Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Lipiec 2012

Okrągłe mini cukinie to bardzo „wdzięczny materiał” na kulinarne eksperymenty 🙂

Tym razem proponuję Wam bardzo prostą, ale jednocześnie wielce smakowitą wersję „bezmięsną”.

Składniki: (12 sztuk)
12 okrągłych mini cukinii (o średnicy 5-7 cm)
1 cebula
1 szklanka ugotowanego pęczaku (tutaj podawałam sposób na szybkie i łatwe gotowanie kasz)
1/2 szklanki suszonych pomidorów – zmiksowanych na pastę wraz z częścią oliwy, w której były marynowane
1-2 ząbki czosnku
1-2 łyżki ulubionych posiekanych świeżych ziół (u mnie tymianek i szczypior)
sól i pieprz
chilli – do smaku (opcjonalnie)
oliwa

Wykonanie:
Cukinie umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, ściąć im „kapelusiki”, a środki wydrążyć tak aby powstały kubeczki z cienkimi ściankami. Miąższ zachować i posiekać.

Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki oliwy, dodać posiekaną cebulę oraz przeciśnięty czosnek. Smażyć na średnim ogniu aż cebula zrobi się szklista. Zdjąć z patelni i odstawić. Na tę samą patelnię wlać kolejne 2-3 łyżki oliwy, dodać posiekany drobno miąższ z cukinii i smażyć do czasu aż odparuje i zmięknie.

Wymieszać zeszkloną cebulę i czosnek, usmażony miąższ z cukinii, zmiksowane suszone pomidory oraz posiekane zioła. Doprawić do smaku solą, pieprzem i chilli.

Tak przygotowanym farszem napełnić „kubeczki” z cukinii. Każdy przykryć „kapelusikiem” i ustawić w naczyniu żaroodpornym. Skropić/spryskać oliwą.

Piec około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 190-200 stopni. Podawać na gorąco lub w temperaturze pokojowej.

Smacznego 🙂

URLOP 🙂

Moi Drodzy, właśnie wyruszamy na rodzinne wakacje!

Mam nadzieję, że będzie to wyjazd pełen dobrej zabawy i odpoczynku, ale także, że zaowocuje on nowymi kulinarnymi inspiracjami!

Pzdr Was gorąco i zapraszam po kolejne przepisy w sierpniu 🙂
Aniado

Read Full Post »

Wspaniała alternatywa dla tradycyjnych steków!

Tym razem chciałabym Wam zaproponować stek z siekanej (lub grubo mielonej) wołowiny, owinięty w  plasterek szynki parmeńskiej (lub chudego boczku) i upieczony na grillu.

Uwaga:
Kupując dużą polędwicę wołową „zgrabne” steki daje się wykroić tylko ze środkowej części. Pozostałą cześć ja wykorzystuję właśnie na steki siekane, szaszłyki lub na tatara.

Składniki: (6 steków)
około 1 kg polędwicy wołowej drobno posiekanej lub grubo mielonej
6 plasterków szynki parmeńskiej (lub chudego boczku)
sól i pieprz (ja użyłam domowej przyprawy Taco)
4-5 łyżek oliwy

dodatkowo:
foremka do wykrawania ciastek – okrąg o średnicy około 7 cm
wykałaczki

Wykonanie:
Mięso doprawić do smaku solą i pieprzem (lub przyprawą Taco) i wymieszać z 2 łyżkami oliwy.

Foremkę do ciastek ustawić na kawałku papieru do pieczenia (lub folii aluminiowej), wypełniać dokładnie przyprawionym mięsem, ugnieść, następnie zdjąć „obręcz” i owinąć każdy stek dookoła szynką (boczkiem). Spiąć delikatnie wykałaczką.

Steki posmarować/spryskać oliwą z obu stron i grillować po 3-4 minuty z każdej strony (dłużej/krócej – w zależności od grubości i preferowanego stopnia wypieczenia).

Podawać z warzywami ugotowanymi na parze/grillowanymi i/lub dowolną sałatką.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Dip zaskakuje najpierw smakiem, a zaraz potem… kolorem!
Raczej nikt nie spodziewa się, że tak jasny, pastelowy kolor można uzyskać z papryki 😉

Jeśli nie liczyć obierania papryki ze skórki, to śmiało twierdzę, że dip jest łatwy i szybki do przygotowania…
Biorąc jednak pod uwagę „niedogodności” związane z pozbywaniem się paprykowej skórki, muszę uczciwie przyznać, że „gra jest warta świeczki” 🙂

Na podstawie przepisu z miesięcznika „Kuchnia” (czerwiec 2006)

Składniki: (1 szklanka dipu)
2 jasnozielone papryki
2-3 łyżki twarożku naturalnego typu Philadelphia
2-3 łyżki pokruszonego/pokrojonego sera feta
1-2 łyżki oliwy
1 łyżeczka posiekanego świeżego oregano (opcjonalnie)
pieprz i sok z cytryny do smaku

Wykonanie:
Obrać papryki ze skórki.

Uwaga: Każdy może to zrobić swoim sposobem. Ja wykorzystałam metodę zaproponowaną w gazecie. Opis poniżej:

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Papryki umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, położyć na blachę wyłożoną folią aluminiową i wstawić do piekarnika na około 20 minut, tj. do czasu aż papryki zaczną się lekko rumienić/przypiekać. Wyjąć i od razu przełożyć do zimnej wody. Odczekać aż będą zimne, wyjąć, wykroić środek z pestkami i obrać ze skóry.

Obrane papryki zmiksować na krem z dodatkiem twarożku naturalnego i fety (ilość dostosować do własnego smaku). Doprawić do smaku pieprzem, sokiem z cytryny i ewentualnie posiekanym oregano.

Podawać jako dip do warzyw (np. kalarepa, marchew, ogórek, cukinia) lub jako dodatek do pieczonych/grillowanych mięs/ryb/warzyw.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Zachęcona wspaniałymi pieczonymi pomidorami, postanowiłam podobną metodę zastosować do przygotowania moreli.

Z przyjemnością odnotowuję kolejny sukces 🙂

Morele pieką się same, a gotowe, dosłodzone do smaku syropem z agawy można wykorzystać przynajmniej na kilka sposobów:

– z twarożkiem/jogurtem (podobnie jak tutaj)
– zmiksowane lub pokrojone jako składnik owsianki
– zmiksowane lub rozgniecione widelcem jako nadzienie do naleśników, gofrów albo dodatek do racuszków (takich jak te gryczane, makowe, z mąki pełnoziarnistej albo drożdżowe)
– dodatek do ciasta czekoladowego (np. tego lub tego)

Składniki:
około 1/2 kg moreli (dojrzałe, ale nadal jędrne)
około 1/2 szklanki niesłodzonego soku jabłkowego (lub z pomarańczy)
1 łyżka posiekanej werbeny cytrynowej lub melisy
1 łyżka bardzo delikatnej oliwy – do nasmarowania formy i skropienia owoców

syrop z agawy – ilość według własnego smaku

Wykonanie:
Duże płaskie naczynie żaroodporne posmarować cieniutko oliwą i posypać posiekaną werbeną cytrynową (lub melisą). Morele przekrawać na połówki, wyjmować pestki i układać w naczyniu przecięciem do dołu.

Całość zalać sokiem jabłkowym tak aby utworzyła się 2-3 mm warstwa.

Wstawić do piekarnika i piec (bez przykrycia) 60-75 minut w 120 stopniach.

Upieczone i ochłodzone morele przełożyć do słoja. Sok z pieczenia doprawić do smaku syropem z agawy i zalać nim owoce w słoju. Przechowywać w lodówce do 3 dni.

Uwaga: Morele są dość kwaśne po upieczeniu. Ja zalałam je lekko dosłodzonym sokiem, a każdy z domowników doprawiał sobie owoce syropem z agawy indywidualnie w zależności od własnych preferencji i rodzaju deseru.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Twarożek pesto to moje dzisiejsze odkrycie i najnowsza miłość 😉

Tak mało potrzeba aby „zwykły” pieczony lub gotowany na parze łosoś albo filet z kurczaka zamienił się w danie wzbudzające powszechny zachwyt 🙂

Gorąco polecam 🙂

Uwaga:)
Połączenie grillowanego łososia i pesto zaproponowała moja Córka. Tak podaną rybę jadła ostatnio w restauracji w Sopocie.
Ja dołożyłam do tego swoje „trzy grosze” i tak powstał twarożek pesto 🙂


Składniki:

Sos pesto:
garść świeżej bazylii
1-2 ząbki czosnku
1 łyżka orzeszków piniowych
1 łyżka tartego parmezanu
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sól i pieprz

*Uwaga:
Ostrzegam 😉
Jeśli chociaż raz zrobicie pesto samodzielnie, nigdy już nie kupicie tego sosu w sklepie!

Twarożek pesto:
1 łyżka gęstego domowego (koniecznie!) pesto*
2-3 łyżki twarożku naturalnego typu Philadelphia

Wykonanie:
Składniki na pesto dokładnie zmiksować. Twarożek wymieszać z gotowym pesto (proporcje dostosować do własnego smaku).

Podawać do ryb lub kurczaka (pieczonych/grillowanych/gotowanych na parze).

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Przepis na pieczone pomidory był już zamieszczony na moim blogu… ale jako danie towarzyszące. Dzisiaj pojawia się jako bohater tytułowy, bo stanowczo jest tego wart!

Pomidory upieczone… a może uduszone w oliwie są wprost FENOMENALNE!

Po 120 minutach spędzonych w 120 stopniach są miękkie, cudownie aromatyczne ale nadal w całości i jędrne!
Jestem pewna, że będziecie zachwyceni!

Można je podawać na ciepło lub na zimno. Jako dodatek do pieczonego/grillowanego mięsa czy ryb, ale także do wędlin i serów. Zmiksowane „ubarwią” pęczotto lub pieczone warzywa. Trudno nawet wymienić wszystkie możliwości…

A na koniec najważniejsze! Robią się same 🙂

Baaardzo gorąco polecam 🙂

Składniki:
1/2 kg podłużnych „mięsistych” pomidorów pokrojonych na połówki
1/2 szklanki dobrej oliwy z oliwek
2 drobno posiekane ząbki czosnku
2 łyżki posiekanych liści bazylii
1 łyżeczka posiekanego oregano/tymianku/rozmarynu (wg gustu)
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
1-2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka posiekanej papryczki chilli (opcjonalnie)
sól i pieprz

Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 120 stopni.

Dużą płaską żaroodporną formę wysmarować oliwą. Pomidory posypać solą i pieprzem, a następnie ułożyć w naczyniu żaroodpornym przeciętą stroną do dołu.

Oliwę wymieszać z sokiem i skórką otartą z cytryny, bazylią, ziołami oraz czosnkiem.

Zalać pomidory przygotowaną oliwą. Wstawić do piekarnika i piec 2 godziny (temperatura 120 stopni).

Upieczone pomidory wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia. Delikatnie zdejmować z każdego skórkę (schodzi bez problemu!) i układać w słoju. Całość zalać oliwą z pieczenia.

Przykłady zastosowania:
– dodatek do pieczonego/grillowanego mięsa/ryb/warzyw,
– składnik sałatki,
– zmiksowane na krem jako sos do kaszy jęczmiennej lub pełnoziarnistego makaronu,
– jako dodatek do różnego rodzaju past, np. baba ganoush.

Na zdjęciu poniżej jako składnik „tortu” z bakłażana (grillowany bakłażan, pieczone pomidory, okrawki z pieczonego kurczaka)

Smacznego 🙂

Read Full Post »

FENNEL, RED PEPPER AND ARUGULA SLAW

Dzisiaj kolejny przepis „zza Atlantyku”:

Festiwal sałatek tak określiłabym swój debiut w zabawie „Czytelnicy gotują”.
Dzisiaj w ramach festiwalu sałatka z koprem włoskim w roli głównej,
w niekonwencjonalnym połączeniu z rukolą.
Zachęcam do poznawania nowych smaków, a ta sałatka daje Wam na to dużą szansę 🙂
Libra

Składniki: (8 porcji)
1 duża bulwa kopru włoskiego, usunąć łodygi, wyciąć głąb, pokroić na cienkie paseczki (najlepiej w robocie kuchennym)
1/3 szklanki pokrojonej w kostkę czerwonej papryki
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka octu z czerwonego wina
1 łyżeczka octu balsamicznego
½ łyżeczki musztardy Dijon
½ łyżeczki soli
½ łyżeczki cukru
świeżo mielony pieprz (do smaku)
1 szklanka listków rukoli pokrojonych na paseczki.



Wykonanie:

Zagotować w średnim rondelku osoloną wodę, wrzucić pokrojony koper włoski i gotować 5 s. Odcedzić i przepłukać zimną wodą aby przerwać proces gotowania. Osuszyć ręcznikami papierowymi.

Zblanszowany koper włoski wymieszać z pozostałymi składnikami, za wyjątkiem rukoli. Przykryć i schłodzić w lodówce przez 3 godziny (lub całą noc).

Wyjąć na 30 minut przed podaniem, aby sałatka nabrała temperatury pokojowej. Wymieszać z listkami rukoli i doprawić do smaku.

Smacznego 🙂

Komentarz Aniado:
Sałatka ta od razu zwróciła moją uwagę ze względu na koper włoski. Jest to warzywo nadal jeszcze bardzo mało znane w Polsce, a jednocześnie stanowczo warte rozpropagowania!

Sałatka jest aromatyczna (za sprawą delikatnego anyżkowego posmaku jaki ma koper włoski) oraz „z charakterem” (a to dzięki papryce i rukoli). Według mnie pasuje tak samo dobrze jako dodatek do zimnych wędlin jak i do pieczonych mięs oraz ryb.

Jej dodatkową (ale jakże ważną!) zaletą jest fakt, że można (a nawet trzeba!) przygotować ją z wyprzedzeniem, tak aby smaki się połączyły!

Wyprzedzając pytania, uprzejmie donoszę, że sałatka smakowała nawet tym, którzy anyżkowego aromatu nie darzą miłością 😉
Moja wersja sałatki pokrywała się prawie całkowicie z tą zaproponowaną przez Librę. Jedynym odstępstwem była „konsystencja” kopru. Zamiast kroić w paseczki pozwoliłam sobie zetrzeć go na grubej tarce.

Libra,
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za udział we wspólnej zabawie 🙂
A Was moi Drodzy zapraszam na kolejne odcinki „Czytelnicy gotują” już wkrótce!

Pzdr Aniado

Read Full Post »

Trochę długo kazałam Wam czekać na kolejne odcinki „Czytelnicy gotują”… ale jestem przekonana, że było warto!
Dzisiejszy odcinek nosi tytuł „Po dwóch stronach Atlantyku”, a jego współautorką jest Libra i jej oddaję głos:

CELERY ROOT, CARROT AND PEAR REMOULADE

Czytelnicy gotują – świetna propozycja dla tych, którzy nie marzą o własnym blogu kulinarnym, ale chcieliby czasem podzielić się z innymi przepisami z własnego zeszytu.
Aniu, dziękuję za zaproszenie!

Remoulade z selera korzeniowego, marchewki i gruszek zaskoczy Was nie tylko prostotą składników ale również soczystym, łagodnym smakiem, który bardzo dobrze komponuje się z plasterkiem szynki westfalskiej lub wędzonego łososia. Jeśli do tego dodamy kromkę chleba domowego wypieku to… Proszę sprawdźcie sami!

Co do chleba…
Od paru lat Mąż mój bawi się w piekarza i muszę przyznać, że z powodzeniem.
Dla ścisłości dodam, że gdy przejął On obowiązki pieczenia chleba to od razu zakupił maszynę do jego wypieku. Tak, tak mężczyźni są praktyczni i… wygodni. 🙂 Jednak chleb z maszyny po jakimś czasie nam się znudził. Podsuwałam Mężowi różne proste „chlebowe” przepisy. On je „dopracowywał” mieszając mąki, zmieniając czas i temperaturę pieczenia. Aktualnie Mąż piecze chleb według przepisu „bez wyrabiania ciasta”. Chleb jest bardzo smaczny, ma chrupiąca skórkę i jest… niebezpieczny… można go jeść i jeść!

Libra

Składniki:
1 duży seler korzeniowy, obrany i utarty na grubej tarce
1 duża marchew, obrana i utarta na grubej tarce
2 dojrzałe, ale twarde gruszki, przecięte na pół, wydrążone gniazda nasienne i starte na grubej tarce
3 łyżki soku wyciśniętego z cytryny
1 szklanka lekkiego majonezu
1/3 szklanki drobno posiekanej cebuli dymki (zwanej po drugiej stronie Atlantyku „zieloną cebulką”)
1 łyżka musztardy Dijon
1 łyżka posiekanego świeżego estragonu (lub 1 łyżeczka suszonego)
3 łyżki posiekanej natki pietruszki

Uwaga: Ilość sosu jaka będzie potrzebna do sałatki zależy od wielkości warzyw i gruszek jakie użyjemy. Proponuje dodawać sos sukcesywnie lub tez zrobić go proporcjonalnie mniej.
Poza tym bardzo pomocny jest robot kuchenny, który wykorzystałam do tarcia warzyw i gruszek.

Wykonanie:
Do miski włożyć startego selera, marchew oraz gruszki. Dokładnie wymieszać. Z pozostałych składników (za wyjątkiem natki pietruszki) przygotować sos i doprawić nim sałatkę. Miskę przykryć szczelnie folią i wstawić do lodówki na minimum 3 godziny (ale można trzymać ją nawet do 3 dni).
Wyjąć na 30 minut przed podaniem aby nabrała temperatury pokojowej. Posypać natką i przyprawić do smaku solą oraz pieprzem.
Smacznego  🙂

Komentarz Aniado:
Bardzo byłam ciekawa reakcji mojej Rodziny na tę sałatkę… Seler nie cieszy się u nich bowiem zbyt dużą popularnością…
Libra sugerowała, że sałatka ta idealnie pasuje do wędlin i wędzonego łososia, a ja postanowiłam podać ją do… mięs z grilla. Okazało się to przysłowiowym „strzałem w 10”  🙂
Steki z polędwicy wołowej oraz delikatnie przyprawiona karkówka komponowały się z tą sałatką wprost wybornie zarówno pod względem smaku jak i wyglądu! A przy stole trwał prawdziwy bój o to, aby dla każdego starczyło!
Do przepisu, zaproponowanego przez Librę, wprowadziłam tylko małe zmiany.
Mój sos przygotowałam z 3 łyżek majonezu i 3 łyżek jogurtu naturalnego oraz pominęłam natkę, której moja najstarsza Córka wprost nie znosi… W związku ze zmniejszeniem ilości sosu, do doprawienia wystarczyła tylko 1 łyżka soku z cytryny.
Gorąco polecam 🙂

Libra,
Bardzo dziękuję za wspaniały przepis i lekcję angielskiego… Dzięki tej sałatce nauczyłam się bowiem nowego słowa „tarragon” czyli po polsku „estragon” 🙂
A Was moi drodzy, zapraszam jutro, po kolejne danie zza Atlantyku!
Pzdr Aniado

Read Full Post »



Słodkie czereśnie owinięte cienką warstwą razowego ciasta…
Deser smaczny i naprawdę lekki. Z minimalną ilością tłuszczu, a cała słodycz pochodzi z owoców i odrobiny fruktozy, którą oprószony jest strudel!


Przepis na razowe ciasto strudlowe pochodzi z poleconej mi przez Kaś książki „Wypieki dla diabetyków” (autorki Britta Macho i Tina Schlag).

Wcześniej z tego samego przepisu piekłam już strudla jabłkowego oraz z kapustą i grzybami.


Składniki: (na 2 strudle, razem 16-20 porcji)

Ciasto: (2 strudle)
125 g mąki pszennej pełnoziarnistej
125 g mąki pszennej (u mnie luksusowa)
125 ml zimnej wody
2 łyżki delikatnej oliwy
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka octu winnego 6%

Nadzienie: (na 2 strudle)
4-6 szklanek czereśni (z wydrylowanymi pestkami)
2 łyżeczki cynamonu
4 łyżki mielonych orzechów/migdałów

Dodatkowo:
1-2 łyżki oliwy do posmarowania ciast przed pieczniem
1-2 łyżki fruktozy w pudrze do posypania ciast
ściereczka do pomocy w zwijaniu strudla

Wykonanie:
NIE NAGRZEWAĆ WCZEŚNIEJ PIEKARNIKA!
CIASTO WSTAWIAMY DO ZIMNEGO PIEKARNIKA!

Wszystkie składniki ciasta zagnieść lub wyrobić robotem kuchennym, aż ciasto zacznie odchodzić od ręki (od brzegów miski) i nabierze jedwabistej konsystencji.
Z gotowego ciasta uformować kulę, posmarować ją oliwą i owinąć folią spożywczą. Odłożyć w ciepłe miejsce na minimum 30 minut.
Ciasto podzielić na połowy (będą z niego 2 strudle). Każdą połowę dokładnie rozwałkować na prostokąt, a następnie dodatkowo rozciągnąć rękoma.* Gotowe, rozciągnięte ciasto ułożyć na czystej ściereczce.

*Kilka uwag odnośnie wałkowania i rozciągania. Wałkując podsypywałam ciasto odrobiną mąki tortowej. Gdy ciasto było już bardzo cienkie podłożyłam pod nie obie dłonie, uniosłam do góry i rozpoczęłam rozciąganie. Trzeba to robić bardzo delikatnie (ciasto lubi się dziurawić!), ale jednocześnie skutecznie, aby w rezultacie otrzymać „płat” grubości lnianej tkaniny.
Jeśli w czasie rozciągania powstaną dziurki nie wpadajmy w panikę… Ciasto jest dość plastyczne więc dają się zakleić 😉

Na płacie rozwałkowanego i rozciągniętego ciasta rozsypać 2 łyżki mielonych orzechów i oprószyć je 1 łyżeczką cynamonu. Rozłożyć połowę wydrylowanych czereśni pozostawiając 5 cm „margines” wzdłuż wszystkich boków.
Brzegi krótszych boków zawinąć do środka, a następnie pomagając sobie ściereczką zrolować cały strudel. To samo zrobić z drugim ciastem.

Gotowe ciasta układać na wyłożonej papierem blasze („szwem” do dołu). Posmarować/spryskać odrobiną delikatnej oliwy. Wstawić do ZIMNEGO piekarnika i piec 30-40 minut w temperaturze 200 stopni.

Po upieczeniu ciasto pozostawić do ostygnięcia.** Gdy będzie już chłodne oprószyć fruktozą w pudrze. Kroić na 4-5 cm plastry i podawać.

**Uwaga: Ciasto zaraz po upieczeniu jest sztywne i twarde. W miarę stygnięcia „więdnie” i staje się zupełnie miękkie. W czasie pieczenia może wyciec odrobina soku z owoców. To jest normalne i nie wpływa na końcowy efekt.

Smacznego 🙂

Moi Drodzy,
Już dzisiaj zapraszam Was na kolejny odcinek „Czytelnicy gotują”!

W przyszłym tygodniu „stery” Lepszego Smaku przejmie Libra, Polka mieszkająca od 30 lat po drugiej stronie Atlantyku, która z wielką przyjemnością gotuje dla siebie, męża i swoich gości!

Bardzo serdecznie zapraszam 🙂
Pzdr Aniado

Read Full Post »

Kurki duszone ze szpinakiem to pyszne danie samo w sobie, ale także wspaniały dodatek do pieczonych/grillowanych mięs czy ryb.

Ja na jego bazie przygotowałam risotto z kaszy jęczmiennej, popularnie zwane na moim blogu „pęczotto”.

Niniejszym sezon „Kurki 2012” uważam za otwarty!

W związku z tym zapraszam Was do nowej zakładki Sezon – Kurki, w której zebrałam wszystkie przepisy z bloga LS z tymi właśnie grzybkami w roli głównej.

Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem i linkiem do odpowiedniej strony.

Życzę smacznego 🙂
Aniado

Składniki: (4-5 porcji)
1/2 kg kurek
100-200 g świeżego szpinaku (ilość zależy od Waszych preferencji)
2-3 ząbki czosnku
1-2 cebule dymki
2-3 łyżki naturalnego twarożku typu Philadelphia
1-3 łyżki mleka 2%
1 łyżka posiekanego szczypioru/natki – opcjonalnie
sól i pieprz
oliwa

Wykonanie:
Kurki dokładnie umyć (tutaj pisałam jak zrobić to szybko i skutecznie). Jeśli są bardzo duże, pokroić.
Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy i zeszklić na niej drobno posiekaną cebulkę. Wcisnąć czosnek, a następnie dorzucić kurki i smażyć 3-4 minuty. Zdjąć z patelni i odstawić.

Na tej samej patelni rozgrzać kolejne 2 łyżki oliwy i wrzucić umyte i osuszone liście szpinaku. (Uwaga: Jeśli liście są bardzo duże usunąć najtwardsze końcówki i grube „nerwy”, a następnie porwać/pokroić je na mniejsze kawałki.)

Gdy szpinak „zwiędnie” dodać podsmażone kurki oraz twarożek. Smażyć na średnim ogniu do czasu aż ser się rozpuści i utworzy kremowy sos. Jeśli sos jest zbyt gęsty dodać 1-2 łyżki mleka. Całość doprawić do smaku solą i pieprzem.

PĘCZOTTO (8 porcji)
1/2 szklanki kaszy jęczmiennej pęczak
1 łyżka tartego parmezanu
Kurki ze szpinakiem przygotowane wg przepisu powyżej

Wykonanie:

Ugotować kaszę pęczak na sypko. (Tutaj pisałam jak to zrobić.)

Ugotowaną, nadal jeszcze ciepłą kaszę wymieszać z gorącymi kurkami i szpinakiem oraz 1 łyżką parmezanu. Podawać od razu jako osobne danie lub dodatek do mięsnych/rybnych dań obiadowych.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Older Posts »