Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Luty 2011

Szukając nowego sposobu wykorzystania czerwonej soczewicy, natrafiłam na ten przepis.

Zupa ma nowy, bardzo ciekawy i egzotyczny smak. Nam kojarzy się on z Indiami 😉
Jest tak zapewne za sprawą przypraw (kmin rzymski, kolendra, czerwona pasta curry), czerwonej soczewicy i pomarańczy.

Kulinarnym tradycjonalistom poleciłabym inne zupy, np. krem z pomidorów albo suszonych grzybów 😉

Uwaga:)
Ja zupę podawałam w formie kremu, ale równie dobrze można ją pozostawić w postaci niemiksowanej.

Oczywiście, gorąco polecam zawekowanie części zupy na przyszłość, gdy najdzie Was ochota na trochę egzotyki 😉

Składniki:
1/2 łyżeczki ziaren kminu rzymskiego
1/2 łyżeczka ziaren kolendry
1 cebula drobno posiekana
225 g marchwi – pokrojonej w drobną kostkę
75 g czerwonej soczewicy
250 ml soku pomarańczowego
500 ml wywaru
1-3 łyżeczki ostrej, czerwonej pasty curry

do podania:
jogurt naturalny
świeża, drobno posiekana kolendra
słodka papryka w proszku

Wykonanie:
Do garnka wrzucić nasiona kminu i kolendry. Prażyć przez 2 minuty aż do ich lekkiego zrumienienia.

Dodać posiekaną cebulę, pokrojoną w kostkę marchew, soczewicę, sok pomarańczowy, wywar oraz ostrą pastę curry. (Uwaga: Zacząć od 1/2 łyżeczki, bo jest baaardzo ostra!)

Całość zagotować, a potem zmniejszyć ogień do małego i gotować około 30 minut, aż soczewica będzie miękka.

Zmiksować (w całości lub w części, albo w ogóle). Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Podawać gorącą z łyżką jogurtu naturalnego, szczyptą słodkiej papryki i posiekaną świeżą kolendrą.

Smacznego:)

Read Full Post »

Wspaniałe, miękkie i puszyste naleśniki! Wprost idealne na śniadanie!
Podane z sosem truskawkowym, borówkami i twarożkiem smakowały całej Rodzinie 🙂

Przepis zaczerpnięty z forum CinCin.

Składniki: (4 sztuki o średnicy około 15 cm)
1 szklanka maślanki
1 1/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie graham 1850)
1 łyżka fruktozy (cukru brzozowego/syropu z agawy) – ja użyłam waniliowej fruktozy
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko (białko ubite na pianę)
szczypta soli
margaryna lub delikatna oliwa do smażenia

Wykonanie:
Oddzielić żółtko od białka. Białko ubić z dodatkiem szczypty soli na sztywną pianę.

Mąkę, maślankę, fruktozę, żółtko, sodę i proszek do pieczenia dokładnie zmiksować. (Uwaga: Ciasto powinno mieć konsystencję dość gęstej śmietany. Jeśli jest za gęste dolać odrobinę mleka lub wody.)

Na koniec dodać białko ubite na pianę i delikatnie wymieszać.

Na lekko posmarowaną margaryną lub oliwą patelnię wylewać dosyć grubo ciasta i smażyć na średnim ogniu, pod przykryciem. Przewracać jak wierzch będzie ścięty.

Podawać z musem ze zmiksowanych owoców (u mnie z mrożonych truskawek) i/lub świeżymi owocami oraz twarożkiem (jogurtem).

Smacznego:)

Read Full Post »

Sałatka inaczej 🙂

Tak przygotowane roladki można podawać jako przystawkę, ale sprawdzą się także w roli dekoracji półmiska z wędlinami/warzywami/serami lub sałatki.

Składniki:
Długi ogórek wraz ze skórką
Wędlina
Sałata rukola/roszponka
Marynowana lub świeża papryka
Majonez lub twarożek ziołowy

wykałaczki

Wykonanie:
Ogórka pociąć wzdłuż na bardzo cienkie plasterki-wstążki. (Ja robię to używając tarki do mizerii.)

Na końcu każdej ogórkowej „wstążki” położyć 1/3 łyżeczki majonezu (lub twarożku) oraz „bukiecik” z sałaty, wędliny i paseczka papryki. Zwinąć całość w roladkę i spiąć wykałaczką.

Uwaga:)
Tak przygotowane roladki nie mogą długo czekać na podanie, ponieważ po 2-3 godzinach więdną.

Ogórkowymi wstążkami można także owinąć kulki sera koziego lub mozarella.

Smacznego:)

Read Full Post »

Najprostsze, najszybsze i jedno z najsmaczniejszych dań z krewetek!

Idealne dla wielbicieli owoców morza, ale także dla osób, które dopiero chcą ich spróbować po raz pierwszy 😉

Uwaga:)
Ja kupuję najczęściej krewetki mrożone, bardzo duże (Black tiger), już obrane z pancerzyków. Najsmaczniejsze (i niestety najdroższe) są te nie gotowane – w szarym kolorze.

Usmażone krewetki podaję najczęściej z zieloną, mieszaną sałatką lub pieczonymi warzywami (cukinia, bakłażan, papryka). Są wspaniałym dodatkiem do wielu zup kremów, np. kremu paprykowego lub marchewkowo-kokosowego. Nadziane na patyczki podaję jako gorącą przystawkę na przyjęciach.

Osobom, które nie muszą nadmiernie dbać o linię, polecam takie krewetki w towarzystwie świeżej bagietki lub wymieszane z ugotowanym al dente spaghetti.

Składniki:
duże, obrane krewetki świeże albo mrożone (gotowane lub surowe) – najlepiej Black tiger
czosnek
oliwa z oliwek
sól i pieprz
papryczka chilli (świeża lub suszona)

Wykonanie:
Mrożone krewetki wrzucić do letniej/lekko ciepłej wody na 5-10 minut. Gdy się rozmrożą odcedzić na sitku (można dodatkowo, przed smażeniem osuszyć je ręcznikiem papierowym).

Na patelni rozgrzać oliwę, dodać przeciśnięty czosnek i posiekaną papryczkę chilli. Smażyć 1-2 minuty na średnim ogniu, aby oliwa nabrała zapachu i smaku przypraw.

Zwiększyć płomień, wrzucić krewetki i smażyć 3-5 minut aż nabiorą ładnego różowego koloru i zrobią się „sprężyste” (nie za długo, aby nie stały się „gumowate”).

Podawać na gorąco z cząstkami cytryny.

Smacznego:)

Read Full Post »

Klasyka Polskiej Kuchni w czystym wydaniu!
Odkąd pamiętam podawane na ciepło jaja faszerowane w skorupkach cieszyły się ogromnym zainteresowanie na wszystkich domowych przyjęciach!
Trochę bardziej pracochłonne… wyśmienitym smakiem wynagrodzą czas poświęcony na ich przygotowanie 🙂

W naszym domu, jest to danie, które musi się pojawić jako pierwsze na Wielkanocnym stole!

Składniki:

10 jaj (najlepiej dość dużych i od wiejskiej kurki)
10 pieczarek
2-3 łyżki posiekanego szczypioru
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1-2 ząbki czosnku
2-3 łyżki majonezu
sól i pieprz
margaryna do smażenia (lub masło klarowane)

Wykonanie:
Jaja ugotować na twardo. (Tutaj podaję mój sposób.)
Każde jajo wraz ze skorupką przekroić na połowę.

Uwaga:)
Najwygodniej jest to zrobić trzymając jajko w grubej rękawicy (takiej jakiej używa się do wyjmowania gorących naczyń z piekarnika) i używając ostrego, dużego noża energicznie, jednym uderzeniem-cięciem przepołowić je na dwie części. Rękawicę można dodatkowo zabezpieczyć przed pobrudzeniem ręcznikiem papierowym.
Oczywiście, nie da się idealnie przeciąć twardej skorupki. Zawsze brzegi będą trochę „postrzępione”, ale to nic nie szkodzi. Ważne jest tylko aby ewentualne odpryski ze skorupki nie dostały się do farszu.

Delikatnie, aby nie uszkodzić skorupek (najlepiej robić to łyżeczką do herbaty) wyjąć z każdej połówki jajka żółtko oraz białko i drobno posiekać.

Pieczarki zetrzeć na grubej tarce (lub drobno posiekać) i usmażyć na odrobinie oliwy z oliwek. Ostudzone dodać do pokrojonych jajek. Wsypać posiekany szczypior i natkę. Dodać majonez i dokładnie wszystko wymieszać. Doprawić do smaku solą oraz pieprzem.

Każdą skorupkę wypełnić farszem.

Na dużej patelni, rozgrzać 1 płaską łyżkę margaryny. Na gorący tłuszcz kłaść połówki jajek, farszem do dołu. (Uwaga: Nie ma konieczności panierowania jajek w bułce tartej.) Smażyć na średnim ogniu przez około 5 minut, aż do czasu gdy farsz lekko się przyrumieni. W czasie smażenia można patelnię przykryć pokrywką aby jajka równomiernie się zagrzały.

Podawać gorące, zaraz po zdjęciu z patelni. Można dodatkowo, dla ozdoby posypać je odrobiną drobnego szczypioru.

Smacznego:)

Read Full Post »

Bifteki do bardzo ciekawa alternatywa dla typowych kotletów mielonych. Nie zawierają ani bułki tartej, ani jajek, ale za to wspaniały, grecki ser feta.

Można je podawać z greckim sosem tzatziki, albo tak „po polsku” z sałatką z kiszonych ogórków 🙂

Przygotowane na podstawie tego przepisu.

Składniki:
1/2 kg mielonego mięsa wołowego
1 łyżka naturalnego jogurtu
100 g sera feta
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
1/2 łyżeczki musztardy
1 ząbek czosnku
sól i pieprz
oliwa z oliwek

dodatkowo można dodać:
posiekane czarne oliwki
suszone pomidory

Sałatka:
1-2 pomidory
1-2 kiszone ogórki
1/2 cebuli
sól i pieprz

Wykonanie:
Wszystkie składniki wymieszać dodając 2-3 łyżki oliwy z oliwek. Dobrze wyrobić. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Uformować owalne kotlety.

Smażyć 10-15 minuta na patelni grillowej (lub zwykłej dodając odrobinę oliwy do smażenia) aż będą ładnie przyrumienione z obu stron (ale nie za długo aby nie były „suche”!).*

*Uwaga:)
Można także bifteki szybko obrumienić na patelni, a następnie wstawić do gorącego piekarnika na około 10-15 minut (temperatura 180-190 stopni), aby „doszły”.

Przygotować sałatkę. Pokroić w kostkę pomidory oraz ogórki kiszone. Wymieszać z drobno posiekaną cebulą. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Smacznego:)

Read Full Post »

Wraz z tym przepisem, ciasto czekoladowe nabrało dla mnie nowego wymiaru! Wygląda na to, że mąka razowa jest wprost stworzona do duetu z czekoladą!

Ciasto jest puszyste, wilgotne i bardzo mocno czekoladowe. Mało tego! Pozostaje takie nawet jeszcze następnego dnia! Może nawet dłużej, ale „zniknęło” i nie miałam jak tego sprawdzić… 😉

Bardzo gorąco polecam, nie tylko tym dbającym o linię!

Przepis cytuję za Mistrzynią słodkich wypieków.


Składniki:

80 g gorzkiej czekolady
1,5 szklanki mąki pszennej razowej
2 łyżki kakao
1 łyżeczka sody
1/4 łyżeczki soli
60 g masła, o temperaturze pokojowej
1 szklanka fruktozy/cukru brzozowego (w oryginale było 1 i 1/4 szklanki brązowego cukru)
2 jajka
1,5 łyżeczki esencji waniliowej (lub rumu)
1/2 szklanki kwaśnej śmietany 18%
1/2 szklanki wrzącej wody

Polewa czekoladowa:
40 g masła
100 g gorzkiej czekolady

Wykonanie:
Do naczynia przesiać mąkę razową, kakao, sodę, sól, wymieszać. Odłożyć.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali, lekko przestudzić (nie powinna stwardnieć).

W misie miksera utrzeć masło na puszystą masę. Pod koniec ucierania dodawać do niego partiami fruktozę, nadal ucierając. Wbijać kolejno jajka, ucierając po każdym dodaniu. Dodać ekstraktu z wanilii, wlać roztopioną czekoladę i zmiksować do połączenia.

Do masy dodawać odłożoną wcześniej mąkę, na przemian ze śmietaną i miksować (tylko do połączenia się składników, nie dłużej). Na sam koniec wlać wrzącą wodę i wymieszać.

Ciasto przelać (będzie bardzo rzadkie) do formy o średnicy 23 cm, uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia (sam spód). Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 – 40 minut lub dłużej, sprawdzając patyczkiem. Patyczek może być lekko oblepiony i mokry, ale nie może być na nim śladów surowego, lejącego ciasta.

Przygotować polewę. Masło roztopić w małym garnuszku. Dodać połamaną czekoladę, lekko podgrzewać, mieszając od czasu do czasu, aż czekolada się rozpuści a składniki połączą.

Ciasto udekorować polewą* oraz świeżymi owocami.

*Uwaga:) Ja polewę robiłam innym sposobem… ale stanowczo go odradzam. Polecam natomiast polewę, którą proponuje Mistrzyni 😉

Smacznego:)

Przepis bierze udział w blogowej akcji Czekoladowy Weekend, prowadzonej przez Atinę.

Read Full Post »

Pieczone plastry cukinii, podawane na gorąco z dowolnym sosem mogą stanowić wspaniały lunch lub obiad!

Wspaniale smakują także na zimno.
Jeśli podamy je z sosem tuńczykowym będą smakowitą przystawkę, a dodane do dowolnej sałatki bardzo ją wzbogacą!

Zachęcam do upieczenia od razu większej ilości:)

Uwaga:)

W podobny sposób można także przyrządzić plastry bakłażana. Musimy jednak pamiętać, aby bakłażana po pokrojeniu, posypać obficie solą i pozostawić na sicie na około pół godziny, aby odciekł gorzkawy sok. Następnie opłukać pod zimną wodą i osuszyć ręcznikiem papierowym.

Składniki:
cukinia
sól i pieprz
oliwa z oliwek
tarty parmezan

Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do 190-200 stopni.

Cukinię pokroić na plastry grubości 5-7 mm. Każdy plaster posmarować z obu stron oliwą z oliwek, oprószyć solą i pieprzem i ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenie blaszce.
Na koniec posypać tartym parmezanem i wstawić do piekarnika.

Piec 20-30 minut, aż cukinia ładnie się zarumieni.

Podawać:
– na gorąco: jako dodatek do mięsa, ryby; polane dowolnym sosem (pomidorowym, adżika, serowym, grzybowym…) jako osobne danie;
– na zimno: z twarożkiem, z sosem tuńczykowym jako przekąskę; jako dodatek do dowolnej sałatki;

Smacznego:)

Read Full Post »

Jakiś czas temu nabyłam książkę Gordona Ramsaya pt. „Kuchnie świata”. Tam znalazłam przepis na „Tuńczyka po prowansalsku”. Za pierwszym razem, trzymając się dokładnie wskazówek, przygotowałam tuńczyka. Od tego czasu przepis ten na stałe zagościł w naszej kuchni, a tuńczyk w miarę potrzeb był zastępowany innymi rybami. Były to najczęściej łosoś oraz okoń nilowy (na zdjęciach). Nie obyło się także bez „wariacji na temat” „tła warzywnego”.

Gorąco polecam to danie z wielu względów. Ryba przygotowana w ten sposób jest przepyszna, a pieczone wraz z nią warzywa są wprost fantastycznym uzupełnieniem. Całe danie można przygotować wcześniej i upiec dopiero przed podaniem. Za „jednym zamachem” mamy gotowy cały obiad! Ponadto prezentuje się naprawdę dobrze 🙂

Składniki:
4-5 porcji ryby (tuńczyk, łosoś, okoń nilowy)
2-3 plasterki cytryny
świeży rozmaryn

1 bakłażan i/lub cukinia
1 papryka (czerwona/pomarańczowa/żółta)
1 ostra papryczka (opcjonalnie)
1 czerwona cebula
2 łyżki czarnych oliwek
1 puszka pomidorów bez skórki
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
świeży rozmaryn i tymianek
sól i pieprz
oliwa z oliwek

Wykonanie:
Przygotować „tło warzywne”. Bakłażana, wraz ze skórką, pokroić w kostkę. Włożyć do durszlaka i posypać solą. Pozostawić na 20-30 minut aby odciekł gorzki sok. Po tym czasie przepłukać pod bieżącą, zimną wodą osuszyć papierowym ręcznikiem. (Uwaga: Cukinię wystarczy pokroić w kostkę. Nie zawiera ona gorzkiego soku, który trzeba usunąć.)

Paprykę pokroić w dużą kostkę, a chilli w plasterki. Cebulę posiekać.

Na patelni rozgrzać 3-4 łyżki oliwy. Po kolei wrzucać na patelnię kolejne warzywa (bakłażany, cukinie, papryki, cebulę) i smażyć aż lekko zmiękną. Na koniec wszystkie warzywa razem wymieszać, dodać przeciśnięty czosnek, czarne oliwki, posiekany rozmaryn i tymianek, skórkę cytrynową, a na koniec posiekane pomidory wraz z zalewą. Chwilę razem smażyć. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Uwaga:)
Warzywa (bakłażana i/lub cukinię, paprykę) zamiast smażyć, można upiec w piekarniku. Blachę przykryć folią aluminiową, na niej rozłożyć warstwę warzyw. Polać oliwą z oliwek, oprószyć solą oraz pieprzem i dokładnie wymieszać. Wstawić do gorącego piekarnika (190-200 stopni) i piec około 20-30 minut, aż warzywa lekko się zarumienią. Dzięki tej metodzie warzywa wchłoną mniej oliwy.

Przygotować rybę. Pokroić na porcje i usunąć ewentualne ości. (Tutaj opisałam jak zrobić to łatwo i szybko). Każdą porcję oprószyć solą i pieprzem.

Na dno naczynia żaroodpornego nałożyć warstwę przyprawionych warzyw. Na niej ułożyć porcje ryby. Na każdym kawałku ryby położyć po pół plasterka cytryny. Całość skropić oliwą i posypać odrobiną ziół.

Wstawić do gorącego piekarnika (temperatura 190-200 stopni) i piec około 25 minut.

Podawać od razu.

Smacznego:)

Read Full Post »

Błyskawiczne śniadanie lub lunch!
Wspaniałe połączenie smaku słonego ze słodko-kwaśnym.
Wszystko to dzięki chrupiącej cykorii, gruszce i orzechom oraz kremowemu serowi pleśniowemu.

Uwaga:)
Tutaj pisałam o zaletach cykorii, szczególnie o „aspekcie odchudzającym” 😉

Składniki: (2 porcje)
1-2 cykorie
1 gruszka
kilka orzechów włoskich/pekan
ser pleśniowy (np. Gorgonzola, Roquefort, Rokpol, Dor blue etc.)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki

sos balsamiczny lub musztardowy lub winegret

Wykonanie:
Cykorię przekroić na pół i wykroić głąb (aby pozbyć się źródła goryczy). Pokroić, zostawiając w całości 4-6 listków do dekoracji.

Gruszkę obrać, wykroić gniazdo nasienne i pokroić w kostkę.

Na talerzach ułożyć listki cykorii, posypać resztą posiekanych listków oraz pokrojoną gruszką. Na wierzchu ułożyć kawałki sera pleśniowego oraz posiekane orzechy.

Przed podaniem posypać posiekaną natką i polać sosem.

Smacznego:)

Read Full Post »

Older Posts »