Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Orzechy’

BATONIKI AMARANTUSOWE

Smaczna i zdrowa alternatywa dla „sklepowych” batoników.
Idealne jako przegryzka w momentach gdy dopada głód lub zamiast podwieczorku 🙂

Przepis wypatrzony na blogu Ekoquchnia, a oryginalnie pochodzi z bloga Trufla.

Uwaga:)
Batoniki są bardzo „elastyczne” jeśli chodzi o składniki.
Orzechy, ziarna i bakalie można dobrać według własnego uznania.
Moje poprzedniczki używały: rodzynek, suszonej porzeczki, suszonych moreli, śliwek, wiórek kokosowych, sezamu, orzechów laskowych… Pełna dowolność.
Ja tym razem zastosowałam się do proporcji podanych przez Patrycję (blog Trufla) tj. 50 g bakalii + 200 g orzechów i ziaren. Następnym razem zwiększę ilość bakalii kosztem orzechów (tj. 100 g bakalii + 150 g orzechów i ziaren).

AMARANTUS – tutaj pisałam o tym więcej.
Na „fali” zauroczenia amarantusem kupiłam kiedyś nie tylko surowe „ziarno” ale także poping, czyli ziarno ekspandowane (taką amarantusową wersję dmuchanego ryżu 😉 ).
Dopiero jednak teraz udało mi się znaleźć przepis, w którym warto go wykorzystać 🙂

Składniki: (około 24 szt 7x4x1,5 cm))
80g mąki orkiszowej lub pszennej (razowej lub graham)
1/2 łyżeczki sody
100g poppingu z amarantusa
100g pestek słonecznika*
50g orzeszków piniowych*
50g suszonej żurawiny*
50g migdałów w słupkach*
50g płatków owsianych
80g roztopionego masła
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100 g jasnego syropu z agawy
1 duże białko
odrobinka soli morskiej, na czubku noża

*Uwaga: Więcej o ilości i rodzaju używanych do batoników bakalii i orzechów pisałam powyżej w Uwagach.

Wykonanie:
Piec nagrzać do 165-170 C.
W dużej misce wymieszać wszystkie sypkie składniki.
Do rozpuszczonego masła dodać syrop z agawy, ekstrakt z wanilii i wymieszać. Wlać do sypkich składników i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać białko i także wymieszać.

Formę o wymiarach 23×33 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Nałożyć masę na batoniki, dokładnie ugnieść i wyrównać powierzchnię. (Uwaga: Ja ugniotłam masę zbyt lekko i po upieczeniu batoniki trochę się kruszyły…)

Wstawić do piekarnika. Piec 25-30 minut aż do lekkiego przyrumienienia. Pozostawić w foremce do przestudzenia, kroić w dowolne kawałki.
Przechowywać w słoju lub blaszanej puszce.

Smacznego 🙂

Reklamy

Read Full Post »

Ten genialnie prosty wynalazek zawdzięczamy Francuzom, którzy swoje znakomite sery podają zamiast deseru lub też pomiędzy daniem głównym a deserem. Okazuje się, że ta kolejność wcale nie jest przypadkowa. Sery neutralizują bowiem pokarmy o kwaśnym odczynie (do takich zaliczane są potrawy mięsne), oczyszczają też zęby i kubki smakowe, przygotowując nas na odbiór zupełnie innych wrażeń smakowych.

Deskę serów można także polecić jako wykwintną przekąskę do wina, wytrawnych koktajli albo „małe co nie co” na kameralne spotkanie z Przyjaciółmi.

Sery możemy podać na drewnianej desce, szklanej tacy, porcelanowej paterze… uzupełnione różnymi dodatkami, od bakalii na wędlinach kończąc.

Komponując deskę serów warto zadbać aby znalazły się tam 3-5 gatunków serów, różniących się między sobą twardością, ostrością/intensywnością smaku i rodzajem mleka z jakiego zostały zrobione:

Ser twardy – zwany serem żółtym, np. łagodny w smaku ser edamski, gouda czy ostrzejszy tylżycki, morski, cheddar, można także położyć oscypek lub parmezan.

Ser świeży – np. kozi (w postaci roladki lub stożka), kuleczki mozzarelli, albo piramidka z ricotty.

– Ser pleśniowy – ser z przerostem pleśni białej (camembert, brie) lub niebieskiej (roquefort, lazur, rokpol, dor blue, gorgonzola). W zależności od stopnia dojrzałości mogą one być delikatne lub intensywne w smaku. Mogą także zawierać dodatki smakowe np. pieprz, orzechy, żurawinę…

Sery mogą być podane w całości wraz z odpowiednim nożem do krojenia, albo od razu pokrojone w kawałki (plastry, kliny, słupki) wraz z wykałaczkami aby było je wygodnie nakładać.

Na desce serów dla urozmaicenia można podać także:

Bakalie: suszone śliwki, morele, jabłka, żurawinę, rodzynki…

Orzechy: włoskie, laskowe, pekan, nerkowce, migdały, pestki dyni…

Owoce: winogrona, mandarynki, jabłka, gruszki…

Warzywa: suszone pomidory, czarne i zielone oliwki, świeżą marchewkę, ogórka, kalarepkę…

Wędliny: zwiniętą w ruloniki szynkę parmeńską, polędwicę łososiową lub pokrojone na kawałki kabanosy…

Deskę serów warto przygotować sobie w miarę możliwości wcześniej, okryć szczelnie folią przezroczystą (aby sery nie obsychały) i przechowywać w chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce). Wyjąć na godzinę przed podaniem, aby sery podane Gościom miały temperaturę pokojową (wtedy są najsmaczniejsze).

Deskę serów można potraktować „na poważnie” albo… z przymrużeniem oka 😉


Pzdr i życzę smacznych i wesołych zabaw karnawałowych 🙂
Aniado

Read Full Post »

Wspaniałe, chrupiące, delikatnie słodkie płatki owsiane z dodatkiem orzechów oraz ziaren słonecznika, dyni i sezamu to smakowity dodatek do jogurtu. Idealne na drugie śniadanie (jako alternatywa dla sałatki owocowej) 🙂

Przedstawiam Wam przepyszną granolę, przygotowaną na podstawie przepisu zamieszczonego przez Ninę na jej blogu.

Granola , czyli „mieszanina płatków zbożowych, rodzynek, orzechów, suszonych owoców i cukru (lub miodu), pieczona do chrupkości”, już z założenia jest daniem bogatym w błonnik i bardzo zdrowym, ale wersja, którą proponuje Nina jest „jeszcze zdrowsza”! Jest tak dzięki wykorzystaniu soku jabłkowego, którym nasącza się płatki owsiane przed pieczeniem, co w dużej mierze ogranicza ilość oliwy i substancji słodzących potrzebnych do przyrządzenia granoli.

Uwaga:)
ZMIANA W HARMONOGRAMIE DIETY
Po ponad 2 latach stosowania diety, „odważyliśmy” się z Mężem wprowadzić małe zmiany w jego codziennym harmonogramie posiłków.

W miejsce sałatki owocowej z jogurtem i płatkami owsianymi – wprowadziliśmy granolę (2-4 łyżki) z jogurtem naturalnym.

Druga zmiana podyktowana była „potrzebą chwili” (a może „zmianą pory roku na chłodniejszą…”).
Mąż skarżył się, że wracając wieczorem do domu jest ogromnie głodny i w związku z tym zjada na kolację więcej niż powinien… Teraz jadąc do domu zjada jabłko/gruszkę, które częściowo hamują poczucie głodu… i kolacja w „dozwolonej” przez dietetyka ilości jest znów wystarczająca 😉

Składniki:
2 łyżki łagodnej oliwy
150ml soku jabłkowego bez cukru (najlepiej świeżo wyciskanego)
1 ½ łyżki soku z cytryny
4 łyżki syropu z agawy (lub cukru brzozowego/fruktozy)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
450g płatków owsianych górskich (nie błyskawicznych!)

dodatkowo 1-2 szklanki mieszanki:
– ziaren (sezam, słonecznik, dynia)
– orzechów (włoskie, piniowe, pekan…)
– migdałów (w płatkach, słupkach, drobno posiekane…)
– bakalii (suszona żurawina, rodzynki, pokrojone suszone morele…)
– wiórków kokosowych.

U mnie:
2 łyżki ziaren sezamu
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki pestek słonecznika
1/3 szklanki grubo posiekanych orzechów pekan
1/2 szklanki posiekanych drobno migdałów

Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 160°C/z termoobiegiem 140°C/gazowy 3.

2 blachy z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i lekko natłuścić.

Oliwę, sok jabłkowy, syrop z agawy, esencję waniliową i szczyptę soli podgrzać, aż do dokładnego połączenia się składników. Dodać sok z cytryny.

Do dużej miski wsypać wszystkie pozostałe składniki oprócz bakalii. Przemieszać, wlać ciepły płyn jabłkowy. Dokładnie wymieszać, tak by pokryte zostały wszystkie płatki owsiane.

Przełożyć na blachy do pieczenia, wyrównać łyżką i wstawić do piekarnika. Mieszać co 10 minut, w połowie pieczenia zamienić miejscami blachy.

Piec 45-60 minut aż do czasu wysuszenia i zrumienienia płatków. Podczas ostatnich 10 minut pieczenia można podpiec bakalie (Uwaga: Ja nie dodawałam w ogóle).

Studzić w uchylonym piekarniku. Można przechowywać wiele dni w zakręcanym słoiku.

Podawać z jogurtem naturalnym (i ewentualnie owocami sezonowymi).

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Idealna propozycja dla wszystkich wielbicieli orzechowych wypieków!

Ciasto jest bardzo wilgotne dzięki zawartej w nim marchwi. Jednocześnie w smaku wyczuwamy jedynie orzechy. Całość dopełniają krem z mascarpone oraz świeże owoce.

Miłośnicy tortów będą w pełni usatysfakcjonowani 🙂

Przepis pochodzi z tej strony.

Składniki:
250 g marchwi,
250 g mielonych orzechów włoskich (lub laskowych)
5 dużych jajek,
2/3 szklanki fruktozy (cukru brzozowego)
1 łyżka esencji waniliowej
5 łyżek tartej bułki
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki rumu
3 łyżki gorącej wody,
szczypta soli

do nasączenia:
1 łyżka rumu
1/4 szklanki naparu z ulubionej herbaty (ostudzonego)

krem:
500 g serka mascarpone
2-4 łyżki syropu z agawy (fruktozy/cukru brzozowego)
2 łyżki rumu

dodatkowo:
świeże owoce

Wykonanie:
Marchew obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach (ale nie na miazgę). Orzechy drobno zmielić.
Oddzielić żółtka od białek. Żółtka miksować, dodając po łyżce gorącej wody, aż zaczną się pienić. Następnie utrzeć z połową fruktozy i esencją waniliową na jasną, puszystą masę. Dodać proszek do pieczenia, rum, marchew, orzechy i tartą bułkę. Wymieszać łyżką.

Białka ubić z drugą połową fruktozy i szczyptą soli na sztywną pianę. Dodać do ciasta i wymieszać łyżką (ciasto jest dość gęste).

Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto. Wyrównać wierzch. Piec w 170-180 stopniach przez 50-60 minut (najlepiej sprawdzać patyczkiem – jeśli nie jest oblepiony surowym ciastem, ciasto jest gotowe).

Upieczone ciasto studzić ostrożnie, przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.
Gdy zupełnie ostygnie, wyjąć z formy i przekroić na 2 blaty.

Przygotować krem. Mascarpone dosłodzić do smaku syropem z agawy i dodać rum. Dokładnie ubić. (Uwaga: Mój serek był gęsty prawie jak masło, dodałam więc około 3 łyżki mleka aby krem nabrał odpowiedniej konsystencji i „puszystości”.)

Dolny blat ciasta ułożyć na paterze i skropić esencją herbacianą wymieszaną z rumem. Nałożyć część kremu oraz warstwę owoców (u mnie plastry truskawek i borówki).

Drugi blat posmarować cienko kremem i przykryć nim dolny blat. Wierzch skropić esencją herbacianą, a następnie posmarować resztą kremu. Całość udekorować owocami.

Smacznego:)

Read Full Post »

Oto moja wersja światowej sławy sałatki Waldorf.
Można ją podawać jako przystawkę albo wykorzystać jako dodatek do zimnych przekąsek.
Idealnie pasuje również do pieczonego drobiu.

Uwaga:)
Na zdjęciach widoczna jest wersja „przystawkowa”, ale sałatkę można oczywiście podać tradycyjnie w salaterce. 😉

Składniki: (2-3 porcje)
2 łyżki rodzynek
2-3 łyżki soku jabłkowego
1 słoik marynowanego selera
1 duże jabłko
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich, lekko uprażonych na patelni
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
1/2 łyżeczki syropu z agawy/fruktozy/cukru brzozowego

Wykonanie:
Rodzynki zalać sokiem jabłkowym i lekko zagrzać (np. w kuchence mikrofalowej). Pozostawić aż zmiękną a następnie odcedzić.

W misce wymieszać: marynowanego selera, posiekane jabłko (najlepiej ze skórką), posiekane i uprażone orzechy włoskie, rodzynki oraz jogurt i majonez.

Doprawić do smaku solą, białym pieprzem i syropem z agawy.

Smacznego:)

Read Full Post »

Błyskawiczne śniadanie lub lunch!
Wspaniałe połączenie smaku słonego ze słodko-kwaśnym.
Wszystko to dzięki chrupiącej cykorii, gruszce i orzechom oraz kremowemu serowi pleśniowemu.

Uwaga:)
Tutaj pisałam o zaletach cykorii, szczególnie o „aspekcie odchudzającym” 😉

Składniki: (2 porcje)
1-2 cykorie
1 gruszka
kilka orzechów włoskich/pekan
ser pleśniowy (np. Gorgonzola, Roquefort, Rokpol, Dor blue etc.)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki

sos balsamiczny lub musztardowy lub winegret

Wykonanie:
Cykorię przekroić na pół i wykroić głąb (aby pozbyć się źródła goryczy). Pokroić, zostawiając w całości 4-6 listków do dekoracji.

Gruszkę obrać, wykroić gniazdo nasienne i pokroić w kostkę.

Na talerzach ułożyć listki cykorii, posypać resztą posiekanych listków oraz pokrojoną gruszką. Na wierzchu ułożyć kawałki sera pleśniowego oraz posiekane orzechy.

Przed podaniem posypać posiekaną natką i polać sosem.

Smacznego:)

Read Full Post »

Bardzo prosta, a jednocześnie elegancka przekąska. Wprost idealna jako „małe co nieco” na spotkanie ze znajomymi lub jako jedna z przystawek na większym przyjęciu.

Mam nadzieję, że daniem tym uda mi się namówić kolejne osoby do polubienia cykorii. Zaręczam, że jest tego warta:)

Składniki:
1-2 cykorie (u mnie tym razem odmiana czerwona)
100 g serka śmietankowego (u mnie mascarpone, ale może też być np. Philadelphia light)
50 g gorgonzoli (lub innego miękkiego, ostrego sera pleśniowego)
2 łyżki brandy
2-3 łyżki mleka
orzechy włoskie (lub pekan)
sól, biały pieprz i kilka kropli soku z cytryny

Do dekoracji:
kiełki, natka…

Wykonanie:
Z cykorii wykroić głąb (aby zmniejszyć gorycz). Delikatnie oddzielić liście i ułożyć je na półmisku.

Przygotować mus. Twarożek, gorgonzolę i brandy zmiksować (najlepiej blenderem) na mus. Dodawać p 1 łyżce mleko aż do uzyskania pożądanej konsystencji (takiej jak np. krem do tortu). Doprawić do smaku solą, białym pieprzem i ewentualnie paroma kroplami soku z cytryny.

Mus przełożyć do szprycy do dekorowania tortów lub do plastikowego woreczka z odciętym rożkiem. „Łódeczki” z cykorii napełnić musem i każdą udekorować orzechem.

Smacznego:)

Jeśli zasmakuje Wam to danie, to proponuję także łódeczki z cykorii z twarożkiem i łososiem.

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »