Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Styczeń 2012

Z Francji (Crepes Suzette) przenosimy się dzisiaj do Włoch 🙂

Sos bolognese, to sos pomidorowo-warzywny z dodatkiem duszonej, mielonej wołowiny.
Tradycyjnie dodawany jest do lazanii, spaghetti i innych rodzajów makaronu. Ja wykorzystuję go z ogromnym powodzeniem także do warzyw, np. smażonej cukinii czy pieczonego bakłażana.

Uwaga:)
Dla zaoszczędzenia czasu, sos ten warto od razu ugotować w większej ilości, a następnie zawekować w małych słoiczkach lub zamrozić.

Składniki: (10 porcji)
400 g mielonej wołowiny
1-2 czerwone cebule
1 czerwona papryka
4-5 ząbków czosnku
1 butelka przecieru pomidorowego (720g)
oliwa
1-2 łyżeczki tymianku
1-2 łyżeczki bazylii
1/2 łyżeczki ostrej papryki (opcjonalnie)
sól i pieprz

Wykonanie:
Cebule i paprykę zmielić w maszynce do mięsa lub bardzo drobno posiekać.

Na dużej patelni rozgrzać 2-3 łyżki oliwy. Mięso podzielić na 3 części i kolejno obsmażać aż zmieni kolor z czerwonego na brązowy i lekko się przyrumieni. Przełożyć do dużego garnka. Dodać drobno rozdrobnioną cebulę, paprykę oraz przeciśnięty czosnek. Wlać 1/2 szklanki gorącej wody i dusić na średnim ogniu około 15 minut, w razie konieczności dolać odrobinę więcej wody.

Dodać przecier pomidorowy i przyprawy. Gotować na średnim ogniu kolejne 15-20 minut do czasu aż mięso będzie miękkie, a smaki się połączą. Doprawić solą oraz pieprzem.

Podawać ze wstążkami cukiniowymi, pieczonym bakłażanem lub smażonymi krążkami z cukinii.

Smacznego 🙂

Zapiekanka ze smażonych plastrów cukinii, sosu bolognese i tartego żółtego ser.

ROK TEMU NA BLOGU

Pyszna przekąska – cykoria z musem z gorgonzoli

Na obiado-kolację pieczeń z indyka faszerowana grzybami

A na deser finezyjne czekoladowe wachlarze 🙂

Read Full Post »

Zapraszam w podróż do Francji!
Dzisiaj Crepes Suzette w lżejszej wersji!

Razowe naleśniki z gorącym sosem pomarańczowym to prawdziwy raj dla smakoszy 🙂
Bardzo polecam szczególnie wielbicielom pomarańczowych smaczków 😉


Uwaga:)

Z podanych poniżej proporcji wychodzi 9-10 sztuk naleśników. Ilość sosu natomiast wystarcza na 5 porcji, czyli 5 naleśników. Pozostałe naleśniki można włożyć do torebki foliowej i zamrozić. Będą gotowe na następny raz. Naleśniki należy rozmrażać przez noc w lodówce.

Składniki:

Naleśniki razowe – 9-10 sztuk
½ szklanki mąki pszennej graham/razowej
½ szklanki białej mąki pszennej (u mnie luksusowa)
250-300 ml mleka
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 duże jajko (osobno białko i żółtko)
2 łyżki delikatnej oliwy lub oleju
szczypta soli
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
½ łyżeczki esencji waniliowej

Wykonanie:

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę i odstawić.

Żółtko wymieszać z jogurtem, oboma rodzajami mąki i 200 ml mleka. Ubijając stopniowo dolewać resztę mleka aż do uzyskania ciasta odpowiedniego na naleśniki (tj. o konsystencji średnio gęstej śmietany). Wlać 2-3 łyżki oleju, esencję waniliową oraz dodać otartą skórkę pomarańczową i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać białko ubite na pianę, wymieszać. Jeśli ciasto zrobiło się zbyt gęste dodać więcej mleka, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Odstawić na 15-30 minut.

Z ciasta smażyć (bez użycia dodatkowego tłuszczu) cienkie naleśniki.
Tutaj pisałam więcej na temat smażenia naleśników 🙂

Sos do Crepes Suzette – 5 porcji/5 naleśników
½ litra soku ze świeżych pomarańczy/mandarynek
2 łyżki dżemu pomarańczowego (u mnie firmy St. Dalfour) lub 2 łyżki syropu z agawy
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
2 łyżki likieru pomarańczowego
1 duża pomarańcza obrana i pokrojona w kostkę

Wykonanie:
Sok pomarańczowy wlać do dużej patelni. Wymieszać z dżemem (syropem z agawy), otartą skórką pomarańczową i gotować aż odparuje do gęstości lekkiego syropu. Wlać likier pomarańczowy.

Na patelnię wkładać po kolei po jednym naleśniku, obracać aby był pokryty sosem z obu stron, a następnie składać na ćwiartki (pozostawiać wszystkie cały czas na patelni!). Gorące naleśniki rozłożyć na talerze (najlepiej gdyby były wcześniej lekko podgrzane w piekarniku), a na patelnię wrzucić pokrojoną pomarańczę. Podgrzewać 2-3 minuty, a następnie rozłożyć, wraz z resztą sosu, równomiernie na wszystkie porcje. Podawać od razu.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Deser?
Przekąska?

W sumie jedno i drugie 🙂
Camembert naszpikowany czosnkiem nabiera w czasie pieczenia dodatkowego aromatu.
Podany ze słodko-kwaśnym sosem na bazie wina wprost rozpływa się w ustach (w przenośni i naprawdę!) 🙂


Na podstawie przepisu z miesięcznika „Kuchnia” (10/2010).

Składniki: (1 porcja)
1 mały serek camembert
1 ząbek czosnku pokrojony w cienkie słupki

sos:
1 łyżka syropu z agawy
2 łyżki białego wytrawnego wina
1/2 łyżeczki musztardy

Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni.

Wierzch camemberta nakłuć w kilku miejscach wykałaczką i w powstałe dziurki wbić „słupki” z czosnku. Ser położyć na kawałku folii aluminiowej (lub papieru do pieczenia) i wstawić do piekarnika na 10 minut.

W tym czasie przygotować sos. W małym rondelku wymieszać wino z syropem z agawy i musztardą, a następnie gotować do czasu aż utworzy się gęsty syrop.

Upieczony ser przełożyć na talerzyk i polać słodko-kwaśnym syropem. Podawać od razu.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Czy lubicie krewetki na zimno?
Jeśli tak to zachęcam do przygotowania szybkiej i prostej przekąski 🙂

W dzisiejszej sałatce „bohaterkami” są krewetki na zimno w towarzystwie awokado, wędzonego łososia, prażonych pestek dyni i lekkiego sosu na bazie jogurtu.

Przepis pochodzi z książki „Dieta z Indeksem Glikemicznym. 100 najlepszych przepisów na potrawy bez cukru i szybkich węglowodanów”, Ola Lauritzson i Ulrika Davidsson (Rea)

Składniki: (4 porcje)
100 g obranych krewetek, im większe tym lepsze (u mnie surowe Black Tiger, obsmażone na 2 łyżkach oliwy)
100 g wędzonego łososia
1 awokado

sos:
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
1/2 łyżeczki musztardy
1 łyżeczka posiekanego szczypioru
1 łyżeczka posiekanego kopru (ja nie dałam)
sól i pieprz

do podania:
2 łyżki uprażonych na suchej patelni pestek dyni



Wykonanie:

Wymieszać składniki sosu i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Ugotowane/usmażone i wystudzone krewetki wymieszać z pokrojonym na kawałki wędzonym łososiem oraz pokrojonym w kostkę awokado. Dodać sos i delikatnie zamieszać. Rozłożyć do 4 pucharków. Każdą porcję udekorować uprażonymi pestkami z dyni.

Uwaga:
Ze względu na szybko zmieniające kolor (ciemniejące) awokado, sałatkę należy przygotować bezpośrednio przed podaniem!

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Ten przepis to absolutne zaprzeczenie „pasztetowych stereotypów” 😉
Pyszny, wyrazisty w smaku, a do tego łatwy i mało pracochłonny!!!

Uwaga:)
Pasztet przygotowuje się dwu-etapowo:
I – pieczenie mięsa
II – mielenie mięsa i pieczenie pasztetu.

Połowę mięsa (3 filety z piersi kaczki) po upieczeniu podałam na obiado-kolację, resztę (3 kolejne filety) następnego dnia zmieliłam i upiekłam z nich pasztet. Dzięki temu miałam zarówno pyszny obiad jak i wspaniałą przekąskę na śniadanie 🙂
Polecam taką metodę dla zaoszczędzenia sobie czasu spędzanego w kuchni 😉

Jeśli chodzi o sam pasztet, bułkę tartą zastąpiłam namoczonymi otrębami, tak jak doradziła mi jedna z Czytelniczek LS. (Jolu, dziękuję!)

Składniki: (foremka 10×20 cm)
3 filety z piersi kaczki (u mnie po rozmrożeniu 400 g)
2 łyżeczki majeranku
2 łyżki rodzynek
sól i pieprz
worek do pieczenia (lub naczynie żaroodporne z przykrywką)

1/2 szklanki otrębów owsianych
1 jajko

Wykonanie:
Filety z kaczki oprószyć solą, pieprzem i majerankiem. Na dno torebki do pieczenia włożyć rodzynki, a następnie filety z kaczki. Torebkę dokładnie zamknąć i umieścić w większym naczyniu żaroodpornym (dla zabezpieczenia). Piec 60 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni. Pozostawić w piekarniku (cały czas w zamkniętej torebce!) do ostygnięcia.

Sos wraz z tłuszczem i rodzynkami zlać do miski (powinno być około 250 ml). Dodać otręby owsiane i pozostawić aż namiękną.

Z filetów zdjąć skórę (nie będzie potrzebna), a mięso zmielić. Połączyć z otrębami (wraz z sosem w którym się moczyły i rodzynkami), dodać całe jajko i dokładnie wymieszać. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.

Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Nałożyć masę pasztetową, ugnieść i wyrównać. Piec 1 godzinę w temperaturze 180 stopni.

Kroić po całkowitym wystudzeniu.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU
Sałatka z cykorią i gorącym kurczakiem

Sałatka jarzynowa i mleczny majonez



Kurczak pieczony z kaszą i owocami

Read Full Post »

DIABELSKA ZUPA

Przepis na tę zupę zaczerpnęłam z książki Annie Bell pt. „Zupy. Ponad 100 przepisów na smaczne, inspirujące zupy”
W książce zupa nosi niewinną nazwę „Zupa pomidorowa z zieloną soczewicą”… W smaku jednak jest wielce wyrazista, mocno pomidorowa i… diabelsko ostra 😉

Autorka sugeruje aby podawać ją posypaną obficie posiekaną natką oraz z dodatkiem szaszłyków z krewetek (podobnie jak tutaj).

Uwaga:)
Przypominam o wspaniałym sposobie na zaoszczędzenie sobie czasu – czyli wekowaniu zup „na zaś” 😉

Składniki: (4 duże porcje)
1 średnia cebula – pokrojona w piórka
1 średnia marchew – pokrojona na plasterki
1 łodyga selera naciowego – pokrojona na plasterki
2 ząbki czosnku – przeciśnięte
1 łyżeczka drobno posiekanej papryczki chili (użyłam 1/3 łyżeczki ekstremalnie pikantnej papryczki habanero)
2 puszki (800 g) pomidorów bez skóry wraz z zalewą – pokrojone
3-4 łyżki zielonej soczewicy (dałam czerwoną)
szczypta nitek szafranu
oliwa
sól

dodatkowo:
posiekana natka pietruszki do podania
szaszłyki z krewetek

Wykonanie:
Rozgrzać 3 łyżki oliwy w dużym rondlu na średnim ogniu, włożyć pokrojoną cebulę, marchew, seler i chili. Smażyć 10-15 minut, od czasu do czasu mieszając, aż warzywa lekko się zrumienią. W połowie smażenia dodać przeciśnięty czosnek.

Do warzyw w rondlu dodać pomidory, soczewicę, szafran oraz 400-500 ml wody, doprowadzić do wrzenia. Przykryć, gotować wolno na małym ogniu około 30 minut, aż soczewica będzie miękka. Posolić do smaku.

Zupę serwować w ogrzanych miskach, posypaną dużą ilością natki i ewentualnie z szaszłykami krewetkowymi.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Nadzwyczajnie smaczny „Zwyczajny obiad” 🙂

Polędwiczki wieprzowe duszone w aromatycznym sosie grzybowym podane z kaszą gryczaną to wspaniałe danie gdy za oknem śnieg i… plucha 😉

Uwaga:)
Kluczem do sukcesu tego dania jest sos, lekki, ciemno bursztynowy i jednocześnie bardzo smakowity.
Na jego wspaniały smak złożyła się karmelizowana cebula, suszone borowiki oraz kilka suszonych śliwek 😉

Najlepszą reklamą niech będzie fakt, że zdjęcia udało mi się zrobić jedynie na etapie gotowania… Potem już nie było szans 😉

Składniki: (porcja dla 6 osób)
2 duże polędwiczki wieprzowe
3 średnie cebule
1/2 – 1 szklanki suszonych grzybów
4-6 suszonych śliwek
oliwa
sól i pieprz

Wykonanie:
Grzyby zalać 1 szklanką gotującej wody i odstawić do namoczenia na minimum 1 godzinę.

W rondlu rozgrzać 3 łyżki oliwy i wrzucić pokrojoną w piórka cebulę. Smażyć na średnim ogniu do czasu aż cebula się skarmelizuje tj. będzie szklista i nabierze „bursztynowych odcieni”, od jasnego do prawie brązowego. (Uwaga: Nie można tego robić na zbyt dużym ogniu, bo wtedy cebula po prostu się przypali, a nie skarmelizuje!)

Gdy cebula będzie gotowa dodać namoczone i pokrojone grzyby wraz z zalewą. Całość zagotować i odstawić.

Polędwiczki pokroić na 2 cm plastry. Każdy lekko rozgnieść dłonią (lub rozbić tłuczkiem), a następnie obsmażyć z obu stron na gorącym tłuszczu. Po usmażeniu oprószyć solą i pieprzem, a następnie zalać sosem grzybowo-cebulowym. Dodać pokrojone suszone śliwki i dusić na bardzo wolnym ogniu, pod przykryciem około 20-30 minut, do czasu aż grzyby będą miękkie.

Podawać z kaszą gryczaną ugotowaną na sypko oraz ulubioną sałatką.

Uwaga:
Jeśli ktoś lubi zawiesiste, gęste sosy (lub nie chce aby było widać w sosie grzyby, cebulę…) to może wyjąć gotowe polędwiczki na półmisek, a sos dokładnie zmiksować i ponownie zalać nim mięso.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU
Zupa z kopru włoskiego z wędzonym łososiem

Makowe racuszki z gorącym sosem pomarańczowym

oraz przepis na domową esencję waniliową.

Read Full Post »

Steki z polędwiczek wieprzowych zapieczone z musem szpinakowym (lub pieczarkowym) to smakowite danie zarówno na „zwykłą” obiado-kolację, ale także wystawne przyjęcie 🙂

Uwaga:)
Warto od razu przygotować podwójną porcję musu szpinakowego (lub pieczarkowego) i użyć go w połowie na śniadanie do jajek zapiekanych w szynce, a resztę na obiad do proponowanych dzisiaj steków 😉

Składniki: (6-8 steków czyli 3-4 porcje)
1 duża polędwiczka wieprzowa
sól i pieprz
oliwa

mus szpinakowy:
1 opakowanie (450 g) mrożonego szpinaku (lub 1/2 kg pieczarek)
1 średnia cebula
1-2 ząbki czosnku
2-4 łyżki twarożku śmietankowego
sól i pieprz
oliwa

dodatkowo:
4-6 łyżek tartego ostrego żółtego sera (np. Cheddar)

Wykonanie:
Szpinak rozmrozić, przełożyć na gęste sitko i pozostawić aby odciekł cały płyn.
Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki oliwy, wrzucić drobno posiekaną cebulę oraz przeciśnięty czosnek i smażyć na średnim ogniu aż cebula będzie miękka i szklista. Zdjąć z patelni i odstawić.

Na tę samą patelnię wlać ponownie 2-3 łyżki oliwy i wrzucić szpinak. Smażyć na średnim ogniu około 5 minut (aby odparowała reszta płynu), a następnie dodać cebulę i twarożek. Wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.*

*Wersja grzybowa:
Pieczarki umyć i zetrzeć na grubej tarce. Na patelni, na której smażyła się cebula rozgrzać 2-3 łyżki oliwy. Wrzucić tarte pieczarki i smażyć do czasu aż odparuje cały płyn, a pieczarki zaczną się lekko rumienić. Dodać cebulę i twarożek. Wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Polędwiczkę pokroić w poprzek na plastry grubości 1,5-2 cm, każdy lekko rozgnieść dłonią (lub delikatnie rozbić tłuczkiem). Na patelni rozgrzać 3-4 łyżki oliwy i obrumienić steki z obu stron.

Duże płaskie naczynie żaroodporne posmarować cienko oliwą. Steki oprószyć solą i pieprzem i ułożyć na dnie naczynia, tak aby na siebie nie zachodziły. Na stekach rozłożyć równomiernie cały mus szpinakowy (pieczarkowy), posypać tartym serem i wstawić do nagrzanego do 190-200 stopni piekarnika.

Piec 15-25 minut. (Uwaga: Jeśli steki i mus były ciepłe wystarczy 15 minut. Jeśli danie było przygotowane wcześniej i czekało w lodówce na zapieczenie należy trzymać je w piekarniku 20-25 minut.)

Podawać z mieszaną sałatką, warzywami gotowanymi na parze lub tak jak ja z marchewką i awokado.

Smacznego 🙂

Read Full Post »

Prosta, szybka i idealna na zimę wersja sałatki śniadaniowej!

Mieszanka sałat z dodatkiem sera pleśniowego, orzechów i… gorącej smażonej wędzonki 🙂

Składniki:
(2 porcje)
mieszanka sałat (u mnie rukola i karbowana)
1 czerwona cykoria
1/2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki pokruszonego sera pleśniowego (u mnie gorgonzola)
10 plasterków polędwicy łososiowej*

*Uwaga: Do tej sałatki można także wykorzystać okrawki z różnych wędlin. Korzyść będzie podwójna: smaczna sałatka i „nic się nie zmarnuje” 😉

oliwa
ocet balsamiczny
pieprz

Wykonanie:
Cykorię przekroić na ćwiartki, wykroić głąb i pociąć na mniejsze kawałki. Liście sałaty umyć, porwać na drobne kawałki i wymieszać z cykorią. Rozdzielić na dwa talerze.

Na sałacie rozrzucić grubo posiekane orzechy i pokruszony ser pleśniowy.

Na patelni rozgrzać 1-2 łyżki oliwy. Wrzucić drobno posiekaną polędwicę łososiową i smażyć na średnim ogniu, aż utworzą się skwarki.

Gorące skwarki zdjąć z patelni i przełożyć na chwilę na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym (aby wchłonął tłuszcz), a następnie posypać nimi obficie obie sałatki.

Przed podaniem każdą sałatkę oprószyć pieprzem i skropić oliwą oraz octem.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU
Imprezowe koreczki na gorąco

„Gniazdka szczęśliwej kaczki” 😉

Smakowite kotlety mielone z kaszą gryczaną i sosem grzybowym

Na deser tarta z jabłkami i mascarpone

Read Full Post »



Jest to kolaż kilku przepisów śniadaniowych!

Były już jajka w kokilkach, nawet w wersji ze szpinakiem… Były także zapiekanki w szynce… A teraz proponuję połączenie tych wszystkich przepisów!

Zaręczam, że się nie zawiedziecie 🙂

Uwaga:)
W tym przepisie wykorzystuję zupełnie nową (przynajmniej dla mnie 😉 ) metodę pieczenia. Przyznam, że ja baaardzo nie lubię płynnego białka, żółtko natomiast wręcz przeciwnie 😉
W związku z tym pieczenie odbywa się 2-etapowo:
1 etap – szynka + szpinak + białko
2 etap – żółtko
Dzięki temu szynka jest lekko przypieczona, szpinak (ewentualnie mus pieczarkowy) gorący, białko białe i ścięte, a żółtko cudownie płynne 🙂

Składniki: (1 duża porcja śniadaniowa)
2 jajka, osobno białko i żółtko! (najlepiej od szczęśliwych kur)
2 plastry szynki (u mnie parmeńska, ale może też być tradycyjna, gotowana)
2 łyżki usmażonego z czosnkiem szpinaku (takiego jak ten lub ten)*
1 łyżka tartego, ostrego żółtego sera (opcjonalnie)
pieprz i sól

*Uwaga: W przepisie można wykorzystać zamiast szpinaku – mus pieczarkowy

dodatkowo:
sałata, świeże kiełki… pomidory/ogórki/papryka…
foremka na muffiny
oliwa do posmarowania formy

Wykonanie:
Wgłębienia w formie na muffiny posmarować cienko oliwą. (Uwaga: Należy posmarować tylko tyle wgłębień ile będzie sztuk pieczonych jajek.) Każde wyłożyć plastrem szynki.

Na dno włożyć po łyżce smażonego szpinaku (musu pieczarkowego) oraz białko z jajka. (Uwaga: To jest jedyny „trudny manewr” do wykonania. Każde jajko należy rozbić i bardzo delikatnie oddzielić żółtko od białka. Żółtko w całości odkładamy do małej miseczki/kieliszka, a białko wlewamy na szpinak.)

Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Wstawić formę i piec do czasu aż białko będzie prawie całkowicie ścięte (białe), czyli około 5-8 minut.

Wyjąć formę z piekarnika, ostrożnie na wierzch każdego białka przełożyć żółtko i ponownie wstawić do piekarnika. Piec kolejne 3-4 minuty, dotąd aż żółtko będzie ścięte na zewnątrz.

Po wyjęciu posypać odrobiną żółtego sera (opcjonalnie). Podawać z dodatkiem sałaty/kiełków/pomidorów/ogórków…

Uwaga: Szynka jest baaardzo słona. Radzę najpierw spróbować jajko, a dopiero potem ewentualnie doprawić solą lub pieprzem.

Smacznego 🙂

ROK TEMU NA BLOGU
Sałatka z jabłkiem i kozim serem

Łososiowa rolada z musem z pstrąga

Sałatka z pieczonych owoców na ciepło

Cykoria zapiekana w szynce

Razowa szarlotka

Read Full Post »

Older Posts »