Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Owoce morza’

Gęsta, pożywna, rozgrzewająca, o zdecydowanym smaku i wspaniałym kolorze, a przy tym pełna nieoczekiwanych aromatów…

Ta zupa jest „pochodną” śródziemnomorskiej zupy rybnej. Jest to jednocześnie „skrócona” wersja wspomnianej zupy. To stamtąd pochodzą decydujące o jej niepowtarzalnym smaku aromaty szafranu i pomarańczy.

Uwaga:)
Zupa ta jest pyszna sama w sobie, ale pasują do niej także wszystkie owoce morza. Ja krem paprykowy najczęściej podaję ze smażonymi krewetkami, lub mieszanką podsmażonych na czosnku owoców morza. Bywały też wersje z kawałkami ryby 😉

Składniki: (6 porcji)
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1 duża papryka (czerwona, pomarańczowa lub żółta)
1 papryczka chilli (ilość zależy od indywidualnych preferencji)
1 puszka pomidorów bez skórki
1 mała puszka koncentratu pomidorowego
1 litr bulionu
skórka otarta z połowy pomarańczy
szczypta szafranu
1 łyżka posiekanej natki pietruszki i/lub świeżej kolendry
oliwa z oliwek
ocet balsamiczny
sól i pieprz

Wykonanie:
Zeszklić cebulę i czosnek na oliwie. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę oraz chilli i chwilę razem smażyć.

Dodać pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, szafran, otartą skórkę z pomarańczy, posiekaną natkę i/lub kolendrę. Zalać bulionem i gotować 20-25 minut.

Całość zmiksować i przetrzeć przez sitko.

Doprawić solą, pieprzem i octem balsamicznym.

Podawać samą lub z krewetkami usmażonymi na oliwie z odrobiną czosnku, soli i pieprzu (lub przyprawy do owoców morza).

Smacznego:)

Jak w przypadku wszystkich zup, polecam zawekowanie części zupy „na zaś”

Read Full Post »

To była prawdziwa letnia uczta! „Mlaskaniom i oblizywaniom” nie było końca!
Grecka kuchnia kojarzyła mi się do tej pory głównie z grecką sałatką i suvlakami… a tu takie ODKRYCIE!

Przepis wypatrzyłam na blogu ChilliBite. Dzięki:)

Uwaga:)
Autorka przepisu pisze, że Saganaki tradycyjnie podaje się w indywidualnych patelenkach, ale można użyć ceramicznych płaskich naczyń, osobne dla każdego uczestnika biesiady. (Ja przygotowałam wersję 2-osobową:)

Składniki:
oliwa z oliwek
2 cebule posiekane w kostkę
4-5 ząbków czosnku
duże krewetki, oczyszczone i obrane, ale z ogonkami – ok 7 szt na osobę (u mnie były mrożone i bez ogonków)
1 puszka dobrych włoskich pomidorów bez skórki
100ml białego wina
pieprz
świeże lub suszone oregano
dobra grecka feta

Wykonanie:
Na oliwie z oliwek podsmażyć na szklisto cebule i czosnek. Dodać krewetki (rozmrożone, opłukane i osuszone papierowym ręcznikiem) i smażyć chwilę aby przeszły aromatem. Krewetki zdjąć z patelni i odłożyć.

Do oliwy z cebulą i czosnkiem dodać pomidory i oregano. Dusić ok 5 minut. Dodać wino i dusić kolejne 5-7 minut, aż sos zgęstnieje. Doprawić pieprzem i solą (Uwaga: solić minimalnie, ponieważ feta, którą potem dodamy jest na ogół bardzo słona!).

Do każdego naczynia nałożyć taką ilość sosu, aby przykrył dokładnie dno. Na wierzch wyłożyć krewetki i pokruszony ser feta. Posypać oregano i pokropić oliwą z oliwek.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C na ok 10 minut – do chwili, gdy feta się nieco rozpuści i zrumieni.

Podawać gorące.

Uwaga: W Grecji danie to podaje się ze świeżym pieczywem, ja zamiast tego polecam mieszaną sałatkę 😉

Smacznego:)

Wykorzystując to, że mamy już rozgrzany piekarnik, przygotujmy na deser owoce zapiekane pod bezową pianką

Read Full Post »

To było moje drugie podejście do muli. Za pierwszym razem wyszły pysznie, ale ja miałam zniszczone szorowaniem ręce i zszargane nerwy… Byłam przekonana, że to jednocześnie pierwszy i ostatni raz jak moja Rodzina ma okazję skosztować tych smakołyków w domu.
Tym razem miałam okazję kupić świeże, piękne, duże i CZYŚCIUTKIE mule! Takiej okazji nie można było przepuścić.
Jeśli trafimy właśnie na takie, to przygotowanie pysznych muli (małży) po marynarsku zajmie nam nie dłużej niż kwadrans 🙂

Uwaga:)
Dzisiaj nietypowo… Mam jeszcze jeden sposób na odchudzanie… Migrena. Dopada nieoczekiwanie i nie wiadomo na jak długo. Obezwładniający ból głowy (plus dodatkowe atrakcje…) paraliżują całkowicie. Odgłos pracującej na drugim końcu domu pralki odbiera się jak ryk startującego tuż obok nas odrzutowca, przebijający się przez ciemne zasłony promień wschodzącego słońca wprost „wypala w głowie dziurę”… W najlepszym razie da się leżeć z zamkniętymi oczami i pić wodę… Mimo, że traci się wtedy od 1-2 kg na dobę to takiego sposobu odchudzania nie polecam nawet największemu wrogowi…

A wracając do muli 🙂
Składniki:
1 kg muli (po 1/2 kg muli na osobę)
1/2 litra białego wytrawnego wina
2 puszki pomidorów bez skórki wraz z zalewą
1 łyżka posiekanej cebuli
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżka posiekanych ziół (bazylia, szałwia, tymianek)
3-4 ząbki czosnku
sól i pieprz do smaku
2-3 łyżki oliwy

Wykonanie:
Muszle dokładnie oczyścić z porastających je glonów i narośli. Oderwać tzw. bisiory (nić, za pomocą której małże przyczepiają się do skał).
Do gotowania bierzemy tylko zamknięte muszle, oraz te, które były uchylone, ale po stuknięciu o blat, same się ponownie zamknęły.
Umyć w zimnej wodzie, odsączyć i osuszyć.

Przygotować sos. Na 2-3 łyżkach oliwy zeszklić cebulę. Dodać rozdrobnione pomidory wraz z sokiem, wlać wino oraz wsypać zioła. Dodać przeciśnięty czosnek i wszystko razem zagotować. Sos doprawić do smaku solą i pieprzem.

Mule wrzucać do gorącego sosu i gotować na dużym ogniu około 5 minut, aż wszystkie się otworzą.
W czasie gotowania 1-2 potrząsnąć garnkiem lub delikatnie zamieszać.

Podawać od razu z mieszaną sałatką.

(Dla wszystkich, którzy nie muszą rygorystycznie dbać o linię, proponuję dodatkowo świeżą bagietkę maczaną w sosie, w którym gotowały się małże. Prawdziwa uczta!)

Smacznego:)

Read Full Post »

Zupa o zdecydowanym charakterze. Ostra na tyle, na ile pozwoli jej na to autor. Dzięki dodatkowi kolendry, trawy cytrynowej i pasty curry „przenosi nas wprost do Bangkoku”:)

Uwaga:)
Jednym z trików jakie stosuję aby urozmaicić menu jest dobór przypraw. „Podróżuję” po kuchniach całego świata. Gdy dodaję do mięsa rozmaryn, czosnek i natkę pachnie arabskim daniem, innego dnia jest po włosku, tj. z dodatkiem czosnku, tymianku i bazylii, kuchnia tajska w moim wykonaniu to potrawy z dodatkiem trawy cytrynowej, kolendry i chili (lub bardzo ostrej pasty curry), itd.

Składniki:
1 litr rosołu lub wywaru z warzyw
1/2 piersi kurczaka
100 g surowych (mrożonych), małych krewetek
1 por (tylko biała część)
1-2 łyżeczki pasty curry (lub chili)
1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej (lub trawy cytrynowej pod inną postacią:)
1 łyżeczka drobno posiekanego szczypioru
sól i pieprz do smaku

Wykonanie:
Pora pociąć na cienkie plasterki i zeszklić na 1-2 łyżkach oliwy. Zalać rosołem i zagotować.
Dodać kurczaka pociętego na drobne paseczki, a po chwili surowe krewetki (jeśli były zamrożone, można je wcześniej włożyć na 5 minut do lekko ciepłej wody, aby rozmarzły). Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć temperaturę i gotować około 15 minut.

Pod koniec gotowania zupę doprawić trawą cytrynową oraz czerwoną pastą curry. (Pasta curry jest EKSTREMALNIE OSTRA! Radzę dodawać po pół łyżeczki i za każdym razem próbować:).

Przyprawić solą i pieprzem. Podawać posypaną szczypiorkiem.

Smacznego:)

Read Full Post »



Zupa ta smakuje nawet największym „wrogom” ryb i owoców morza:)
To była pierwsza „zupa rybna” jakiej odważyłam się spróbować. Od tamtej pory często decyduję się na zupy rybne w restauracjach, ale powiem nieskromnie, że ta jest nadal moją ulubioną.

Co czynią ją wyjątkową? Według mnie jest to bardzo udane połączenie smaku ryb i pomidorów, uzupełnione dobrze dobranymi przyprawami, głównie szafranem i skórką pomarańczową.

Przepis pochodzi z książki „Dania z ryb i owoców morza” (wydawnictwo Konemann).

Uwaga:)
W przypadku tej zupy, każdy może sobie dobrać owoce morza wedle swoich upodobań. Mogą to być tylko ryby, albo ryby i krewetki, albo cała mieszanka „seafood”.
Oczywiście tak jak w przypadku wszystkich zup, zachęcam do wekowania. Warto jest od razu ugotować większą ilość zupy, a potem cieszyć się nią w dowolnej chwili:)

Składniki:

1/2 łyżeczki nitek szafranu
3 łyżeczki oliwy z oliwek
2 duże cebule, cienko pokrojone
1 por, tylko biała część, posiekany
4 ząbki czosnku, drobno posiekane
1 liść laurowy
1/2 łyżeczki suszonego majeranku
1 łyżeczka utartej skórki z pomarańczy
2 łyżki wytrawnego białego wina
1 czerwona papryka, w kawałkach na kęs
500 g pomidorów bez skórki (w puszce lub świeżych)
125 ml przecieru pomidorowego
500 ml wywaru z ryb
2 łyżki koncentratu pomidorowego
500 g filetów rybnych bez skórki, w kawałkach na kęs lub dowolna kombinacja ryb i owoców morza (mogą być także mrożone)
3 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki

Wykonanie:
W miseczce namoczyć szafran w 2 łyżkach wrzątku.

W dużym rondlu o grubym dnie rozgrzać na małym ogniu oliwę. dodać cebulę, por, czosnek, liść laurowy i majeranek. Przykryć i smażyć 10 minut, od czasu do czasu potrząsając rondlem, aż cebula będzie miękka. Dodać skórkę pomarańczową, wino, paprykę i pomidory. Przykryć i smażyć 10 minut.

Dodać do rondla wywar z ryb, przecier i koncentrat pomidorowy oraz szafran z zalewą. Dobrze wymieszać, doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień do małego i gotować 15 minut bez przykrycia.

Dodać rybę (i owoce morza), przykryć i gotować 8 minut, aż będzie miękka. Dodać sól i pieprz do smaku oraz połowę pietruszki.

Tuż przed podaniem posypać zupę resztą pietruszki.

Smacznego:)

Read Full Post »

« Newer Posts