Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘Wigilia’

tarta budyniowa z wiśniami20132-001

Odkąd odkryłam przepis na idealne kruche ciasto, tarty pojawiają się na naszym stole regularnie :)
Po tarcie czekoladowej, tym razem proponuję Wam wersję z masą budyniową i wiśniami. Wspaniałe, bardzo kruche ciasto z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, a na wierzchu zapieczony krem śmietanowo-jajeczny okraszony kwaśnymi wiśniami (o tej porze roku mrożonymi).

Mniam :)

Przepis podpatrzony na fenomenalnym blogu Moje Wypieki :)

tarta budyniowa z wiśniami20133-001

Składniki: (12 porcji; forma o średnicy 24 cm)
Kruche ciasto:
125 g mąki pszennej pełnoziarnistej
50 g białej mąki pszennej (u mnie luksusowa)
1 płaska łyżeczka skórki z cytryny
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
110 g zimnego masła, pokrojonego na kawałeczki
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka kefiru/maślanki

dodatkowo: białko do posmarowania ciasta przed pieczeniem

Krem budyniowy:
2 duże jajka
280 g kwaśnej śmietany 18%
pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
100 g cukru brzozowego
1 łyżka mąki pszennej
szczypta soli

dodatkowo:
około 1/2 szklanki mrożonych wiśni bez pestek
1/2 łyżeczki cukru pudru – do oprószenia gotowego ciasta (opcjonalnie)

tarta budyniowa z wiśniami20134-001

Wykonanie:
Przygotować kruche ciasto. Obie mąki wymieszać i posiekać z masłem, cukrem, skórką i solą tak, by uzyskać grudki wielkości ziarna groszku. Wymieszać sok z cytryny z kefirem, dodać do ciasta, wymieszać widelcem, a następnie – palcami, szybko zagnieść.

Uwaga: Ja przy siekaniu wyręczyłam się malakserem (dodałam od razu wszystkie składniki). Zrobił to szybko i dokładnie, a mnie pozostało 2-3 minutowe zagniatanie. Funkcję tę może spełnić także mniejszy blender. Wtedy należy “posiekać” składniki w dwóch partiach.

Nagrzać piekarnik do temperatury 200 stopni C.
Formę do tarty wylepić ciastem i wstawić do lodówki na minimum pół godziny.

Schłodzone ciasto posmarować białkiem i wstawić do gorącego piekarnika na najniższy poziom. Piec 15-20 minut do czasu aż brzegi ciasta zaczną się delikatnie rumienić.

Uwaga: Po wyjęciu podpieczonego ciasta, od razu zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 180 stopni.

W czasie gdy ciasto się piecze przygotować krem budyniowy. W tym celu zmiksować do gładkości wszystkie składniki na krem.

Tak przygotowany krem wylać na podpieczony spód (może być jeszcze ciepły). Na wierzchu rozłożyć zamrożone wiśnie.

Piec w temperaturze 180ºC przez minimum 20 do 30 minut. (Uwaga: Wierzch budyniu powinien być miękki po upieczeniu, lecz nie może pozostać płynny, zwłaszcza po środku. W razie czego pieczenie przedłużyć o kolejnych kilka minut.) Wyjąć, przestudzić, następnie schłodzić w lodówce przez kilka godzin.

Schłodzoną tartę, przed podaniem, można oprószyć dla ozdoby cukrem pudrem.

Smacznego :)

tarta budyniowa z wiśniami20131-001

Read Full Post »

pasztet rybny20133

Naprawdę przepyszny pasztet!
Wilgotny i bardzo smakowity!

W smaku przypomina trochę rybę faszerowaną, ale jest bardziej aromatyczny!
Smakuje wybornie sam w sobie, ale także z dodatkiem chrzanu lub sosu tatarskiego.

Piekąc pasztet opierałam się na tym przepisie.

Uwaga:
Do przygotowania pasztetu można użyć dowolnych filetów rybnych (a nawet mrożonej ryby w kostkach). Oczywiście im lepsze będą to gatunki tym smak pasztetu będzie bardziej wykwintny ;)

pasztet rybny20134
Składniki: (3 aluminiowe foremki 22×9 cm)
około 1,5 kg filetów rybnych (u mnie były to zamrożone okrawki z łososia i filety z okonia nilowego)
sok z 1/2 cytryny
3-4 duże ząbki czosnku
2 średnie cebule
1 łyżka suszonego cząbru (lub innych ulubionych ziół, albo dobrej przyprawy do ryb)
oliwa
sól i pieprz

2 kromki razowego chleba
1/2 szklanki mleka (do namoczenia chleba)

3 jaja ugotowane na twardo
3 jaja surowe
75 g rozpuszczonego masła
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
pieprz (najlepiej biały) i sól

do dekoracji:
mieszanka kolorowego pieprzu
liście laurowe
gałązka rozmarynu

pasztet rybny20137

Wykonanie:
Filety rybne umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i oprószyć solą oraz pieprzem. Ułożyć w dużym naczyniu żaroodpornym. Pomiędzy filety włożyć obrane ząbki czosnku oraz obrane i pokrojone na ósemki cebule. Całość polać 3-4 łyżkami oliwy, sokiem z połowy cytryny oraz posypać cząbrem (lub innymi ulubionymi ziołami). Naczynie przykryć pokrywą (lub folią aluminiową) i wstawić do gorącego piekarnika. Piec 30 minut w temperaturze 190-200 stopni.

2 kromki chleba pokroić na mniejsze kawałki i namoczyć w mleku.

W maszynce do mięsa zmielić upieczone i wystudzone ryby (uwaga na ewentualne ości!), cebule, ząbki czosnku, jaja ugotowane na twardo oraz namoczony i odciśnięty z nadmiaru mleka chleb. Dodać przecedzony przez sitko sos z pieczenia ryb, jaja, tartą gałkę muszkatołową oraz rozpuszczone masło. Masę rybną doprawić do smaku solą i białym pieprzem.

pasztet rybny

Masę pasztetową przełożyć do jednorazowych aluminiowych foremek (lub foremek wyłożonych papierem do pieczenia). Wierzch udekorować ziarenkami kolorowego pieprzu, gałązką rozmarynu, listkami laurowymi i spryskać/skropić oliwą. Wstawić do gorącego piekarnika. Piec 1 godzinę w temperaturze 180 stopni, tj. do czasu aż pasztet urośnie i ładnie się przyrumieni. (Uwaga: Po wyjęciu pasztet z powrotem opada.)

Podawać solo lub z chrzanem albo sosem tatarskim.

Smacznego :)

pasztet rybny1

Read Full Post »

migdałowe babeczki20131-3

Pyszne, puszyste i słodkie babeczki z owocowym akcentem!

Nie ma w nich ani mąki, ani mleka… Są za to mielone migdały i maliny (o tej porze roku mrożone).

Naprawdę wspaniały i lekki deser, a do tego dziecinnie prosty do wykonania :)
Gorąco polecam!

Na podstawie tego przepisu.

migdałowe babeczki20132-2

Składniki: (12 sztuk)
4 duże jaja w temperaturze pokojowej*
1/2 szklanki syropu z agawy
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (rumu lub 1 łyżeczka tartej skórki cytrynowej)
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
2 szklanki (200 g) drobno mielonych migdałów

*Uwaga: Jeśli zapomnicie wyjąć jaja wcześniej, aby nabrały pokojowej temperatury, można je na kilka minut włożyć do ciepłej wody. Da to ten sam efekt ;) Przyznaję, że ja korzystam z tego sposobu bardzo często, bo nigdy nie pamiętam, aby wyjąć jaja z lodówki odpowiednio wcześnie ;)

dodatkowo:
1/2 szklanki mrożonych malin (NIE ROZMROŻONYCH!) lub świeżych
2-3 łyżki migdałów w płatkach
1 łyżeczka cukru pudru do dekoracji (opcjonalnie)
forma do muffinek oraz papierowe papilotki**

**Uwaga: Babeczki piekłam zarówno w foremkach silikonowych jak i w tradycyjnej metalowej formie na muffiny wyłożonej papierowymi papilotkami. Stanowczo doradzam tę drugą metodę. Babeczki są bardzo puszyste i delikatne co powoduje, że ciężko je wyjąć z silikonowych (szczególnie karbowanych) foremek :(

migdałowe babeczki20131

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 170 stopni.
Białka oddzielić od żółtek.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.

Żółtka wymieszać z syropem z agawy oraz esencją waniliową. Dodać mielone migdały oraz sodę i wymieszać. Partiami, na 2-3 razy, dodawać ubitą pianę. Za każdym razem delikatnie wymieszać tak aby składniki się połączyły.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Masę migdałową rozłożyć równomiernie do wszystkich foremek. Powinna sięgać do maksimum 3/4 wysokości papilotek. Każdą udekorować 2-3 zamrożonymi malinami, a następnie posypać płatkami migdałowymi.

Formę wstawić do gorącego piekarnika na NAJNIŻSZY POZIOM. Piec 25-30 minut w temperaturze 170 stopni, tj. do czasu aż babeczki się zarumienią, a wbity w środek patyczek będzie po wyjęciu suchy.

Wystudzone babeczki oprószyć delikatnie cukrem pudrem. Można je także udekorować dodatkowo świeżymi malinami, jeśli akurat jest na nie sezon.

Smacznego :)

migdałowe babeczki20135

Read Full Post »

tarta czekoladowa20132

Dzisiaj efekt jednej z moich przedświątecznych kulinarnych przymiarek…

Pełnoziarniste kruche ciasto przykryte masą z gorzkiej czekolady.
Taka tarta to absolutna “rozpusta”!
W sam raz na wyjątkowe okazje :)

Składniki: (12 porcji; forma o średnicy 24 cm)
Kruche ciasto:
125 g mąki pszennej pełnoziarnistej*
50 g białej mąki pszennej (u mnie luksusowa)*
1 płaska łyżeczka skórki z cytryny
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
110 g zimnego masła, pokrojonego na kawałeczki
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka kefiru/maślanki

*Uwaga: Ciasto to piekłam także tylko z samej mąki pszennej pełnoziarnistej. Wychodzi równie pyszne i kruche :)

dodatkowo:
białko do posmarowania ciasta przed pieczeniem

tarta czekoladowa20131

Masa czekoladowa:
1 szklanka mleka kokosowego (bardzo dokładnie wymieszanego!)
200 g dobrej gorzkiej czekolady (najlepiej 60-70% zawartości kakao)
1 duże jajo (lub 1 małe/średnie + 1 żółtko)
1 łyżka cukru brzozowego
1/2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy

tarta czekoladowa20134

Wykonanie:
Przygotować kruche ciasto. Obie mąki wymieszać i posiekać z masłem, cukrem, skórką i solą tak, by uzyskać grudki wielkości ziarna groszku. Wymieszać sok z cytryny z kefirem, dodać do ciasta, wymieszać widelcem, a następnie – palcami, szybko zagnieść.

Uwaga: Ja przy siekaniu wyręczyłam się malakserem (dodałam od razu wszystkie składniki). Zrobił to szybko i dokładnie, a mnie pozostało 2-3 minutowe zagniatanie. Funkcję tę może spełnić także mniejszy blender. Wtedy należy “posiekać” składniki w dwóch partiach.

Nagrzać piekarnik do temperatury 200 stopni C.
Formę do tarty wylepić ciastem i wstawić do lodówki na minimum pół godziny.

Schłodzone ciasto posmarować białkiem i wstawić do gorącego piekarnika na najniższy poziom. Piec 15-20 minut do czasu aż brzegi ciasta zaczną się delikatnie rumienić.

Uwaga: Po wyjęciu podpieczonego ciasta, od razu zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 150 stopni.

W czasie gdy ciasto się piecze przygotować masę czekoladową. Mleko kokosowe przelać do małego rondelka i podgrzać wraz z cukrem. Zestawić z ognia. Do mocno ciepłego mleka dodać pokruszoną na kawałki czekoladę. Mieszać do czasu aż czekolada się rozpuści i powstanie jednolita masa. Dodać jajko (i ewentualnie żółtko) oraz skórkę otartą z pomarańczy i dokładnie wymieszać. Masę czekoladową przelać na podpieczone ciasto. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec 20-25 minut w temperaturze 150 stopni.

Uwaga: Aby sprawdzić czy ciasto jest już wystarczająco upieczone, poruszyć lekko blachą. Masa powinna być już prawie całkowicie ścięta, a płynny/drżący może być tylko sam środek.

Ciasto wyjąć i schłodzić.
Podawać solo lub ze świeżymi owocami/sałatką owocową.

Smacznego :)

tarta czekoladowa20133

Read Full Post »

ryba po tajsku20131

Danie to zachwyca zarówno egzotycznym smakiem jak i żywymi kolorami!

Ryba uduszona w sosie z mleka kokosowego doprawionego czerwoną pastą curry oraz kolendrą jest delikatna i aromatyczna.
Rolę kropki nad “i” pełnią krewetki tygrysie :)

Sos przygotowany na podstawie przepisu, który dostałam parę lat temu od mojej koleżanki. Justynko, jeszcze raz dziękuję :)

Składniki: (4 porcje)
2 filety z ryby morskiej (wspaniale nadaje się sola)
8-12 dużych krewetek*
sól i pieprz

sos tajski:
1 średnia cebula, drobno posiekana
2-3 ząbki czosnku, przeciśnięte
1-3 łyżeczki ostrej czerwonej pasty curry (ilość należy dostosować do własnego smaku)
500 ml mleka kokosowego
4 łyżki posiekanych listków świeżej kolendry
sól
2 łyżki oliwy

*Uwaga: Najsmaczniejsze są świeże krewetki Black Tiger (z wyglądu brzydkie i szare). Ja najczęściej kupuję je zamrożone.
Do tego dania można także wykorzystać zamrożone obgotowane krewetki.


Wykonanie:

Filety z ryby umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, a następnie oprószyć solą i pieprzem. Odstawić.
Krewetki, jeśli są zamrożone, rozmrozić i przepłukać zimną wodą. Wyjąć na sitko aby dobrze obciekły.

Na dużej patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać posiekaną cebulę oraz przeciśnięty czosnek i smażyć do czasu aż warzywa zmiękną i staną się szkliste. Dodać czerwoną pastę curry (najlepiej jest robić to etapami, aby nie przesadzić z ostrością!), mleko kokosowe i połowę posiekanej kolendry. Sos dusić na średnim ogniu około 10 minut, do czasu aż zgęstnieje i nabierze ładnego różowo-pomrańczowego koloru. Przyprawić do smaku solą.

Do gotowego, gorącego sosu włożyć filety z ryby (w całości lub pokrojone na porcje), krewetki oraz resztę kolendry. Całość gotować około 10 minut do czasu aż ryba będzie gotowa.

Uwaga: W przypadku surowych krewetek, przed dodaniem do sosu, można je obsmażyć na gorącej oliwie z dodatkiem czosnku, pieprzu i soli. Jest to szczególnie wskazane gdy krewetki są w skorupkach. Do sosu z rybą najlepiej jest dodawać krewetki już obrane.

Smacznego :)

ryba po tajsku20133

Read Full Post »

ciasto orzechowe20133

Proste i szybkie ucierane ciasto orzechowe. Zaskakuje wilgotnością, delikatnością i puszystością.

Przepis podpatrzony u Maggie na blogu “W pewnej kuchni na Wyspach”.

Ja oryginalny przepis wzbogaciłam o kakao i aromat migdałowy, a łyżeczka kawy nadała ciastu głęboko brązowy kolor :)

ciasto orzechowe20132

Składniki: (tortownica o średnicy 20 cm lub keksówka 10×30 cm)
200 g mielonych orzechów
5 jaj (osobno białka i żółtka)
150 g cukru brzozowego
100 g roztopionego masła*
1 łyżeczka zapachu migdałowego
1 czubata łyżka kakao
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej

*Uwaga: Następnym razem dodam mniej masła. Myślę, że 50-75 g zupełnie wystarczy. Ciasto będzie może mniej wilgotne, ale jednocześnie lżejsze :)
Dzisiejsze ciasto to alternatywa dla prezentowanego wcześniej biszkoptu orzechowego (składnik tortu). Tam nie ma w ogóle tłuszczu, jest za to bułka tarta. Jednocześnie tamto ciasto jest znacznie cięższe, bardziej zbite.

ciasto orzechowe20131

Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do 170-180 stopni. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia./Boki tortownicy posmarować margaryną i posypać tartymi orzechami, a dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka ubić z połową cukru na sztywną pianę i odstawić.

Żółtka ubić z resztą cukru do białości. Dodać zapach migdałowy, kakao oraz kawę rozpuszczalną i wymieszać. Następnie dodać zmielone orzechy oraz rozpuszczone masło.

Na koniec partiami, na 2-3 razy, dodawać ubitą pianę z białek. Za każdym razem delikatnie wymieszać, a następnie całość przełożyć do przygotowanej formy.

Ciasto wstawić do gorącego piekarnika, na najniższy poziom i piec 50-60 minut. Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Wbity w ciasto patyczek po wyjęciu powinien być suchy.

Smacznego :)

ciasto orzechowe20134

Read Full Post »

warkocze z łososia i halibuta20133

Po sukcesie warkoczy z polędwiczek, przyszła kolej na wersję rybną.

Warkocze uplotłam z łososia i halibuta. Wybrałam te dwa gatunki ryb ze względu na kolor (różowy i biały) oraz wielkość. Filety muszą być wystarczająco duże aby można było pociąć je na paski o długości około 20 cm.

Rodzaj użytych przypraw zależy od Waszych upodobań. Ja tym razem użyłam domowej aromatyzowanej cytrusami i tymiankiem soli oraz czosnku. Wyszło przepysznie :)

Dodatkiem było pure… z selera. Jego smak był dla mnie i dla Męża absolutnie odkrywczy i wprost fenomenalny. Wspaniale harmonizował ze smakiem pieczonych ryb. Idąc za ciosem, następnego dnia zrobiłam do obiadu bardzo podobne pure, ale tym razem z marchewki. Było równie pyszne!
Jednocześnie uczciwie dodam, że nasze Dzieci kategorycznie odmówiły jedzenia zarówno pure z selera jak i z marchewki…

warkocze z łososia i halibuta20134

Składniki: (2 warkocze)
filet z łososia*
filet z halibuta*
aromatyzowana sól (lub inna ulubiona przyprawa do ryb)
2 ząbki czosnku
2 cząstki/plasterki cytryny
świeże zioła np. rozmaryn i tymianek (opcjonalnie)
2-4 łyżki oliwy

*Uwaga: Ilość kupowanej ryby należy ocenić optycznie. Na dwa warkocze będzie potrzeba 6 pasków o szerokości około 2 cm i długości około 20 cm. Można oczywiście wykorzystać tylko jeden rodzaj ryby. Będzie równie smacznie, a jedynie mniej kolorowo.

Wykonanie:
Ryby umyć i usunąć ości. (Tutaj pisałam jak zrobić to w dość łatwy sposób.)

Filety pociąć wzdłuż na około 20-centymetrowe paski, o szerokości około 2 cm każdy. Trzy paski związać na końcu bawełnianym sznureczkiem i zapleść w warkocz. Koniec również zawiązać sznureczkiem.

warkocze z łososia i halibuta

Każdy warkocz posmarować oliwą, oprószyć aromatyzowaną solą i przyprawić przeciśniętym czosnkiem.

Naczynie żaroodporne wysmarować cienko oliwą. Na dnie ułożyć świeże zioła, a na nich rybne warkocze. Obok ułożyć ćwiartki/plasterki cytryny. Całość wstawić do nagrzanego do 190-200 stopni piekarnika i piec 25-30 minut.

warkocze z łososia i halibuta20137

PURE Z SELERA (2 porcje)
1 duży seler
1 łyżka mascarpone
1 mały ząbek czosnku

Wykonanie:
Selera obrać, pokroić na kawałki i ugotować w osolonej wodzie (dokładnie tak samo jako gotuje się ziemniaki). Gdy jest miękki (po około 30 minutach) odcedzić. Dodać mascarpone oraz czosnek i zmiksować na pure. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Uwaga: Pure można także przygotować z selera (albo marchwi) ugotowanego w rosole.

Smacznego :)

warkocze z łososia i halibuta20136

Read Full Post »

jaja sakramenckie (2)

Jedna z typowych hiszpańskich tapas (przekąsek).

Danie może odrobinę bardziej pracochłonne, ale jednocześnie smaczne i wielce dekoracyjne :)

Przepis pochodzi z książki Susanny Tee “Tapas”.

Składniki: (16 sztuk)
8 dużych jaj (najlepiej od szczęśliwych kur)
1 słodka czerwona marynowana papryka
8 zielonych oliwek
2-3 łyżki majonezu
1-2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
tabasco
szczypta pieprzu kajeńskiego
sól i pieprz
papryka w proszku do oprószenia
kilka gałązek natki lub kopru do przybrania

jaja sakramenckie (3)

Wykonanie:
Ugotować jaja na twardo.

Uwaga:
Aby jaja dobrze się obierały nie mogą być bardzo świeże!

Moja metoda gotowania jaj na twardo: jaja włożyć do zimnej wody, zagotować, zmniejszyć ogień, tak aby woda lekko bulgotała i gotować 10 minut. Po tym czasie od razu przełożyć do zimnej wody z dużą ilością kostek lodu. Zmniejszy do ryzyko powstania ciemnych i mało apetycznych obwódek wokół żółtek.

Ugotowane i wystudzone jaja obrać i przekroić wzdłuż na połówki. Delikatnie wyjąć żółtka. Jeśli to konieczne opłukać białka pod zimną wodą i osuszyć papierowym ręcznikiem.

jaja sakramenckie (4)

Żółtka ucierać blenderem, dodając stopniowo majonez i jogurt aż do uzyskania jednolitego kremu. Doprawić do smaku tabasco, pieprzem kajeńskim, solą i pieprzem.

Paprykę i oliwki bardzo drobno posiekać. (Zostawić kilka paseczków papryki i oliwek do dekoracji!)
Wymieszać z kremem żółtkowym. Białka napełnić przygotowanym farszem.

Uwaga:
W związku z tym, że farsz nie jest idealnie kremowy, ma w sobie kawałki papryki i oliwek, radzę nakładać go małą łyżeczką. Korzystania ze szprycy do dekoracji ciast lub nawet rękawa cukierniczego nie polecam. Przyznaję, że jest z tym trochę “zabawy” ;)

Jaja udekorować paseczkami papryki, plasterkami oliwek, natką lub koperkiem. Oprószyć słodką papryką.

Smacznego :)

jaja sakramenckie (1)

Read Full Post »

sałatka śledziowa (4)

“Amerykańska sałatka śledziowa” – tak zostało ochrzczone do danie u nas w domu…

Dlaczego “amerykańska”? Bo przepis na nią dostałam od mojej bliskiej Koleżanki, Polki z krwi i kości, ale od wielu lat mieszkającej w USA ;)
(Krysiu, dziękuję!)

Składniki: (6 porcji)
3-4 filety śledziowe (u mnie Matjas firmy Lisner)
1 średnia cebula*
1 małe jabłko
1 łyżka soku z cytryny
3-4 jajka ugotowane na twardo
3-4 łyżki majonezu (lub jogo-majo tj. 2 łyżki majonezu + 2 łyżki gęstego jogurtu)

*Uwaga: Jeśli chcecie aby posiekana cebula miała łagodniejszy smak, można ją włożyć do sitka i przelać wrzącą wodą. Odstawić do ostygnięcia i wtedy użyć do sałatki.

sałatka śledziowa (3)

Wykonanie:
Śledzie pokroić w kostkę/paseczki. Rozłożyć równomiernie na dnie szklanej formy.

Cebulę obrać i drobno posiekać. Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę. Jabłka skropić sokiem z cytryny i wymieszać.

Na śledziach ułożyć warstwę cebuli, a potem jabłek. Warstwę jabłek delikatnie posmarować majonezem (lub jogo-majo). Na wierzch zetrzeć na drobnej tarce jajka.

Smacznego :)

sałatka śledziowa (2)

Read Full Post »

suflety serowe20134

Z okazji Tłustego Czwartku chciałabym Wam zaproponować bardzo delikatne w smaku suflety z twarożkiem.
Podane z musem truskawkowym smakują wprost wybornie :)

Uwaga!
Suflety trzeba przygotowywać w ostatniej chwili i podawać zaraz po wyjęciu z piekarnika.
W czasie pieczenia suflety pięknie rosną, ale po wyjęciu lekko opadają. Taka już jest ich uroda ;)

Przepis pochodzi z miesięcznika Bistro (marzec 2011).

suflety serowe20136

Składniki: (4 porcje)
300 g twarożku jak na sernik (u mnie 200 g twarożku President oraz 100 g domowej ricotty)
3 jajka (osobno białka i żółtka)
50 g miękkiego masła
60 g cukru brzozowego
2 łyżki (suchej) kaszy manny
50 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki esencji waniliowej (lub skórki otartej z cytryny)

dodatkowo:
4 foremki do sufletów o pojemności około 150 ml
masło do nasmarowania foremek
około 1 łyżka cukru pudru do wysypania foremek

mus truskawkowy:
1 torebka (450 g) mrożonych truskawek
1-2 łyżki syropu z agawy/cukru brzozowego

suflety serowe20132

Wykonanie:
Rozmrozić truskawki.
Foremki posmarować wewnątrz masłem i oprószyć cukrem pudrem (ja robiłam to siteczkiem).
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.

Białka ubić ze szczyptą soli i 1 łyżką cukru brzozowego na sztywną pianę. Odstawić.

Masło utrzeć z resztą cukru. Dodać twarożek, kaszę manną, esencję waniliową (lub skórkę cytrynową) oraz żółtka i dokładnie zmiksować. Na koniec wymieszać delikatnie z pianą z białek.

Masą serową napełnić foremki i wstawić na najniższą półkę do nagrzanego piekarnika. Piec 25 minut.

Uwaga: NIE OTWIERAĆ PIEKARNIKA W CZASIE PIECZENIA!

W tym czasie przygotować mus truskawkowy. Truskawki zmiksować blenderem na sos. Dosłodzić do smaku syropem z agawy lub cukrem brzozowym.

Suflety podawać od razu po wyjęciu z piekarnika. Dla chętnych z polewą z musu truskawkowego.

Smacznego :)

suflety serowe

Read Full Post »

Older Posts »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 2 481 other followers