz resztą cukru brzozowego. (Uwaga: Ilość cukru należy dostosować do własnego smaku!)

Żelatynę (20 g) namoczyć w 1/2 szklanki zimnej wody i poczekać aby napęczniała (5-10 minut), a następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej. Do ciepłej, płynnej żelatyny dodać 2 łyżki masy serowej i dokładnie rozmieszać. (Uwaga: Dzięki temu łatwiej będzie potem równomiernie wymieszać żelatynę z masa sernikową oraz uniknąć żelatynowych grudek.)

Żelatynę (wymieszaną jak wyżej) dodać do masy serowej i dokładnie wymieszać. Dodać bitą śmietanę i także wymieszać. Masę serową przełożyć do tortownicy, wierzch wyrównać i wstawić do lodówki aby stężała.

sernik ananasowy na zimno (5)

Przygotować galaretkę.
Odmierzyć 300 ml soku/zalewy z ananasów (ewentualnie dopełnić sokiem z pomarańczy – patrz **uwagi powyżej). Żelatynę (3 płaskie łyżeczki) namoczyć w 3 łyżkach zimnej wody, odstawić aby napęczniała, a następnie rozpuścić w kuchence mikrofalowej lub w wstawiając do naczynia z gorącą wodą. Wymieszać z sokiem ananasowym. Odstawić do lodówki na 20-40 minut, do czasu aż zacznie gęstnieć, a następnie wylać na wierzch zastygniętego (przynajmniej na powierzchni) sernika. Wstawić do lodówki na 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc.

Przed podaniem udekorować „kwiatami” z suszonego ananasa.

Uwaga: Kwiaty można po prostu ułożyć na serniku, lub „przykleić” je krem z mascarpone/bitą śmietanę.

sernik ananasowy na zimno (3)

KWIATY Z SUSZONEGO ANANASA – około 20 sztuk
1 świeży ananas

dodatkowo:
elektryczna suszarka do owoców lub piekarnik z termoobiegiem
sporo cierpliwości i czasu… 😉

Tutaj ilustracja zdjęciowa przepisu, z którego korzystałam.

Ananasa okroić ze skóry i wyciąć „sęki”. Pokroić na baaardzo cienkie plastry, najlepiej 2-3 mm (można to zrobić nożem, aczkolwiek jest to dość trudne, albo na krajalnicy). Ususzyć w suszarce do owoców lub w piekarniku z termoobiegiem.

Uwaga:
Ja suszyłam plastry ananasa w suszarce do owoców (grzybów). Trwało to trochę ponad 3 godziny. W czasie suszenie dwukrotnie zamieniałam miejscami tacki z owocami (dolne na górę, górne na dół) oraz raz obróciłam plasterki owoców.
Gdy owoce były już prawie suche, ale nadal lekko plastyczne, włożyłam je do foremki od muffinek aby „podwinąć płatki”, tak aby jeszcze bardziej nabrały kwiatowego kształtu.

Autorka, na której przepisie się wzorowałam, suszyła plasterki ananasa w piekarniku z termoobiegiem, w temperaturze około 100 stopni. Trwało to ponad godzinę. W czasie suszenia owoce były jeden raz obrócone.

Ususzone kwiaty ananasa można wykorzystać do dekoracji serników, tortów lub na przykład muffinek.

Uwaga:
Ususzone kwiaty można przechowywać parę dni (u mnie 3-4) w suchym miejscu, okryte bawełnianą ściereczką.

Smacznego 🙂

sernik ananasowy na zimno1

sernik ananasowy na zimno (2)

Read Full Post »

mus czekoladowy z awokado (5)

Niezwykły? Absolutnie tak 🙂

Polecam go wszystkim entuzjastom eksperymentów!
Po sukcesie czekoladowego ciasta cukiniowego oraz tortu fasolowego nadszedł czas na czekoladowy mus z… awokado!

Mus robi się błyskawicznie, ma aksamitną, bardzo lekką konsystencję oraz mocno czekoladowy smak. W przeciwieństwie do innych podobnych deserów nie zawiera jajek oraz ma tylko minimalną ilość tłuszczu.

Każdy z testujących Domowników od razu wyczuł „niezwykły” składnik, ale nikt nie potrafił go odgadnąć, mimo że wszyscy znają smak awokado bardzo dobrze.

Mus można podawać solo lub z dodatkiem owoców sezonowych.
Można go wzbogacić ulubionym aromatycznym alkoholem lub „wyostrzyć” odrobiną chilli.

Spróbujcie! Warto!

Powiem szczerze, że wśród członków moje Rodziny byli i zwolennicy i przeciwnicy, ale tych pierwszych było więcej 🙂

Przepis pochodzi z książki „Honestly Healthy” (Natasha Corrett i Vicki Edgson).

mus czekoladowy z awokado (2)

Składniki: (około 170 ml musu; 2-3 porcje)
1 dojrzałe awokado
1 łyżka rozpuszczonego masła (w oryginale oleju kokosowego)
1 łyżeczka aromatycznego alkoholu (rumu, koniaku, likieru kawowego/pomarańczowego/migdałowego, etc.) lub wody*
2 czubate łyżki kakao
4-5 łyżek syropu z agawy

*zamiast alkoholu można dodać dużą szczyptę mielonej ostrej papryczki chilli.

dodatkowo:
owoce sezonowe np. maliny, borówki, wiśnie, pomarańcze…

mus czekoladowy z awokado (4)

Wykonanie:
Do blendera włożyć obrane ze skórki i pozbawione pestki awokado, wlać alkohol oraz rozpuszczone masło. Dokładnie zmiksować.

Dodać kakao i 3 łyżki syropu z agawy. Utrzeć na gładki mus. W razie potrzeby dosłodzić większą ilością syropu z agawy.

Przełożyć do pucharków i schłodzić w lodówce przez minimum 1 godzinę.
Podawać solo lub z owocami sezonowymi.

Smacznego 🙂

mus czekoladowy z awokado-001

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »