Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘„Robi się samo”’ Category

aromatyzowany ser kozi w oliwie (1)

Trudno to w zasadzie nazwać daniem…
Jest to raczej sposób na podanie sera 🙂

Kozia roladka doprawiona aromatycznymi przyprawami i zalana oliwą zyskuje na smaku i zmienia odrobinę swoją konsystencję. Ser staje się bardziej kremowy. Sałatka z takim serem, skropiona dodatkowo pachnącą oliwy to prawdziwa uczta 🙂

Kozie sery mają swoich wielbicieli, ale i przeciwników. Tych drugich zachęcam do eksperymentów. Myślę, że warto sprawdzić jak w marynowaniu sprawdzą się np. sery camembert albo feta 🙂

Przepis pochodzi z książki Diany Henry pt. „Salt sugar smoke. How to preserve fruit, vegetables, meat and fish.”

aromatyzowany ser kozi w oliwie (2)

Składniki: (2 słoiczki po około 250-300 ml)
1 (180-200g) kozia roladka (ja najczęściej kupuję roladki firmy Soignon lub Saint Loup)

1 łyżka ziarenek kolorowego pieprzu
2-4 gałązki świeżego tymianku (lub rozmarynu)
2-4 ząbki czosnku, obrane i przekrojone na ćwiartki
kawałek świeżej papryczki chilli (lub 2-4 małe suszone papryczki)
2 paseczki skórki z cytryny (lub z pomarańczy)
około 400-500 ml oliwy

dodatkowo:
1-2 wyparzone wrzątkiem słoiki z dopasowanymi nakrętkami

aromatyzowany ser kozi w oliwie (4)

Wykonanie:
Ser pokroić na plasterki i układać na zmianę z przyprawami w słoikach. Słoiki dopełnić oliwą, tak aby pokryła cały ser.
Zamknąć nakrętkami i wstawić do lodówki na minimum 3 dni.

Uwaga:
Ser może być w ten sposób przechowywany w lodówce do 2 tygodni, licząc od dnia wstawienia.

W czasie leżakowania w lodówce oliwa częściowo stężeje. Jest to normalne. Słoik należy wyjąć z lodówki na godzinę przed podaniem i poczekać aż zawartość ogrzeje się do temperatury pokojowej, a oliwa odzyska płynność.

Smacznego 🙂

aromatyzowany ser kozi w oliwie (3)

Read Full Post »

suszona pierś z kaczki (2)

Wspaniała przekąska z francuskim rodowodem! Smakuje naprawdę wybornie!
Podana razem z deską serów i dobrym winem będzie idealnym tłem dla karnawałowego spotkania z Przyjaciółmi 🙂

„Robi się sama”, ale wymaga przynajmniej 3 tygodniowego zaplanowania i zamarynowania.

Przepis podpatrzony w Bistro de Jenna (Facebook).

Składniki: (porcja dla 4 osób)
1 pierś z kaczki wraz ze skórą (świeża, nie mrożona!)
500 g grubej soli
zmielony czarny pieprz
pieprz Cayenne
zioła prowansalskie

dodatkowo:
gaza lub czysta bawełniana/lniana ściereczka

suszona pierś z kaczki

Wykonanie:
Pierś z kaczki umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym.

Na dno naczynia (o rozmiarach zbliżonych do wielkości filetu z kaczki) wsypać
1/3 soli, położyć mięso i obsypać dokładnie resztą soli, tak aby całkowicie je przykryła. Zakryć folią przezroczystą i wstawić do lodówki na 15 godzin. (Nie więcej, bo mięso będzie za słone!)

Wyjąć kaczkę z soli i dokładnie wytrzeć. Od strony mięsa posypać obficie czarnym pieprzem, pieprzem Cayenne oraz ziołami prowansalskimi. Zawinąć w bawełnianą gazę i ewentualnie obwiązać sznureczkiem. Włożyć do lodówki, do szuflady na warzywa. (Jest to najmniej wilgotne miejsce, które sprzyja obsuszaniu.)

Pozostawić do ususzenia na dwa, trzy tygodnie.*

*Uwaga: Ja suszyłam pierś z kaczki miesiąc. Była idealna!

Kroić na bardzo cienkie plasterki. Podawać jako małą przekąskę lub dodatek do sałatki.

Smacznego 🙂

suszona pierś z kaczki (1)

Read Full Post »

rolada schabowa (2)

Typowo Świąteczne danie!

Rolada schabowa nadziewana suszonymi owocami może być podawana na gorąco z kremowym sosem jako wykwintne danie obiadowe, a na zimno, pokrojona na cienkie plastry wspaniale uzupełni półmisek ze świątecznymi wędlinami.

Dzięki beztłuszczowej metodzie pieczenia w specjalnym worku foliowym mięso pozostanie soczyste, a my – Kucharze, będziemy mieli chwilę czasu dla siebie 😉

Składniki: (8-10 porcji obiadowych)
1-1,5 kg kawałek schabu środkowego*

*Uwaga: Wybierając schab szukajcie mięsa miękkiego, jasnego oraz niezbyt grubego.

6-10 suszonych moreli
6-10 suszonych śliwek
sól i pieprz
2-3 łyżki majeranku
1 duża cebula
3-4 ząbki czosnku

dodatkowo:
SPECJALNE torebki do pieczenia – do nabycia w każdym supermarkecie

Wykonanie:
Schab umyć i nadkroić wzdłuż, tak aby można go było rozłożyć jak „książkę”. Dodatkowo rozbić tłuczkiem na grubość około 1-1,5 cm. Obsypać solą, pieprzem i majerankiem z obu stron.

Na wewnętrznej stronie mięsa rozłożyć suszone owoce. Całość mocno zrolować i obwiązać bawełnianym sznurkiem.

Do specjalnego worka foliowego włożyć obraną i pokrojona na plastry cebulę, obrane ząbki czosnku oraz roladę mięsną. Worek mocno zawiązać. Całość ułożyć w naczyniu żaroodpornym. (Uwaga: Nie jest to ponoć konieczne… Przyznaję, że worek w czasie pieczenia jeszcze mi nigdy nie pękł, ani nawet nie przeciekał… ale wyznaję zasadę, że ostrożności nigdy nie za dużo.)

Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Wstawić naczynie z roladą w specjalnym worku. Piec 45 minut.

Wersja obiadowa:
Wyłączyć piekarnik, mięso pozostawić wewnątrz na około 10-15 minut, aby doszło. Wyjąć, rozciąć worek, roladę zawinąć w folię aluminiową i wstawić z powrotem do piekarnika aby nie wystygła. Soki z pieczenia, cebulę oraz czosnek zmiksować na gładki sos. Roladę pokroić na plastry i polać sosem.

Wersja na zimno, jako wędlina:

Wyłączyć piekarnik, mięso pozostawić w środku do całkowitego wystudzenia. Zimne wyjąć z worka foliowego i wstawić do lodówki. Przed podaniem kroić na cienkie plasterki.
Sos z pieczenia, cebulę i czosnek warto zachować! Można je zamrozić i w przyszłości wykorzystać jako „przyprawę” do bigosu, sosu, zupy lub pasztetu.

Smacznego 🙂

rolada schabowa (1)

Read Full Post »

Łosoś z brokułem (2)

3 x B 🙂
Bardzo prosty, Bardzo smaczny i Bardzo szybki przepis na pieczonego łososia.

Przepis zaczerpnięty z magazynu Good Food (wrzesień 2012).

Uwaga:)
Chcę być z Wami szczera… Danie duże ładniej prezentuje się na surowo niż upieczone. Jest bowiem bardziej kolorowe. W trakcie pieczenia łosoś blednie, a brokuły tracą częściowo swój intensywnie zielony kolor.
Jednocześnie, finalny smak całego dania absolutnie rekompensuje braki w urodzie 🙂

Składniki: (4 porcje)
4 filety z łososia (ze skórą lub bez)*
1 mała główka brokuła (lub 1/2 dużej)
sok z 1/2 cytryny
1/2 cytryny pokrojona na cząstki (wraz ze skórą)
2-3 łyżki posiekanej cebuli dymki i/lub grubego szczypioru
2 łyżki sosu sojowego
oliwa

*Uwaga: Ja, zamiast filetów, zrobiłam szaszłyki, z kawałków łososia, które pozostały z produkcji „sushi„.

Wykonanie
Piekarnik rozgrzać do 180-190 stopni.

Łososia pokroić na filety i usunąć ości (pisałam o tym tutaj). Każdy delikatnie oprószyć solą i białym pieprzem.

Brokuł podzielić na części. Opłukać wodą i gdy nadal jest mokry oprószyć delikatnie solą.

Duże, płaskie naczynie żaroodporne posmarować cienko oliwą. Ułożyć w nim filety z ryby, cząstki brokuła, kawałki cytryny i posypać połową dymki/szczypioru.

Całość polać sokiem z cytryny i skropić/spryskać oliwą. Wstawić do gorącego piekarnika i piec 15 minut.

Wyjąć, skropić sosem sojowym i wstawić z powrotem do piekarnika na 10-15 minut, do czasu aż łosoś będzie upieczony.

Przed podaniem posypać resztą dymki/szczypioru.

Smacznego 🙂

Łosoś z brokułem (3)

Read Full Post »

indyk w sosie śliwkowo-jabłkowym (1)

„Potrzeba jest matką wynalazków.”
To po raz kolejny geneza powstania nowego dania 🙂

Soczyste mięso indyka polane gęstym, delikatnie słodko-kwaśnym sosem to prawdziwa uczta!
Danie na co dzień, ale także na wyjątkowe okazje!

Gorąco polecam 🙂

A było to tak:
„Mam dosłownie pół godziny czasu! Potem muszę (!!!) wyjść.
Rodzina wróci głodna. Obiadu brak!
W lodówce 3 małe polędwiczki z indyka… Kotlety? Zbyt praco- i czasochłonne!
Dynamiczna zmiana planów!”

Efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania 🙂

Składniki: (6 porcji)
3 małe polędwiczki z indyka (lub około 1-1,2 kg filet z piersi indyka)
sól i pieprz
3 łyżeczki suszonego majeranku
4-5 łyżek oliwy

1 duże jabłko (u mnie odmiana Ligol)
10 suszonych śliwek

Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do 190-200 stopni.

Mięso z indyka umyć, osuszyć, włożyć do miski. Oprószyć mocno solą, pieprzem i majerankiem. Polać 3 łyżkami oliwy i natrzeć nią filety (wcierając przy okazji przyprawy). Odstawić.

Do głębokiego naczynia żaroodpornego (najlepiej z przykrywką) wlać na dno 1-2 łyżki oliwy. Jabłko obrać, wykroić gniazdo nasienne i pokroić na ósemki. Włożyć na dno naczynia wraz z suszonymi śliwkami. Na owocach ułożyć mięso z indyka. Naczynie dokładnie przykryć pokrywką lub podwójnie złożoną folią aluminiową.

Piec 90 minut. Cały czas pod przykryciem. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, mięso pozostawić w środku na 15 minut aby doszło. (Uwaga: Ja ustawiłam automatyczne wyłączenie się piekarnika po 90 minutach. Mięso w naczyniu czekało na domowników wewnątrz przez około 30 minut.)

Wyjąć mięso i większość śliwek. Resztę śliwek, upieczone jabłka oraz sos z pieczeni zmiksować na gęsty, gładki sos.
Przed podaniem mięso pokroić i polać sosem.

Smacznego 🙂

indyk w sosie śliwkowo-jabłkowym (2)

Ps.
Dzieci zgodnie z pozostawioną instrukcją zmiksowały sos.
Rodzina była zachwycona! Dopytywali skąd mam taki wspaniały przepis 😉
Ja spróbowałam następnego dnia. Wyborne!
Niniejszym bardzo gorąco polecam!
Pzdr Aniado

Read Full Post »

śledzie z cytryną i cebulą (2)

Bardzo smaczna i dekoracyjna przekąska ze śledzi.
Idealne danie na Świąteczny Stół 🙂


Podpatrzone na blogu Berniki – tutaj.

Składniki: (4-6 porcji)
4 filety śledziowe (ja użyłam Matjas firmy Lisner)
4-5 małych liści laurowych
1 średnia cebula pokrojona w piórka
1 łyżeczka ziaren ziela angielskiego
1 cytryna, sparzona wrzątkiem i pokrojona na cienkie plasterki
oliwa

śledzie z cytryna

Wykonanie:
Śledzie pokroić na kawałki.

W słoiku (o pojemności około 500-600 ml) układać warstwami pokrojone śledzie, cebulę i plasterki cytryny. Między warstwy wkładać liście laurowe i kilka ziarenek ziela angielskiego. Całość dopełnić oliwą tak aby przykryła wszystkie składniki. Wstawić do lodówki na minimum 24 godziny.

Śledzie podawać na zamarynowanych plasterkach cytryny, ozdobione cebulą, zielem angielskim i liśćmi laurowymi.

Smacznego 🙂

śledzie z cytryną i cebulą (1)

Read Full Post »

Pieczona włoszczyzna to moje najnowsze odkrycie!

To nowe, baaardzo smaczne, „oblicze” już nie tylko marchewki, ale także pietruszki i selera!

Danie bardzo na czasie! Sezonowe warzywa podane na ciepło to idealne rozwiązanie na jesień i zimę 🙂

Gorąco polecam!

Uwaga:
Wcześniej proponowałam Wam samą pieczoną marchew. Tym razem poszłam o krok dalej w wyborze warzyw i naprawdę było warto!

Razem z pietruszką, marchwią i selerem można upiec także kawałki ziemniaków czy batatów. Dzięki temu każdy (na diecie czy nie) znajdzie na półmisku coś dla siebie 🙂

Z ostatniej chwili: Jedna z Czytelniczek LS do listy składników proponuje dorzucić jeszcze brukselkę. Kolejne osoby natomiast: pasternak, kalafiora, brokuły i pieczarki 🙂

Składniki: (4 porcje)
3 marchwie
2 pietruszki
1 średni seler (lub połówka dużego)
3-4 ząbki czosnku (ale może być także cała główka przekrojona w poprzek na dwie części)
1 czerwona cebula
1-2 łyżki świeżych ziół (lub 1 łyżka suszonych) – u mnie był to tymianek, rozmaryn i natka pietruszki
1/3 szklanki oliwy
sól i pieprz

Wykonanie:
Warzywa obrać i pokroić na kawałki. (Uwaga: Ważne jest aby kawałki były mniej więcej tej samej wielkości/grubości. Wtedy upieką się równomiernie.)

Warzywa włożyć do dużego, płaskiego naczynia do zapiekania. Dodać przekrojone na pół ząbki czosnku oraz obraną i przekrojoną na ćwiartki cebulę. Całość polać oliwą i 2-3 łyżkami wody/bulionu. Wymieszać. Oprószyć pieprzem, sporą ilością soli oraz ziołami. Ponownie dokładnie wymieszać.

Piec 30-40 minut w temperaturze 190-200 stopni. W czasie pieczenia warzywa raz wymieszać, aby zapewnić równomierne pieczenie. Gotowe warzywa powinny być miękkie i delikatnie przyrumienione.
Smacznego 🙂

Read Full Post »

Idealna przekąska na rozkręcenie domowej imprezy!

To był absolutny eksperyment!
I, z dumą powiem, że po raz kolejny się udało 😉

„Co najbardziej pasuje do śledzika?
Wódeczka oczywiście!”

Idąc tym tokiem myślenia, uznałam, że śledzie z „pijaną” śliwką także powinny się dobrze „dogadywać”…
Według mnie idzie im świetnie 🙂

Uwaga: Danie mało pracochłonne i łatwe ale wymaga zamarynowania śliwek w wódce przynajmniej z tygodniowym wyprzedzeniem!

Składniki: (około 10 koreczków)
5-6 filetów śledziowych (u mnie Matjas firmy Lisner)

„Pijane śliwki”
5 dobrych suszonych śliwek
około 1/3 szklanki wódki

dodatkowo:
szczypior drobno posiekany

Wykonanie:
W małym słoiczku ze szczelną zakrętką namoczyć śliwki w wódce na około 7-14 dni.

Na godzinę przed podaniem, śledzie pokroić na cząstki i „zbudować” koreczki nadziane połówką „pijanej” śliwki.

Przyozdobić posiekanym szczypiorem.

Smacznego 🙂

Polecam Wam także:
Torcik śledziowy z cebulową konfiturą


Korzenne śledzie


Śledzie po helsińsku


Śledzie w jogurcie


Śledzie z jabłkami i grzybami


Tatar ze śledzi

Read Full Post »

Piątek to przedsmak weekend’u, a to danie to przedsmak deseru 😉

Prawie tradycyjna owsianka, ale z kokosową nutą i słodkim akcentem w postaci rodzynek.

Składniki: (5-6 porcji)
1 szklanka płatków owsianych górskich
2 szklanki mleka 2 %*
1 mała puszka (165 ml) mleka kokosowego*
szczypta soli
2 łyżki rodzynek
1 łyżka wiórków kokosowych

*Uwaga: Ilość mleka (krowiego lub kokosowego) można zwiększyć nawet o 200 ml jeśli lubicie mniej gęste owsianki. Można także przygotować owsiankę według podanych przeze mnie proporcji i jeśli wyjdzie za gęsta to wtedy dodać do niej odpowiednią ilość ciepłego mleka, dostosowując do własnego gustu.

Wykonanie:
Mleko i mleko kokosowe zagotować z dodatkiem szczypty soli. Zdjąć z ognia, wsypać płatki owsiane i gotować na małym ogniu około 5-10 minut, do czasu aż płatki napęcznieją i wchłoną przynajmniej 2/3 mleka. W czasie gotowania CZĘSTO MIESZAĆ!

Dodać rodzynki i wiórki kokosowe. Zdjąć z ognia, przykryć pokrywką i dokładnie otulić ciepłym kocem. Pozostawić na około 20-30 minut aby płatki do końca się uprażyły.

Przed podaniem dokładnie wymieszać i ewentualnie posypać odrobiną wiórków, rodzynek oraz delikatnie dosłodzić cukrem brzozowym lub syropem z agawy.

Uwaga: Owsiankę, która wystygła ja odgrzewam w kuchence mikrofalowej. Jeśli jest zbyt gęsta dodaję przedtem trochę zimnego mleka.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Zupa krem z pomidorów w nowej odsłonie 🙂

Przepis pochodzi z miesięcznika Jamie (sierpień/wrzesień 2012). Autorką przepisu jest Joss Herd, która tak reklamuje tę zupę: „Tomato, buffalo mozzarella nad basil form a trio that will transport you straight to sunny Capri.”  („Pomidory, mozzarella i bazylia tworzą trio, które przeniesie Was wprost na słoneczną Capri”.)

Niniejszym zapraszam Was w taką podróż 🙂

Składniki: (6 porcji)
3 puszki (około 1200 g) pomidorów bez skórki (wraz z sokiem)*
2-4 ząbki czosnku
4-6 suszonych pomidorów
1 łyżka suszonej bazylii
1-2 łyżki octu winnego
oliwa

*Uwaga: W oryginalnym przepisie użyte były świeże pomidory (1 kg) upieczone w piekarniku razem z czosnkiem. Ze względu na porę roku ja zdecydowałam się użyć pomidory z puszki.

dodatkowo:
2 sery mozzarella (ja użyłam sera mozzarella w małych kuleczkach)
2-3 łyżki posiekanej świeżej bazylii



Wykonanie:

W garnku lekko rozgrzać 3-4 łyżki oliwy wrzucić pokrojony w plastry czosnek i dusić na małym ogniu około 5 minut. Dodać pokrojone pomidory z puszki, suszone pomidory i suszoną bazylię i gotować na średnim ogniu 20-30 minut.

Zupę dokładnie zmiksować, przyprawić do smaku solą, pieprzem i octem winnym. Podawać z kawałkami sera mozzarella oraz świeżą bazylią.

Uwaga: Przypominam o bardzo wygodnym i oszczędzającym czas sposobie na wekowanie zup. Tę zupę można zawekować przed dodaniem mozzarelli i świeżej bazylii.

Smacznego 🙂


Polecam ponadto wcześniej prezentowane wersje kremu z pomidorów 🙂

z pesto i mascarpone

pikantna z orientalną nutą



z dodatkiem pomarańczy w wersji cappuccino

z musem serowym

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »