Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Pomarańcze’

białe szparagi z pomarańczowym akcentem20132

Dzisiejszym przepisem chciałabym rozpocząć moje kulinarne wspomnienia z wyjazdu w Dolinę Loary.

Kuchnia francuska, jak dla mnie, to nie tylko nowe, wyszukane dania z „egzotycznych” składników (np. ślimaków), ale także bardzo nowatorskie i inspirujące połączenia znanych dobrze smaków…

Dzisiejszy przepis to właśnie jedno z takich nowych odkryć.
Lekka, zimna przystawka o bardzo delikatnym smaku, ale z ciekawym pomarańczowym akcentem 🙂

Coś w sam raz dla otwartych na nowości kulinarnych poszukiwaczy.

Uwaga 🙂
BIAŁE SZPARAGI na zimno

Ze szparagów odłamać/odkroić najtwardsze końcówki. Łodygi obrać obieraczką do warzyw (pomijając przy tym „główki”, które są najsmaczniejszą częścią każdego szparaga).

W specjalnym, wąskim i wysokim garnku przeznaczonym do gotowania szparagów (lub w dużej głębokiej patelni) zagotować delikatnie osoloną wodę. Włożyć szparagi (muszą być całkowicie zanurzone w wodzie!) i gotować około 4-6 minut, w zależności od ich wielkości i grubości. Po tym czasie wyjąć i od razu przełożyć do miski z lodowatą wodą. (Ja do miski z baaaardzo zimną wodą wrzucam dodatkowo kilka/kilkanaście kostek lodu.)

białe szparagi z pomarańczowym akcentem20131

Składniki: (4 porcje)
20 białych szparagów
2 łyżki mascarpone
2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
około 1/3 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy

dodatkowo:
cząstki/plasterki pomarańczy do ozdoby

Wykonanie:
Ugotować białe szparagi (według instrukcji powyżej).

Twarożek mascarpone ubić z dodatkiem jogurtu naturalnego i otartej skórki z pomarańczy.

Na talerzach ułożyć po 5 sztuk szparagów, a następnie udekorować je łyżką twarożku i cząstką/plastrem pomarańczy.

Smacznego 🙂

białe szparagi z pomarańczowym akcentem20133

Read Full Post »

ciasto pomarańczowo-migdałowe (1)

Mocno pomarańczowe w smaku, zapachu i kolorze!
Bez dodatku mąki i tłuszczu, a mimo to puszyste i wilgotne!
Tak samo dobre w dniu pieczenia jak i następnego dnia!

Mając do dyspozycji organiczne pomarańcze (zakupione dzięki Grupie Solidarnych Zakupów ChilliBite) czułam się wprost w obowiązku aby upiec to ciasto 🙂

Gorąco polecam wszystkim wielbicielom „pomarańczowych klimatów” 🙂

Ciasto tego typu piekłam po raz kolejny. Za pierwszym razem korzystałam z podpatrzonego w TV przepisu Nigeli Lawson na ciasto na bazie mandarynek, a tym razem oparłam się na przepisie opublikowanym w miesięczniku Moje Gotowanie (maj 2012), a pochodzącym oryginalnie z książki „Zapraszam do stołu. Kuchnia Jerzego Knappe”.

ciasto pomarańczowo-migdałowe (3)

Składniki: (tortownica o średnicy 21 cm; 12 porcji)
2 pomarańcze, koniecznie o cienkiej skórce
6 jajek (osobno białka i żółtka)
25 dag cukru brzozowego
30 dag mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia

dodatkowo:
margaryna do nasmarowania boków formy
papier do pieczenia do wyłożenia dna tortownicy
2 łyżki mielonych migdałów do wysypania boków tortownicy

ciasto pomarańczowo-migdałowe (4)

Wykonanie:
Pomarańcze wyszorować dokładnie szczoteczką pod bieżącą wodą. Włożyć (całe owoce ze skórką!) do niedużego garnka i zalać zimną wodą. Gotować pod przykryciem około 15 minut od momentu zagotowania. Wodę wylać, a pomarańcze zalać ponownie zimną wodą i całą „operację” powtórzyć jeszcze raz. (Uwaga: Oryginalny przepis tego nie wymagał, ale skorzystałam tutaj z podpowiedzi mojej Mamy, która w ten sposób przygotowuje kandyzowane skórki pomarańczowe. Dzięki kilkukrotnemu gotowaniu skórki tracą większość goryczy.)

Pomarańcze po raz trzeci zalać zimną wodą, przykryć i zagotować. Gotować na małym ogniu przez 75-90 minut, do czasu aż będą miękkie. Wylać wodę, a pomarańcze odstawić do ostudzenia.

Piekarnik rozgrzać do 170 stopni. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, a boki posmarować margaryną i obsypać mielonymi migdałami.

Wystudzone pomarańcze przekroić na ćwiartki, usunąć ewentualne pestki i dokładnie zmiksować (całe owoce wraz ze skórką!).

Cukier brzozowy podzielić na w miarę równe dwie części.
Jedną część ubić z białkami na sztywną pianę i odstawić.
Drugą część cukru dodać do żółtek i ubić na jasny krem. Dodać zmiksowane pomarańcze, proszek do pieczenia oraz mielone migdały. Dokładnie wymieszać. Na koniec dodać partiami ubitą pianę z białek i cukru. Wymieszać.

Ciasto przełożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać wierzch. Wstawić na najniższą półkę do gorącego piekarnika i piec 70-85 minut, do czasu aż wbity w środek ciasta patyczek po wyjęciu będzie suchy. Gdyby ciasto, w trakcie pieczenia, zbyt mocno się rumieniło, przykryć je arkuszem papieru do pieczenia.

Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i pozostawić w formie do całkowitego wystygnięcia.

Uwaga:
Ciasto w czasie pieczenia w zasadzie w ogóle nie rośnie. Po wyjęciu może nawet delikatnie opaść.

Gotowe ciasto można udekorować ulubionym kremem i świeżymi pomarańczami. Ja, ze względów dietetycznych, oprószyłam je jedynie odrobiną cukru pudru, tworząc za pomocą szablonu, kwiatowy wzorek na górze ciasta. Niestety nie widać tego na zdjęciach, które były robione nazajutrz po rodzinnym przyjęciu 😉

Smacznego :)

ciasto pomarańczowo-migdałowe (2)

Read Full Post »

Święta, Święta, a… po Świętach zapraszam Was po przepis na lekką, kolorową i smaczną sałatkę z rukoli, wędzonego pstrąga oraz pomarańczy.

Pomysł na tę sałatkę zaczerpnęłam z książki Gordona Ramsaya pt. „Zdrowa Kuchnia”. Autor doradzał do niej także sos na bazie soku pomarańczowego, ale… mnie sałatka smakowała dużo bardziej z tradycyjnym, wytrawnym sosem winegret. Ten „pomarańczowy” był dla mnie zbyt słodki…

Składniki: (1 porcja)
1-2 filety wędzonego pstrąga bez skóry (u mnie 1 opakowanie 125 g)
sałata rukola (ilość według uznania)
1/2 dużej pomarańczy

sos winegret – przepis tutaj

Wykonanie:
Sałatę umyć, osuszyć i ułożyć na talerzu. Pomarańcze obrać i „wyfiletować” (tj. wykroić miąższ, tak jak pokazywałam tutaj). Fileta z pstrąga podzielić na kawałki i wraz z cząstkami pomarańczy ułożyć na sałacie. Całość polać sosem winegret.

Smacznego 🙂

Z OSTATNIEJ CHWILI…

Polecam także potrawy, w których można wykorzystać poświąteczne okrawki. Moje propozycje znajdziecie tutaj 🙂

Read Full Post »

Korzystając z nadal jeszcze słodkich i soczystych pomarańczy, chciałabym Wam dzisiaj zaproponować przepis na sernik na zimno, w którym wykorzystałam właśnie te owoce 🙂

Pyszny, delikatny, lekki sernik w wielkanocnych kolorach będzie na pewno wspaniałym świątecznym deserem 🙂

Na podstawie przepisu z miesięcznika Kuchnia (07/2011).

Uwaga:)
Już dzisiaj chciałabym zapowiedzieć pewną NOWOŚĆ…
Pojawi się na moim blogu w najbliższy weekend.
Zapraszam do śledzenia 🙂
Pzdr Aniado

Składniki: (tortownica o średnicy 24 cm – 12 dużych porcji)
Masa serowa:
1 kg trzykrotnie zmielonego białego sera (u mnie President)
300 g zmiksowanego miąższu pomarańczy
150-200 g cukru brzozowego (ilość zależy od „kwaśności” sera i owoców)*
8 płaskich łyżeczek żelatyny (1 opakowanie 20 g)
2-4 łyżki likieru pomarańczowego
300 g śmietany kremówki (30% lub 36%)

Galaretka pomarańczowa:
300 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy (przecedzonego przez gęste sitko lub podwójnie złożoną gazę)
3 płaskie łyżeczki żelatyny

cząstki pomarańczy i listki mięty do dekoracji

*Tutaj i tutaj   pisałam więcej na temat cukru i jego zamienników.

Wykonanie:
Przygotować masę serową.
Pomarańcze obrać ze skórki (pomarańczowej oraz białej – ja obierałam je tak jak jabłka) i „wyfiletować” tj. wykroić ostrym nożem miąższ spomiędzy białych błonek. Miąższ zmiksować, a z resztek wycisnąć sok i odstawić.

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę wymieszać z 1 czubatą łyżką cukru brzozowego, a następnie ubić i odstawić do lodówki.

Zmiksowany miąższ owocowy wymieszać z serem, likierem pomarańczowym oraz resztą cukru brzozowego. (Uwaga: Ilość cukru należy dostosować do własnego smaku!)

Żelatynę (20 g) namoczyć w 1/2 szklanki zimnej wody i poczekać aby napęczniała (5-10 minut), a następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej. Do ciepłej, płynnej żelatyny dodać 2 łyżki masy serowej i dokładnie rozmieszać. (Uwaga: Dzięki temu łatwiej będzie potem równomiernie wymieszać żelatynę z masa sernikową oraz uniknąć żelatynowych grudek.)

Żelatynę (wymieszaną jak wyżej) dodać do masy serowej i dokładnie wymieszać. Dodać bitą śmietanę i także wymieszać. Masę serową przełożyć do tortownicy, wierzch wyrównać i wstawić do lodówki aby stężała.

Przygotować galaretkę.
Wycisnąć sok z pomarańczy (300 ml) i przecedzić go przez gęste sitko i/lub podwójnie złożoną gazę. Żelatynę (3 płaskie łyżeczki) namoczyć w 3 łyżkach zimnej wody, odstawić aby napęczniała, a następnie rozpuścić. Wymieszać z sokiem pomarańczowym. Odstawić do lodówki na 20-40 minut, do czasu aż zacznie gęstnieć, a następnie wylać na wierzch zastygniętego (przynajmniej na powierzchni) sernika. Wstawić do lodówki na 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc.

Przed podaniem udekorować kawałkami pomarańczy i listkami mięty.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

„Doskonały, delikatny mus, niezwykle łatwy do przygotowania. Idealny dla tych, którzy sądzą, że desery wymagają wielkiego wysiłku kulinarnego – ten mus nie może się nie udać.” – Tak o tym deserze piszą mistrz kuchni Daniel Green oraz dietetyczka Catherine Collins, w swojej książce „Zdrowe potrawy obniżające cholesterol”.

Zrobiłam. Spróbowałam. Zaręczam, że mają rację 🙂

Składniki: (4 porcje)
150 g suszonych moreli
2 średnie obrane pomarańcze
50 g jogurtu naturalnego
1 łyżka syropu z agawy* (opcjonalnie – w zależności od tego jak słodkie są owoce)
2 łyżki likieru pomarańczowego (wersja dla dorosłych)
1 łyżka płatków migdałowych

*Uwaga: Zachęcam do przeczytania dodatkowych informacji o cukrze i jego zamiennikach tutaj i tutaj. 😉

Wykonanie:
Migdały uprażyć na suchej patelni, na średnim ogniu. (U mnie trwa to 5-7 minut, palnik 6-7 w 9-stopniowej skali.)

Do miksera włożyć morele, pomarańcze oraz jogurt i zmiksować na gładką masę. Doprawić do smaku likierem pomarańczowym oraz syropem z agawy.** Przełożyć do pucharków i wstawić do lodówki.

Przed podaniem każdą porcję posypać uprażonymi płatkami migdałowymi.

Smacznego 🙂



**Uwaga:
O tej porze roku pomarańcze są baaardzo słodkie. Przygotowując deser trzymałam się dokładnie przepisu i dodałam 1 łyżkę syropu z agawy. Jak dla nas deser wyszedł trochę za słodki… Aby temu zaradzić jedliśmy go dokładając sobie gęstego jogurtu greckiego. Było pycha 🙂

Read Full Post »

Krem pomidorowo-pomarańczowy podany w formie cappuccino to moja wersja przepysznej zupy, którą jadłam w Warszawie w restauracji „Joseph’s wine & food”.

Zupę polecam wszystkim poszukującym nowych smaków 😉

Uwaga:)
Kucharz Joseph Seeletso, który otworzył ww. restaurację, znany także z programu „Dzień dobry TVN”, jest twórcą nowatorskiej kuchni, słynącym z niebanalnych połączeń potraw. Mnie najbardziej zaskoczył słodkim deserem podanym z… sosem czosnkowym 😉

Składniki: (5-6 porcji)
3 duże marchwie
1 pomarańcza
1 płaska łyżeczka tartej skórki pomarańczowej
1 puszka pomidorów bez skórki (razem z sokiem)
1 l wywaru warzywnego lub rosołu drobiowego
oliwa
sól i pieprz
szczypta cynamonu

dodatkowo:
mleko 2 %
spieniacz do mleka

Wykonanie:
Marchwie obrać i pokroić na plasterki.
Zetrzeć skórkę z pomarańczy (potrzebna będzie 1 płaska łyżeczka), a następnie obrać owoc i pokroić w kostkę.

W garnku rozgrzać 3 łyżki oliwy, dodać marchew i smażyć na średnim ogniu około 5 minut. Dodać pokrojoną w kostkę pomarańczę, skórkę pomarańczową, pokrojone pomidory wraz z zalewą oraz wywar i całość doprowadzić do wrzenia. Gotować 20-30 minut, aż marchew będzie miękka. Zmiksować i przetrzeć przez sito. Doprawić do smaku szczyptą cynamonu oraz solą i pieprzem.

Gorące mleko ubić na pianę. Zupę podgrzać i rozlać do filiżanek. Na wierzch nałożyć po 1-2 łyżki piany z mleka.*

*Uwaga: Na zdjęciach, chcąc pokazać zupę, celowo nakładałam do filiżanek tylko minimalną ilość mleka. Zupa jest stanowczo smaczniejsza gdy spienione mleko przykrywa całą powierzchnię filiżanki. Zupa stanowi wtedy rodzaj „niespodzianki”, ukrytej pod białą pianką 🙂

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU

Jajka faszerowane pieczarkami

Łosoś z awokado i twarożkiem

Sałatka z cykorii z gruszką i serem

Orientalna zupa z łososiem

Kapuśniak pomidorowy z chilli

Pieczone plastry cukinii

Ryba po prowansalsku wg Gordona Ramsay’a

Read Full Post »

Zapraszam w podróż do Francji!
Dzisiaj Crepes Suzette w lżejszej wersji!

Razowe naleśniki z gorącym sosem pomarańczowym to prawdziwy raj dla smakoszy 🙂
Bardzo polecam szczególnie wielbicielom pomarańczowych smaczków 😉


Uwaga:)

Z podanych poniżej proporcji wychodzi 9-10 sztuk naleśników. Ilość sosu natomiast wystarcza na 5 porcji, czyli 5 naleśników. Pozostałe naleśniki można włożyć do torebki foliowej i zamrozić. Będą gotowe na następny raz. Naleśniki należy rozmrażać przez noc w lodówce.

Składniki:

Naleśniki razowe – 9-10 sztuk
½ szklanki mąki pszennej graham/razowej
½ szklanki białej mąki pszennej (u mnie luksusowa)
250-300 ml mleka
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 duże jajko (osobno białko i żółtko)
2 łyżki delikatnej oliwy lub oleju
szczypta soli
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
½ łyżeczki esencji waniliowej

Wykonanie:

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę i odstawić.

Żółtko wymieszać z jogurtem, oboma rodzajami mąki i 200 ml mleka. Ubijając stopniowo dolewać resztę mleka aż do uzyskania ciasta odpowiedniego na naleśniki (tj. o konsystencji średnio gęstej śmietany). Wlać 2-3 łyżki oleju, esencję waniliową oraz dodać otartą skórkę pomarańczową i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać białko ubite na pianę, wymieszać. Jeśli ciasto zrobiło się zbyt gęste dodać więcej mleka, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Odstawić na 15-30 minut.

Z ciasta smażyć (bez użycia dodatkowego tłuszczu) cienkie naleśniki.
Tutaj pisałam więcej na temat smażenia naleśników 🙂

Sos do Crepes Suzette – 5 porcji/5 naleśników
½ litra soku ze świeżych pomarańczy/mandarynek
2 łyżki dżemu pomarańczowego (u mnie firmy St. Dalfour) lub 2 łyżki syropu z agawy
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
2 łyżki likieru pomarańczowego
1 duża pomarańcza obrana i pokrojona w kostkę

Wykonanie:
Sok pomarańczowy wlać do dużej patelni. Wymieszać z dżemem (syropem z agawy), otartą skórką pomarańczową i gotować aż odparuje do gęstości lekkiego syropu. Wlać likier pomarańczowy.

Na patelnię wkładać po kolei po jednym naleśniku, obracać aby był pokryty sosem z obu stron, a następnie składać na ćwiartki (pozostawiać wszystkie cały czas na patelni!). Gorące naleśniki rozłożyć na talerze (najlepiej gdyby były wcześniej lekko podgrzane w piekarniku), a na patelnię wrzucić pokrojoną pomarańczę. Podgrzewać 2-3 minuty, a następnie rozłożyć, wraz z resztą sosu, równomiernie na wszystkie porcje. Podawać od razu.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Older Posts »