Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Marchew’

Rozgrzewająca i sycąca!
O pięknym, intensywnym kolorze i wspaniałym zapachu!

Na podstawie przepisu ze wspaniałego bloga, którego Autorką jest Bea 🙂

Składniki: (8-10 porcji)
2-3 łyżki oliwy
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 kg marchwi
2 łyżki czerwonej soczewicy
1 łyżka startego świeżego imbiru
1 łyżeczka mielonego kuminu*
1 łyżeczka mielonej kolendry*
1-3 łyżki soku z cytryny
około 1,5 litra wody (lub bulionu)
około 250 ml mleka kokosowego
sól i pieprz

*mielony kumin i kolendrę można zastąpić 2 łyżeczkami dobrej przyprawy curry

do podania:
posiekana świeża kolendra

Wykonanie:
Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Marchewkę obrać i pokroić w niezbyt dużą kostkę (im mniejsza kostka, tym szybciej warzywa się ugotują).

Oliwę rozgrzać i poddusić cebulę, następnie dodać imbir, czosnek oraz przyprawy i dusić jeszcze około 1 minuty mieszając od czasu do czasu. Dodać marchewkę, wymieszać ją z przyprawami i ponownie dusić kilka minut. Następnie dodać wodę/bulion oraz soczewicę i gotować pod przykryciem do miękkości (około 30 minut).

Dodać mleko kokosowe, wymieszać, gotować jeszcze chwilę, po czym zmiksować i doprawić do smaku solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny. (Uwaga: Ja dodatkowo przetarłam zupę przez sito, aby nadać jej idealnie aksamitną konsystencję.)

Przed podaniem udekorować posiekaną świeżą kolendrą.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU

Absolutnie fenomenalny kurczak „lato zimą” 🙂

Sola z pesto i risotto (pęczotto) z kaszy jęczmiennej

Domowa szynka z indyka

Sos figowy do mięs i serów

A na deser sernik „Czarny las”

lub White Russian panna cotta

Read Full Post »

Galaretka z gęsiny i cielęciny „otulona” kolorową marchewką to z pewnością danie na specjalne okazje 🙂

Na podstawie przepisu z książki „Pasztety i terriny” (wydawnictwo Świat Książki).

Uwaga:)

Danie to można przygotować w wersji „glamour” – w postaci rolady owiniętej blanszowaną marchewką (jak na zdjęciach) lub „po prostu” – w postaci tymbalików (takich jak na przykład tutaj).

Przyznaję, że wersja „glamour” jest trudniejsza i bardziej pracochłonna, ale jednocześnie nie jest aż tak skomplikowana aby potrzebne były nadzwyczajne umiejętności 😉

Opis wykonanie jest dość długi, bowiem uzupełniłam go moimi uwagami, które pomogą Wam łatwiej przejść przez cały „proces produkcyjny”.
Spróbujcie! Warto 🙂

Składniki: (forma o pojemności około 700 ml, 10 porcji)
750 g gęsich udek ze skórą (u mnie mrożone)
1 mała gicz cielęca
1 cebula w plastrach
2 posiekane ząbki czosnku
pęczek ziół (u mnie tymianek, natka, rozmaryn)
sól i pieprz
500 ml białego wytrawnego wina
2 duże marchewki

dodatkowo:
forma do terrine o pojemności około 700 ml (lub odpowiednia ilość foremek na tymbaliki, np. takich jak tutaj)
(Ja użyłam formy o wymiarach: długość 30 cm, szerokość 6 cm, wysokość 6 cm)

2 białka, 2 łyżeczki octu oraz gaza – do sklarowania galarety (opcjonalnie)
2 łyżeczki żelatyny*

*Uwaga: Wywar ugotowany na giczy cielęcej ma w sobie dość dużo składników żelujących. Ja jednak dodałam 1 czubatą łyżeczkę żelatyny, aby mieć pewność, że rolada będzie się dobrze trzymała.
Wam również polecam dodanie 1-2 łyżeczek żelatyny.

Wykonanie:
Gęsie udka i gicz cielęcą włożyć do garnka, dodać cebulę, czosnek, zioła. Wlać wino, zagotować i wtedy doprawić do smaku solą oraz pieprzem. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 2 godziny. Ostudzić.

Wyjąć mięso, a wywar odstawić na bok. Zdjąć skórę z mięsa gęsi i giczy cielęcej. Mięso oddzielić od kości i pokroić na małe kawałki.

Wywar przecedzić przez gęste sitko i sklarować.** Do gorącego, sklarowanego wywaru dodać żelatynę i dokładnie wymieszać.

**Uwaga: W przepisie nie ma ani słowa o klarowaniu, ale na zdjęciach w książce ewidentnie widać, że galaretka jest zupełnie przezroczysta, podczas gdy wywar z gotowania wychodzi bardzo mętny.
Moja metoda klarowania wywaru (tutaj) sprawdza się w tym przypadku wspaniale! Wyniki są wręcz spektakularne 🙂

Marchewki obrać, pokroić wzdłuż na cienkie plastry. (Uwaga: Ja kroiłam na tarce do mizerii oraz obieraczką do warzyw.)

Marchewki blanszować w osolonej wodzie 4-5 minut. (Uwaga: „Blanszować” tj. włożyć do dużego garnka z dużą ilością gotującej się osolonej wody, gotować 4-5 minut, wyjmować delikatnie „marchewkowe wstążeczki” sitkiem i od razu przekładać do miski wypełnionej dużą ilością LODOWATEJ wody.)

Przygotować formę na terrinę.

Uwaga:
Zblanszowane wstążki z marchewki są baaardzo delikatne, łatwo się rwą na kawałki. Wyłożenie nimi formy, po kilku próbach uznałam za niemożliwe…
W związku z tym „opatentowałam” swoją metodę.
Torebką na mrożonki (może to być także arkusz folii spożywczej lub grubej folii aluminiowej) dopasowałam do wymiarów mojej formy. Torebka miała taką samą długość jak forma, a szerokość pozwalającą na wyłożenie dna i boków oraz „zapas” do zakrycia gotowej galaretki. (Mam nadzieję, że zdjęcia dobrze pokazują moją metodę.) Torebka stanowiła „stelaż” do marchewkowej otoczki (a na koniec była baaardzo pomocna przy wyjmowaniu terrine z formy!).
Na torebce układałam wilgotne wstążki marchewki tak aby na siebie zachodziły i całkowicie pokryły powierzchnię torebki. Dzięki temu, mogłam wykorzystać zarówno te długie i szerokie wstążki, jak również te mniej udane…
Tak „oklejoną” torebkę umieszczamy następnie w foremce. Z obu stron formy musi zwisać po parę centymetrów.

Foremkę wyłożoną marchewką wypełnić pokrojonym mięsem gęsim i cielęcym i zalać tężejącą galaretką. Kilkukrotnie stuknąć foremką o podłoże, aby galaretka wypełniła szczelnie wszystkie luki. „Przykryć” pozostawionymi po bokach końcówkami wstążek z marchewki. Całość owinąć folią, przykryć, OBCIĄŻYĆ i odstawić na noc do lodówki. (Uwaga: Z foremki może przez pewien czas wyciekać płynna jeszcze galaretka, tak więc lepiej formę umieścić na tacy, aby uniknąć ubrudzenia lodówki.)

Przed podaniem wyjąć na talerz i pokroić w plastry. (Uwaga: KROIĆ RAZEM Z FOLIĄ! Folię usuwać z gotowych plastrów i dopiero wtedy układać na półmisku. Dzięki „skórce foliowej” terrinę kroi się łatwiej i można uniknąć oddzielania się otoczki marchewkowej od mięsnego nadzienia.)

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Krem pomidorowo-pomarańczowy podany w formie cappuccino to moja wersja przepysznej zupy, którą jadłam w Warszawie w restauracji „Joseph’s wine & food”.

Zupę polecam wszystkim poszukującym nowych smaków 😉

Uwaga:)
Kucharz Joseph Seeletso, który otworzył ww. restaurację, znany także z programu „Dzień dobry TVN”, jest twórcą nowatorskiej kuchni, słynącym z niebanalnych połączeń potraw. Mnie najbardziej zaskoczył słodkim deserem podanym z… sosem czosnkowym 😉

Składniki: (5-6 porcji)
3 duże marchwie
1 pomarańcza
1 płaska łyżeczka tartej skórki pomarańczowej
1 puszka pomidorów bez skórki (razem z sokiem)
1 l wywaru warzywnego lub rosołu drobiowego
oliwa
sól i pieprz
szczypta cynamonu

dodatkowo:
mleko 2 %
spieniacz do mleka

Wykonanie:
Marchwie obrać i pokroić na plasterki.
Zetrzeć skórkę z pomarańczy (potrzebna będzie 1 płaska łyżeczka), a następnie obrać owoc i pokroić w kostkę.

W garnku rozgrzać 3 łyżki oliwy, dodać marchew i smażyć na średnim ogniu około 5 minut. Dodać pokrojoną w kostkę pomarańczę, skórkę pomarańczową, pokrojone pomidory wraz z zalewą oraz wywar i całość doprowadzić do wrzenia. Gotować 20-30 minut, aż marchew będzie miękka. Zmiksować i przetrzeć przez sito. Doprawić do smaku szczyptą cynamonu oraz solą i pieprzem.

Gorące mleko ubić na pianę. Zupę podgrzać i rozlać do filiżanek. Na wierzch nałożyć po 1-2 łyżki piany z mleka.*

*Uwaga: Na zdjęciach, chcąc pokazać zupę, celowo nakładałam do filiżanek tylko minimalną ilość mleka. Zupa jest stanowczo smaczniejsza gdy spienione mleko przykrywa całą powierzchnię filiżanki. Zupa stanowi wtedy rodzaj „niespodzianki”, ukrytej pod białą pianką 🙂

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU

Jajka faszerowane pieczarkami

Łosoś z awokado i twarożkiem

Sałatka z cykorii z gruszką i serem

Orientalna zupa z łososiem

Kapuśniak pomidorowy z chilli

Pieczone plastry cukinii

Ryba po prowansalsku wg Gordona Ramsay’a

Read Full Post »

Wspaniały dodatek do mięsnych i rybnych dań obiadowych.

Pieczona marchew w iście „egzotycznym” towarzystwie pomarańczy i awokado.
Kolorowo, lekko i naprawdę przepysznie 🙂

Na podstawie tego przepisu.

Uwaga:)
„Ta marchewka nie smakuje jak marchewka” powiedziała moja najstarsza Córka, absolutny wróg tego warzywa, nakładając sobie kolejną porcję sałatki 😉

Rzeczywiście jest to kolejny przepis (po tym i po tym), w którym wykorzystałam pieczoną marchew.
Efekt zaskoczył wszystkich na tyle, że dzisiaj, po raz kolejny, ta właśnie sałatka „królowała” na naszym stole 🙂

Składniki: (4 duże porcje lunch’owe lub 6 jako dodatek do dania głównego)
4 średnie/duże marchwie
1 duża pomarańcza
1 awokado
1 łyżeczka soku z cytryny (do skropienia awokado)
2 łyżki posiekanej świeżej kolendry (lub 1 łyżeczka pokruszonych ziaren)
4-5 łyżek oliwy
sól i pieprz do smaku

Wykonanie:
Marchew obrać i pokroić w grube, pół centymetrowe plastry, a następnie rozrzucić w dużym, płaskim naczyniu żaroodpornym. Posypać solą, pieprzem, posiekaną kolendrą i polać oliwą. Wszystko dokładnie wymieszać.

Piekarnik rozgrzać do 190-200 stopni. Wstawić naczynie z marchwią i piec 35-45 minut, do czasu aż marchew będzie miękka i delikatnie przyrumieniona. Wyjąć z piekarnika i odstawić do wystudzenia.

Pomarańczę obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Awokado obrać, pokroić w kostkę i skropić sokiem z cytryny.

Do naczynia z upieczoną i wystudzoną marchwią dodać pokrojoną pomarańczę i awokado. Wszystko dokładnie wymieszać.

Podawać jako osobne danie lub jako dodatek do dań mięsnych i rybnych.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU

Pieczone polędwiczki wieprzowe

Pomidorowa zupa rybna z winem

Kaczka ze śliwkami w czerwonym winie

Sałatka Coleslaw

Babeczki kakaowe z rodzynkami

Read Full Post »

Wychowana na tradycyjnej „marchewce z groszkiem” nawet nie wiedziałam, że to urocze warzywo można przygotować inaczej 😉

Okazało się, że marchew upieczona w piekarniku z dodatkiem czerwonej cebuli i jabłek to wspaniały dodatek do wszelkich dań obiadowych. Bardzo udane połączenie słodkiego, kwaskowego i słonego smaku. Polecam 🙂

Na podstawie przepisu z BBC GoodFood.


Składniki:

6-8 średnich marchwi
1 czerwona cebula
2 jabłka (najlepiej odmiana Gala lub Champion)*
oliwa z oliwek
sól i pieprz
1 łyżeczka tymianku lub rozmarynu (najlepiej świeżych)

*Uwaga: Rodzaj użytych jabłek ma duży wpływ na wygląd potrawy. Ja użyłam jabłek odmiany Ligol, bo takie akurat miałam w domu. Niestety ten rodzaj jabłek „rozpada się” w czasie pieczenia. Polecane przeze mnie odmiany Gala i Champion lepiej „zachowują kształt” w czasie pieczenia lub duszenia.

Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.

Marchew obrać i pokroić wzdłuż na ćwiartki. Cebulę pokroić w piórka.

Duże, płaskie naczynie żaroodporne wysmarować oliwą. Włożyć marchew i cebulę. Warzywa polać 2-3 łyżkami oliwy, posypać solą oraz pieprzem i dokładnie wymieszać.

Wstawić do piekarnika i piec 30 minut.

W międzyczasie jabłka przekroić na ćwiartki i wyciąć gniazda nasienne. Po pół godzinie pieczenia do marchwi dołożyć jabłka i delikatnie wszytko zamieszać, tak aby jabłka pokryły się oliwą z pieczenia.
Całość posypać posiekanymi ziołami i wstawić do piekarnika na kolejne 30-40 minut, do czasu aż warzywa zarumienią się na brzegach.

Dla pogłębienia smaku, przed podaniem oprószyć odrobiną soli.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU
Na śniadanie lub lunch sałatka z gruszkowym sosem balsamicznym.

Na obiado-kolację roladki z ryby i cukinii,

a na „osłodzenie” sobie jesiennych dni – galaretka owocowo-jogurtowa.

Read Full Post »

WSTĄŻKI Z MARCHEWKI

Czy pamiętacie „sianko” z pora? Dzisiaj podobna propozycja 😉

Suszone wstążki z marchewki mają delikatnie słodki smak i piękny poskręcany wygląd.
Będą wspaniałą ozdobą zarówno sałatek jak i deserów.

Wykonanie:
Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
Marchew obrać i pokroić obieraczką do warzyw na cienki paseczki i rozrzucić na przygotowanym papierze.

Wstawić do piekarnika z termoobiegiem. Suszyć około 20-30 minut w temperaturze 100 stopni. W czasie suszenie kilkukrotnie przerzucić.

Uwaga:)
Wstążki z marchwi można oczywiście suszyć także w specjalnie do tego przystosowanych suszarkach do grzybów i innych warzyw.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU
Na lunch zupa krem z cukinii z papryką

duszone maślaki,

lub zapiekanka ogrodnika.

Na obiado-kolację kurczak pieczony z ziołowo-cytrynowym farszem.

Na deser natomiast muffiny kakaowe.

Read Full Post »

Oto prawie tradycyjna ryba po grecku w wydaniu „glamour” 🙂

Usmażony, świeżutki sandacz zanurzony w aromatycznym pomidorowo-marchewkowym sosie, ozdobiony „kosteczkami” z młodziutkiej cukinii to idealna przystawka. Jednocześnie smaczna i bardzo elegancka 🙂

Składniki: (6 małych porcji)
1 duży filet z białej ryby (u mnie sandacz)
1 marchew
1 cebula
1/2 jabłka
1-2 szklanki pikantnego soku pomidorowego
kilka kropli Tabasco lub szczypta chilli (opcjonalnie)
1 młoda cukinia
1 ząbek czosnku
oliwa z oliwek
sól i pieprz
1 łyżka soku z cytryny

Wykonanie:
Rybę oprószyć solą i pieprzem i usmażyć na oliwie. Podzielić na małe kawałki, usuwając przy okazji wszystkie ości.

W rondlu rozgrzać 4 łyżki oliwy. Zeszklić na niej posiekaną cebulę. Dodać startą na grubej tarce marchew oraz jabłko. Smażyć na średnim ogniu przez około 10 minut. Dodać 1 szklankę pikantnego soku pomidorowego. Warzywa dusić do miękkości około 20 minut. W czasie duszenia dolewać pozostały sok pomidorowy. (Uwaga: Gotowa pasta warzywna powinna mieć konsystencję „gęstego sosu”. Musi być jednak na tyle płynna aby ryba mogła nią przesiąknąć.) Doprawić do smaku solą, pieprzem, Tabasco i sokiem z cytryny.

Do sosu dodać rozdrobnioną rybę i wymieszać. Rozłożyć do szklanych naczynek.

Cukinię pokroić w drobną kostkę (max 1/2 x 1/2 cm). Na patelni rozgrzać 3-4 łyżki oliwy, zeszklić przeciśnięty czosnek a następnie dodać pokrojoną cukinię. Smażyć 4-5 minut stale mieszając. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Udekorować rybę po grecku łyżką usmażonej cukinii.

Przed podaniem schłodzić w lodówce.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Szukając nowego sposobu wykorzystania czerwonej soczewicy, natrafiłam na ten przepis.

Zupa ma nowy, bardzo ciekawy i egzotyczny smak. Nam kojarzy się on z Indiami 😉
Jest tak zapewne za sprawą przypraw (kmin rzymski, kolendra, czerwona pasta curry), czerwonej soczewicy i pomarańczy.

Kulinarnym tradycjonalistom poleciłabym inne zupy, np. krem z pomidorów albo suszonych grzybów 😉

Uwaga:)
Ja zupę podawałam w formie kremu, ale równie dobrze można ją pozostawić w postaci niemiksowanej.

Oczywiście, gorąco polecam zawekowanie części zupy na przyszłość, gdy najdzie Was ochota na trochę egzotyki 😉

Składniki:
1/2 łyżeczki ziaren kminu rzymskiego
1/2 łyżeczka ziaren kolendry
1 cebula drobno posiekana
225 g marchwi – pokrojonej w drobną kostkę
75 g czerwonej soczewicy
250 ml soku pomarańczowego
500 ml wywaru
1-3 łyżeczki ostrej, czerwonej pasty curry

do podania:
jogurt naturalny
świeża, drobno posiekana kolendra
słodka papryka w proszku

Wykonanie:
Do garnka wrzucić nasiona kminu i kolendry. Prażyć przez 2 minuty aż do ich lekkiego zrumienienia.

Dodać posiekaną cebulę, pokrojoną w kostkę marchew, soczewicę, sok pomarańczowy, wywar oraz ostrą pastę curry. (Uwaga: Zacząć od 1/2 łyżeczki, bo jest baaardzo ostra!)

Całość zagotować, a potem zmniejszyć ogień do małego i gotować około 30 minut, aż soczewica będzie miękka.

Zmiksować (w całości lub w części, albo w ogóle). Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Podawać gorącą z łyżką jogurtu naturalnego, szczyptą słodkiej papryki i posiekaną świeżą kolendrą.

Smacznego:)

Read Full Post »

Sałatka znana na całym świecie. Łatwa, szybka i smaczna.
Będzie wspaniałym dodatkiem do pieczonych mięs, drobiu, a nawet ryb.

Uwaga:)
Tradycyjnie robi się ją z białej lub czerwonej kapusty, ale ja proponuję wersję z kapusty pekińskiej. Według mnie taka jest smaczniejsza 😉
Dodatkowo do sałatki można dodać 1 łyżkę rodzynek lub suszonej żurawiny, albo 1/2 pokrojonego w drobną kostkę jabłka.

Składniki:
1/2 główki kapusty pekińskiej
1 marchew
1 czerwona cebula

Sos:
3-4 łyżki jogurtu naturalnego
1-2 łyżki majonezu
1 łyżeczka syropu z agawy/fruktozy
1 łyżeczka soku z cytryny
sól i biały pieprz

Wykonanie:
Z kapusty wykroić głąb oraz najgrubsze fragmenty liści. Resztę cieniutko poszatkować.

Marchew obrać i zetrzeć na grubej tarce. Cebulę bardzo cienko pokroić w półplasterki.

Wymieszać składniki sosu.

Marchew, cebulę, kapustę oraz sos dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku solą oraz pieprzem.

Smacznego:)

Polecam także sałatkę z kapusty pekińskiej i mandarynek

oraz inne surówki

Read Full Post »

„Niebo w gębie!”

Ten tort to niekończąca się lista zalet! Nie zawiera cukru, ani mąki! W jego składzie są natomiast: migdały i/lub orzechy, marchew oraz oliwa z oliwek.

Jest wilgotny i niezmiernie aromatyczny, dzięki dodatkowi gałki muszkatołowej, cynamonu oraz skórki cytrynowej!

Przepyszny krem jest zrobiony na bazie serka mascarpone.

Gorąco polecam! Zachwyci każdego 🙂

Jest to moja adaptacja tego przepisu.

Uwaga:)
W wersji oryginalnej ciasto było z dodatkiem mielonych migdałów. Mnie „życie” zmusiło (czytaj: „brak wystarczającej ilości mielonych migdałów”) do zastąpienia części migdałów mielonymi orzechami laskowymi. Nie wiem jak smakuje ciasto z samymi migdałami, ale zaręczam, że to z orzechami jest wspaniałe. Myślę, że w zależności od zasobów spiżarni możemy pokusić się o pieczenie tego tortu z dowolną kombinacją mielonych orzechów (włoskie, laskowe…) i/lub migdałów. Zachęcam do eksperymentów 🙂

Składniki:
2 średnie marchewki utarte na drobnej tarce
75 g (ok 1/2 szklanki) rodzynek i/lub suszonej żurawiny (ale mogą być także pokrojone drobno figi, morele, śliwki)
60 ml rumu
100 g cukru brzozowego
125 ml delikatnej oliwy z oliwek
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 jajka
150 g mielonych migdałów
200 g mielonych orzechów (laskowych, włoskich…)
1/4 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
drobno starta skórka z całej cytryny
sok z 1/2 cytryny
3 łyżki uprażonych orzeszków piniowych

dodatkowo:
oliwa/margaryna – do nasmarowania boków tortownicy
1-2 łyżki mielonych orzechów/migdałów – do obsypania boków tortownicy

Na krem z mascarpone:
250 g serka mascarpone
1 łyżka syropu z agawy (fruktozy/cukru brzozowego)
2-3 łyżki likieru pomarańczowego (lub migdałowego lub rumu/brandy)

Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 180stopni.

Dno okrągłej tortownicy (średnica 23 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, a boki nasmarować oliwą/margaryną i wysypać mielonymi orzechami.

Uprażyć orzeszki piniowe na suchej patelni, aż będą złociste.

Zetrzeć marchewkę na tarce i ewentualnie zostawić na sitku do odcieknięcia. (Uwaga: u mnie nie było to konieczne.)
Rodzynki i żurawin zalać rumem i lekko podgrzać (w kuchence mikrofalowej lub na kuchni). Odstawić do napęcznienia i wystygnięcia.

Ubić cukier z oliwą aż mieszanina będzie lekko kremowa i dobrze napowietrzona. Dodać ekstrakt waniliowy i jajka, a gdy masa będzie jednolita dodać zmielone migdały, orzechy, utartą gałkę, cynamon, proszek do pieczenia, startą marchewkę, rodzynki i żurawinę razem z zalewą rumową, a na końcu skórkę i sok z cytryny.

Przełożyć ciasto do foremki i wygładzić. Posypać ciasto połową orzeszków piniowych.
Wstawić do piekarnika i piec około 45-55 minuut. (Uwaga: Ciasto trochę urośnie i się zezłoci, a patyczek będzie lepki, ale dość czysty po wyjęciu.)

Wyjąć ciasto z piekarnika, odstawić w foremce do wystygnięcia.

Przygotować krem. Zmiksować serek mascarpone z alkoholem i dosłodzić do smaku syropem z agawy.
Zimne ciasto udekorować kremem i posypać resztą orzeszków piniowych.

Smacznego:)

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »