Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Lunch’

białe szparagi z pomarańczowym akcentem20132

Dzisiejszym przepisem chciałabym rozpocząć moje kulinarne wspomnienia z wyjazdu w Dolinę Loary.

Kuchnia francuska, jak dla mnie, to nie tylko nowe, wyszukane dania z „egzotycznych” składników (np. ślimaków), ale także bardzo nowatorskie i inspirujące połączenia znanych dobrze smaków…

Dzisiejszy przepis to właśnie jedno z takich nowych odkryć.
Lekka, zimna przystawka o bardzo delikatnym smaku, ale z ciekawym pomarańczowym akcentem 🙂

Coś w sam raz dla otwartych na nowości kulinarnych poszukiwaczy.

Uwaga 🙂
BIAŁE SZPARAGI na zimno

Ze szparagów odłamać/odkroić najtwardsze końcówki. Łodygi obrać obieraczką do warzyw (pomijając przy tym „główki”, które są najsmaczniejszą częścią każdego szparaga).

W specjalnym, wąskim i wysokim garnku przeznaczonym do gotowania szparagów (lub w dużej głębokiej patelni) zagotować delikatnie osoloną wodę. Włożyć szparagi (muszą być całkowicie zanurzone w wodzie!) i gotować około 4-6 minut, w zależności od ich wielkości i grubości. Po tym czasie wyjąć i od razu przełożyć do miski z lodowatą wodą. (Ja do miski z baaaardzo zimną wodą wrzucam dodatkowo kilka/kilkanaście kostek lodu.)

białe szparagi z pomarańczowym akcentem20131

Składniki: (4 porcje)
20 białych szparagów
2 łyżki mascarpone
2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
około 1/3 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy

dodatkowo:
cząstki/plasterki pomarańczy do ozdoby

Wykonanie:
Ugotować białe szparagi (według instrukcji powyżej).

Twarożek mascarpone ubić z dodatkiem jogurtu naturalnego i otartej skórki z pomarańczy.

Na talerzach ułożyć po 5 sztuk szparagów, a następnie udekorować je łyżką twarożku i cząstką/plastrem pomarańczy.

Smacznego 🙂

białe szparagi z pomarańczowym akcentem20133

Read Full Post »

sałatka grecka20133

Tradycyjna, prawdziwie grecka sałatka składa się z dużych kawałków pomidorów, ogórków, „kółek” czerwonej cebuli, czarnych oliwek, plastrów sera feta posypanych suszonym oregano. Całość polewa się dużą ilością oliwy i zaostrza paroma kroplami octu winnego.

Ośmielę się napisać, że to najbardziej znana w Polsce potrawa kuchni greckiej, aczkolwiek mianem tym często określamy wszelkiego rodzaju sałatki z dodatkiem sera feta… 😉

Uwaga: Na zdjęciach – moja spersonalizowana wersja sałatki greckiej, bez cebuli ale za to z papryką 🙂

sałatka grecka20131-3

Na koniec cyklu „Greckie inspiracje” jeszcze garstka powyjazdowych refleksji i podziękowań 🙂

Ateny powitały nas piękną pogoda i oszałamiającym wprost zapachem kwitnących drzewek cytrusowych. Niesamowite jest to, że na tych drzewach są jednocześnie kwiaty i… owoce 🙂

sałatka grecka

Kolejną ciekawostką były dla mnie psy… Duże, wyglądające na bezpańskie, ale jednocześnie nie chude i z obrożami. Można je było spotkać wylegujące się na każdym kroku w samym centrum miasta…

sałatka grecka20131-5Przy okazji chciałabym bardzo gorąco podziękować Dorocie za wszystkie rady i podpowiedzi, dzięki którym nasz pobyt w Atenach był jeszcze fajniejszy i smaczniejszy.

Dorota prowadzi wspaniały i ogromnie ciekawy blog „Sałatka po grecku” – „lektura obowiązkowa” dla wszystkich, którzy wybierają się do Grecji lub po prostu interesują się życiem mieszkańców tego kraju „od kuchni” 🙂

sałatka grecka20131-4

Read Full Post »

grillowane warzywa zapiekane w jogurcie20131-3

Danie powstało na wzór „warzywnego millefeuille” serwowanego w restauracji Malvasia w Atenach. (Nawiasem mówiąc, miejsca absolutnie godnego polecenia ze względu na kuchnię, wystrój, klimat oraz muzykę na żywo.)

W restauracji jest ono podawane jako gorąca przystawka, ale równie dobrze będzie smakowało jako dodatek do mięsnych/rybnych dań obiadowych.

Składniki:
grillowane warzywa: plastry cukinii i/lub bakłażana, czerwona/żółtka papryka, boczniaki (wszystkie delikatnie osolone)

sos (do 2-3 porcji)
100 g gęstego greckiego jogurtu naturalnego
50 g sera feta
sól i pieprz
1-2 łyżki tartego ostrego żółtego sera

dodatkowo:
metalowe obręcze o średnicy 9-10 cm i wysokości 4-5 cm

Wykonanie:
Jogurt zmiksować z fetą. Doprawić do smaku solą i pieprzem. (Uwaga: Jeśli danie ma być podawane „solo”, jako gorąca przekąska, sos można dodatkowo doprawić 1 przeciśniętym ząbkiem czosnku oraz 1/2 łyżeczki suszonego oregano.)

grillowane warzywa zapiekane w jogurcie20133-001

Metalowe obręcze posmarować wewnątrz oliwą i ustawić na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wewnątrz układać warstwami grillowane warzywa. Każdą z warstw „smarować” 1 łyżką sosu jogurtowego. Po wypełnieniu foremki całość delikatnie ugnieść.

Na wierzch nałożyć sos jogurtowy i posypać tartym serem.

Wstawić do rozgrzanego piekarnika. Zapiekać 20-30 minut w temperaturze 170-180 stopni, do czasu aż ser się rozpuści i ładnie przyrumieni.

Przed podaniem przełożyć na talerze i dopiero wtedy ostrożnie zdjąć obręcze.

Podawać jako gorącą przekąskę lub dodatek do rybnych/mięsnych dań obiadowych.

Smacznego 🙂

grillowane warzywa zapiekane w jogurcie20132

Uwaga 🙂
Przy okazji bardzo gorąco polecam Wam takie „urządzenie” pomagające przy grillowaniu większej ilości warzyw.
Przed pieczeniem warzywa trzeba spryskać/skropić oliwą, a następnie oprószyć solą oraz pieprze
m.

grillowane warzywa zapiekane w jogurcie

Read Full Post »

cykoria zapiekana w szynce20136

Pozostając w temacie przekąsek…

Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować bardzo pyszne zapiekane roladki.
Cykoria nadziana twarożkiem i owinięta w szynkę, w czasie pieczenia przyjemnie mięknie oraz nasiąka kremowym sosem z rozpuszczonego twarożku. Zapieczona skórka z delikatnie chrupiącej szynki dodaje smaku i zapobiega wysuszeniu.

Gorąco polecam 🙂

Uwaga: Roladki piekłam razem ze stekami z kalafiora.

Składniki: (4 roladki)
2 duże cykorie
4 łyżeczki kremowego twarożku (np. Twój smak/Almette/Phaladelphia; naturalny lub ziołowy)
4 plastry szynki parmeńskiej lub innej podobnej
oliwa

cykoria zapiekana w szynce

Wykonanie:
Cykorie przekroić wzdłuż na połówki. Wykroić „głąby”. Na każdą połówkę (na przeciętą stronę) nałożyć po 1 łyżeczce twarożku. Całość owinąć plastrem szynki. (Uwaga: NIE SOLIĆ! Szynka zapewni wystarczającą ilość słonego smaku.)

Roladki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (lub w naczyniu żaroodpornym), spryskać/skropić oliwą i wstawić do rozgrzanego piekarnika. Piec około 25 minut w temperaturze 190-200 stopni.

Podawać na gorąco jako osobną przekąskę lub dodatek do dań obiadowych lub sałatek.

Smacznego 🙂

cykoria zapiekana w szynce20134

Read Full Post »

zupa krem chrzanowy20133

Ciąg dalszy przedświątecznych przymiarek kulinarnych…

Proponowana przeze mnie dzisiaj zupa jest gęsta i aksamitnie kremowa.

Podana z własnej roboty białą kiełbasą (w formie kulek) oraz jajem ugotowanym na twardo przywodzi na myśl tradycyjny żurek.
Nie ma w niej jednak ani grama mąki ani tłustej śmietany 😉

Składniki: (6-8 porcji)

Kulki z białej kiełbasy:
1/2 kg mielonej wieprzowiny (najlepiej chuda karkówka i/lub szynka)
2-4 ząbki czosnku
sól i pieprz
majeranek

Zupa:
1 litr wywaru mięsnego lub warzywnego
1/4 dużego selera
2 pory, tylko biała część
1 ząbek czosnku
1 średnia cukinia
3-6 łyżek dobrego, ostrego chrzanu
1-3 łyżki soku z cytryny/octu winnego
sól i pieprz

dodatkowo:
jaja ugotowane na twardo

Wykonanie:
Mielone mięso wieprzowe doprawić czosnkiem, solą, pieprzem oraz majerankiem. Dodać 1/2 szklanki zimnej wody i bardzo dokładnie wyrobić. Z masy mięsnej uformować małe kulki, wielkości orzecha włoskiego. (Uwaga: Najwygodniej robi się to wilgotnymi rękoma.)

Kulki gotować partiami (po około 5 minut) w wywarze. Wyjmować łyżką cedzakową i odstawić.

zupa krem chrzanowy20131

Do wywaru włożyć obrane i pokrojone w kostkę warzywa (seler, pory, czosnek, cukinię). Gotować na średnim ogniu 30 minut, a następnie dokładnie zmiksować blenderem. Zupę rozcieńczyć gorącą, przegotowaną wodą do pożądanej konsystencji. (Uwaga: Jeśli chcemy aby zupa była idealnie kremowa, przetrzeć ją dodatkowo przez sitko.)

Dodać chrzan (ilość według własnego gustu) i doprawić do smaku solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny/octem. Na koniec włożyć kulki z białej kiełbasy. Zupę ponownie zagotować.

Krem chrzanowy podawać na gorąco z dodatkiem jaj ugotowanych na twardo.

Smacznego 🙂

zupa krem chrzanowy20135

Read Full Post »

pasztet gryczany20137

„Kasza – gryczana, manna czy jęczmienna… każda jest zdrowa, pełna wartości odżywczych, smaczna i do kupienia w przystępnej cenie! Niestety, mimo tego, często pomijana w codziennej diecie oraz kojarzona z nudnymi i trudnymi w przygotowaniu daniami…

Aby zachęcić Polki i Polaków do spożywania kaszy i wprowadzenia jej na stałe do codziennego jadłospisu całej rodziny, a także by obalić mity i pokazać jej nowoczesne oblicze…” – piszą na swojej stronie organizatorzy ogólnopolskiej kampanii „Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień”!”

Ja w ramach poparcia dla tej akcji przedstawiam Wam dzisiaj pasztet z kaszą gryczaną.  Przepis na pasztet podpowiedział mi, jeden z promotorów akcji, pan Andrzej Polan, szef kuchni warszawskiej restauracji Soul Kitchen.

pasztet gryczany20135

Składniki: (keksówka 25×10 cm)
1/2 kg mięsa z udźca kurczaka (bez kości!)**
1 średnia marchew
1/2 średniego selera
1 duża pietruszka
2 średnie cebule
3-4 ząbki czosnku
6-8 średnich pieczarek
1/2 szklanki oliwy
1/2 szklanki suchej kaszy gryczanej ugotowanej na sypko (najlepiej na wywarze mięsnym lub warzywnym)*
3 łyżki suchej kaszy gryczanej
1 jajo
sól i pieprz
2-3 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki kminku
1/2 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej (przepraszam, ale zapomniałam wcześniej dopisać tę ważną przyprawę…)

do dekoracji: (opcjonalnie)
czerwony pieprz w całości
liście laurowe

*Uwaga: Tutaj pisałam o tym jak ugotować kaszę na sypko. Za poradą pana Andrzeja, zamiast wody, do gotowania kaszy użyłam wywaru mięsnego. Kasza rzeczywiście bardzo zyskała na smaku 🙂

**Uwaga: Może być także mięso z kością, tj. 3 całe podudzia z kurczaka. Należy je upiec razem z warzywami, tak jak w przepisie poniżej, a następnie oddzielić mięso od kości i zmielić. Kości można wykorzystać do ugotowania wywaru – przepis tutaj.

pasztet gryczany20131

Wykonanie:
Warzywa (marchew, seler, pietruszka, cebula, czosnek) obrać i pokroić na kawałki. Mięso i pieczarki umyć. Wszystko ułożyć w dużym naczyniu żaroodpornym, polać oliwą, posypać majerankiem i kminkiem oraz obficie solą i pieprzem. Wymieszać aby przyprawy równomiernie pokryły warzywa i mięso. Całość przykryć pokrywką lub folią aluminiową i wstawić do gorącego piekarnika. Piec w temperaturze 180-190 stopni do czasu aż warzywa będą miękkie, około 1 godziny. Odstawić do ostudzenia.

Upieczone warzywa i mięso zmielić 2-3 razy w maszynce do mięsa. Połączyć z kaszą ugotowaną na sypko, suchą kaszą oraz jajkiem i dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku solą, pieprzem, majerankiem, kminkiem, gałką muszkatołową oraz ewentualnie innymi ulubionymi przyprawami.

Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch udekorować listkami laurowymi i czerwonym pieprzem. Pasztet wstawić do gorącego piekarnika i piec 1 godzinę w temperaturze 180 stopni.

Smacznego 🙂

pasztet gryczany20131-2

Zachęcam Was do wypróbowania, proponowanych przeze mnie wcześniej, dań z kaszą w roli głównej!

Suflety z kaszy gryczanej

suflet gryczany

Krupnik z wołowiną

krupnik z wołowiną

Kasza gryczana z mascarpone, orzechami i „słodką nutką”

kasza gryczana z mascarpone i cebulką

oraz wiele innych dostępnych po wybraniu „Tagu – Kasza” 🙂

Read Full Post »

kiełki

Dzisiaj oddaję głos kolejnej bohaterce cyklu „Czytelnicy gotują”. Jest nią urocza Daria, kobieta pracująca, Mama i Żona, która z sukcesem umie pogodzić wszystkie te role 🙂

Odkąd „dostałam” swoją własną kuchnię (czyli od czasu przeprowadzki „na swoje” ;)) okazało się, że… gotowanie może być przyjemne!
Więcej, eksperymentowanie z nowymi smakami, zupełnie innymi niż w kuchni moich Mam (bo teściowa to też Mama, prawda? ;)), łączenie ich w potrawy, których dotychczas nikt z nas nie jadł może być naprawdę fascynujące!
I wtedy odkryłam w Internecie… Lepszy Smak!… Objawienie!… To było dokładnie to, czego szukałam! Mając siebie raczej za eksperymentatora niż kucharza, tu znalazłam rozwiązania idealne: w potrawach składników co najwyżej 5 (mój ówczesny limit) w dodatku tylko do wymieszania i jakiejś obróbki termicznej. No po prostu nic dodać nic ująć. A jak usłyszałam od syna: „Mamo, jak zrobię kiedyś konkurs na najlepsze jedzenie, to ta potrawa dostanie pierwsze miejsce” no to już tylko przesłać do Anido i rozpływać się z radości!
Ku mojemu niezmiernemu zdziwieniu, jakiś czas temu otrzymałam od Anido mail z prośbą o podesłanie jakiegoś „zdrowego” przepisu. I tu pojawił się problem… Przecież wszystkie takie przepisy w mojej kuchni pochodziły z… Lepszego Smaku!… Nie było rady, trzeba było improwizować coś „na-winie”, czyli co się nawinie w lodówce ( i w tym przypadku na parapecie 😉 ). Efekt? Sami sprawdźcie!…

Co do samych kiełków, to muszę przyznać, że kiełkownica sprawdza się u nas bardzo dobrze. Z jednym małym ale… Nigdy nie wiem, jak naprawdę smakują „dojrzałe” kiełki, bo moje trzy kiełkowe potwory pożerają je jeszcze zanim roślinki na dobre wystartują!… 😉
Wam także życzę przepysznych eksperymentów z kiełkami, żeby jakoś sobie przyśpieszyć tę tak bardzo oczekiwaną już wiosnę!… SMACZNEGO!

DSC_8668

Aniado:
Od „zawsze” kupowałam w sklepie gotowe, wyrośnięte już kiełki. Jedynym wyjątkiem była rzeżucha, którą rozsiewałam na talerzyku, wyłożonym watą i hodowałam jako dekorację na stół Wielkanocny.
Przyznaję, że dopiero Daria nakłoniła mnie do hodowli kiełków w domu. Zaraz po tym, jak zaczęłyśmy omawiać mailowo nasz wspólny odcinek „Czytelnicy gotują” i ustaliłyśmy, że jego bohaterem będą m.in. kiełki, gotowa byłam pobiec do sklepu i kupić kiełkownicę. Daria uświadomiła mi jednak, że kiełki można hodować na „sto innych sposobów” 🙂
Zapraszam Was zatem do zapoznania się z profesjonalną metodą Darii i moją amatorską. Którą z nich wykorzystacie nie ma znaczenia, bo najważniejszy jest efekt końcowy! W ciągu paru dni będziecie mieć w domu bezcenne źródło witamin i minerałów, prosto z „własnego ogródka”, wprost na wyciągnięcie ręki 🙂

DLACZEGO WARTO JEŚĆ KIEŁKI?
Kiełki to ziarna zbóż, które rozpoczęły okres wegetacji. I w tym tkwi tajemnica ich szczególnych właściwości. Natura w ziarnach zachowuje i przekazuje następnym pokoleniom zbóż najcenniejsze składniki i właściwości danej rośliny. W trakcie kiełkowania tych ziaren uwalniają się enzymy, które powodują wytwarzanie dużej ilości witamin. Ziarna zawierają także główne składniki pokarmowe, czyli białka, tłuszcze i węglowodany. Dzięki procesowi kiełkowania oraz specjalnym, uwalnianym w tym procesie enzymom zostają one rozbite ze związków złożonych na proste, a w tej postaci są znacznie łatwiej przyswajane przez nasz organizm. (Źródło: tutaj)

JAK HODOWAĆ KIEŁKI?
Daria – w tzw. kiełkownicy (metoda profesjonalna)
Moja kiełkownica to zestaw trzech plastikowych głębszych tac postawionych na sobie, z dziurką na odpływ wody i z dodatkowym pojemnikiem na dole, żeby zebrała się przelana woda.
Kupuję nasiona na kiełki w paczuszkach. Teraz jest „sezon” i dużo jest ich w ofercie. Owe nasiona wysypuję prosto na tacki i raz dziennie przelewam wodą. Nie zostawiam jej w dolnym pojemniku, bo kiełki wtedy szybko pleśnieją. Z reguły po 3 dniach można się już delektować kiełkami 😀 (Jest to czas przybliżony, w zależności od rodzaju kiełków.)
Kiełki można wysiewać co drugi dzień, to wtedy ma się „ciągłość” dostaw 😉

kiełki 1

Aniado – w słoiku (metoda amatorska)
Wsypać kiełki do słoika. Zalać zimną wodą tak aby przykryła kiełki. Słoik przykryć podwójnie złożoną gazą obwiązać gumką recepturką. Obciąć nadmiar gazy. (Ja tego nie zrobiłam za pierwszym razem i po paru dniach brzegi gazy zżółkły i wyglądały mało apetycznie.)
Przechylając słoik „odcedzić” nadmiar wody do zlewu, a słoik ustawić na drugim (tak jak to widać na zdjęciach), aby reszta wody mogła swobodnie spływać. Słoik pozostawić na blacie kuchennym w zacienionym miejscu.
Przepłukiwać (napełniać zimną wodą i odcedzać; bez konieczności zdejmowania gazy) 2 razy dziennie (rano i wieczorem). Kiełki są gotowe po 5-7 dniach.
Wyrośnięte kiełki trzymam w lodówce w słoiku przykrytym folia przezroczystą. Zapobiegam w ten sposób ich „przerośnięciu”, a jednocześnie utrzymuję ich świeżość nawet do tygodnia!

kiełki

KTÓRE KIEŁKI WYBRAĆ?
Daria: Nam najbardziej smakuje fasola mung, lukrecja i pszenica, bo nie są piekące. Raczej powiedziałabym, że są słodkie i smakują zupełnie jak taki bardzo młody groszek prosto z ogródka 🙂 MNIAM!

Aniado: Uwielbiam te drobne i zdecydowane w smaku. Moimi faworytami są stanowczo kiełki rzodkiewki. Mają smak młodych rzodkiewek, tych które w czasie jedzenia miło szczypią w język. Na drugim miejscu, ex aequo, są delikatne „nitki” kiełków lucerny i brokuła.

Przepis Darii:
SUR-ŁATKA (czyli surówko-sałatka) BROKUŁOWA
1 brokuł
½ główki sałaty lodowej
kiełki pszenicy (wychodowane na własnym parapecie;))
oliwki
parmezan
oliwa
suszony koper (!)
sól
oregano, bazylia, tymianek… – co lubimy! 😉

Brokuła ugotować na półtwardo.*
*Uwaga: Brokuła wkładam do takiego specjalnego naczynia do gotowania w mikrofalówce (miska z przykrywką z Tupperware), dodaję 2 łyżki wody i 3-4 większe płatki słonego masła (już nie solę, bo dla nas to starczy). No i do mikrofalówki na 800W 4,5 – 5 min. Potem jeszcze na chwilę zostawić w mikrofalówce, wyjąć, zamieszać nie otwierając i… voila! można jeść! 😉 (lub dodać do sałatki!)
Sałatę porwać na kawałki. Wsypać odsączone oliwki, dodać kiełki (ile mamy ochoty, ale te z pszenicy są niesamowicie słodkie…), a parmezan zetrzeć na płatki obieraczką do warzyw (nie jest zbyt prosto, ale jak się poćwiczy, to jakoś idzie ;)).
Dodać ostudzonego brokuła i wymieszać. W zasadzie to można dodać tu wszystko, na co macie ochotę, lub co musicie „zneutralizować” i tak będzie pysznie.Oliwę wymieszać w miseczce z solą i przyprawami, polać sur-łatkę i lekko wymieszać.
Smacznego

Aniado:
Sur-łatka jest bardzo zielono-smaczna 😉
Metoda błyskawicznego gotowania brokuła już na stałe zagościła w naszej kuchni. Ja co prawda nie mam takiego specjalnego naczynia do gotowania w kuchence mikrofalowej, ale używam zwykłego szklanego naczynia żaroodpornego z pokrywką i też działa 🙂
W miejsce sałaty lodowej użyłam endywii oraz pominęłam koper, który (niestety!) nie wszystkim u nas w Rodzinie smakuje. Parmezan (z lenistwa) starłam na grubej tarce.
Mniam 🙂

DSC_9461

Read Full Post »

sałata lodowa20131

Pozostając w amerykańskich klimatach, proponuję Wam bardzo prosty, ale jednocześnie ogromnie dekoracyjny pomysł na podanie sałaty lodowej 🙂

Jak USA długie i szerokie, w restauracjach serwowane są najrozmaitsze wersje „Wedge Salad”. To co je łączy to „klin” (ang: wedge) z sałaty lodowej. Najczęściej jest on podawany z pokrojonym drobno pomidorem, pokruszonym serem pleśniowym i gęstym kremowym sosem. Równie popularna jest także wersja ze skwareczkami z boczku i sosem z sera pleśniowego.

Moją propozycję „Wedge Salad” proszę potraktujcie jedynie jako inspirację… Dobór dodatków i sosów pozostawiam Waszej inwencji i gorąco zachęcam do eksperymentów 🙂

Składniki:
(2 porcje)
1/2 małej główki sałaty lodowej
1 pomidor
2 łyżki pokruszonego sera z niebieską pleśnią (u mnie Dor blue)

sos:
1 łyżka majonezu
1 łyżka jogurtu naturalnego
1/4 ząbka czosnku
1 filecik anchovies (opcjonalnie)
biały pieprz i sól do smaku

sałata lodowa20136

Wykonanie:
Sałatę lodową pokroić na „kliny”. Z pomidora wydrążyć nasiona, a resztę pokroić w drobną kostkę. Ser pleśniowy drobno pokroić/pokruszyć.

Przygotować sos. Wszystkie składniki dokładnie zmiksować blenderem. Doprawić do smaku solą i białym pieprzem.

Na talerzach ułożyć „kliny” sałaty lodowej, polać sosem i posypać pokrojonym pomidorem oraz serem pleśniowym.

Podawać jako sałatkę na lunch lub jako dodatek do dań obiadowych.

Smacznego 🙂

sałata lodowa20135

Read Full Post »

drobiowa wędlina (2)

Chuda, ale nie sucha…
Bez konserwantów i „polepszaczy” smaku…
Dziecinnie prosta…
Robi się sama…
Taka jest moja dzisiejsza propozycja na domową wędlinę z piersi kurczaka 🙂

Gorąco polecam!

Składniki:
1 cała pierś z kurczaka (czyli 2 filety)
sól i pieprz
1 łyżka oliwy

dodatki smakowe:*
1-2 łyżki ulubionych suszonych ziół (np. tymianek, majeranek, rozmaryn, zioła prowansalskie)
i/lub
1-2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1 ząbek czosnku

*Uwaga:
Ja użyłam mieszanki majeranku, ostrej i słodkiej papryki. Smak wyszedł bardzo dobry. Następnym razem planuję jednak pominąć zioła i upiec filety przyprawione jedynie słodką i ostrą papryką oraz może odrobiną czosnku. Chcę aby smak różnił się zasadniczo od tradycyjnego pieczonego schabu. Będzie ciekawiej 🙂

dodatkowo:
folia aluminiowa

Wykonanie:
Pierś z kurczaka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i podzielić na dwa filety. Każdy posmarować oliwą, oprószyć solą, pieprzem i wybranymi przyprawami.

Oba filety złożyć razem (na odwrót; grubszy koniec jednego fileta ułożyć na cieńszym drugiego)**, tak aby powstał w miarę równej grubości „wałek”. Zawinąć mocno w 3 warstwy folii aluminiowej i wstawić do lodówki na 8-12 godzin (np. na całą noc).

**Uwaga:
Złożenie filetów i ścisłe owinięcie folią nie gwarantuje, że wędlina nie będzie się w czasie krojenie dzieliła na dwie części. Natomiast dzięki temu zabiegowi „pieczeń” będzie miała w miarę jednakową grubość co zapobiegnie przesuszeniu cieńszego końca lub niedopieczeniu grubszego 😉

Piekarnik rozgrzać do 190-195 stopni. Włożyć zawinięte w folię filety i piec 20 minut (25 minut w przypadku bardzo dużych filetów). Po tym czasie piekarnik wyłączyć, a filety pozostawić w środku do czasu aż zupełnie wystygną. Dodatkowo schłodzić w lodówce przez minimum 2 godziny.

Podawać na zimno jako wędlinę, pokrojoną w cienkie plasterki. Pasuje wspaniale jako dodatek do sałatek.

Smacznego 🙂

drobiowa wędlina (1)

Read Full Post »

aromatyzowany ser kozi w oliwie (1)

Trudno to w zasadzie nazwać daniem…
Jest to raczej sposób na podanie sera 🙂

Kozia roladka doprawiona aromatycznymi przyprawami i zalana oliwą zyskuje na smaku i zmienia odrobinę swoją konsystencję. Ser staje się bardziej kremowy. Sałatka z takim serem, skropiona dodatkowo pachnącą oliwy to prawdziwa uczta 🙂

Kozie sery mają swoich wielbicieli, ale i przeciwników. Tych drugich zachęcam do eksperymentów. Myślę, że warto sprawdzić jak w marynowaniu sprawdzą się np. sery camembert albo feta 🙂

Przepis pochodzi z książki Diany Henry pt. „Salt sugar smoke. How to preserve fruit, vegetables, meat and fish.”

aromatyzowany ser kozi w oliwie (2)

Składniki: (2 słoiczki po około 250-300 ml)
1 (180-200g) kozia roladka (ja najczęściej kupuję roladki firmy Soignon lub Saint Loup)

1 łyżka ziarenek kolorowego pieprzu
2-4 gałązki świeżego tymianku (lub rozmarynu)
2-4 ząbki czosnku, obrane i przekrojone na ćwiartki
kawałek świeżej papryczki chilli (lub 2-4 małe suszone papryczki)
2 paseczki skórki z cytryny (lub z pomarańczy)
około 400-500 ml oliwy

dodatkowo:
1-2 wyparzone wrzątkiem słoiki z dopasowanymi nakrętkami

aromatyzowany ser kozi w oliwie (4)

Wykonanie:
Ser pokroić na plasterki i układać na zmianę z przyprawami w słoikach. Słoiki dopełnić oliwą, tak aby pokryła cały ser.
Zamknąć nakrętkami i wstawić do lodówki na minimum 3 dni.

Uwaga:
Ser może być w ten sposób przechowywany w lodówce do 2 tygodni, licząc od dnia wstawienia.

W czasie leżakowania w lodówce oliwa częściowo stężeje. Jest to normalne. Słoik należy wyjąć z lodówki na godzinę przed podaniem i poczekać aż zawartość ogrzeje się do temperatury pokojowej, a oliwa odzyska płynność.

Smacznego 🙂

aromatyzowany ser kozi w oliwie (3)

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »