Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘Pomidory’

sałatka grecka20133

Tradycyjna, prawdziwie grecka sałatka składa się z dużych kawałków pomidorów, ogórków, “kółek” czerwonej cebuli, czarnych oliwek, plastrów sera feta posypanych suszonym oregano. Całość polewa się dużą ilością oliwy i zaostrza paroma kroplami octu winnego.

Ośmielę się napisać, że to najbardziej znana w Polsce potrawa kuchni greckiej, aczkolwiek mianem tym często określamy wszelkiego rodzaju sałatki z dodatkiem sera feta… ;)

Uwaga: Na zdjęciach – moja spersonalizowana wersja sałatki greckiej, bez cebuli ale za to z papryką :)

sałatka grecka20131-3

Na koniec cyklu “Greckie inspiracje” jeszcze garstka powyjazdowych refleksji i podziękowań :)

Ateny powitały nas piękną pogoda i oszałamiającym wprost zapachem kwitnących drzewek cytrusowych. Niesamowite jest to, że na tych drzewach są jednocześnie kwiaty i… owoce :)

sałatka grecka

Kolejną ciekawostką były dla mnie psy… Duże, wyglądające na bezpańskie, ale jednocześnie nie chude i z obrożami. Można je było spotkać wylegujące się na każdym kroku w samym centrum miasta…

sałatka grecka20131-5Przy okazji chciałabym bardzo gorąco podziękować Dorocie za wszystkie rady i podpowiedzi, dzięki którym nasz pobyt w Atenach był jeszcze fajniejszy i smaczniejszy.

Dorota prowadzi wspaniały i ogromnie ciekawy blog “Sałatka po grecku” – “lektura obowiązkowa” dla wszystkich, którzy wybierają się do Grecji lub po prostu interesują się życiem mieszkańców tego kraju “od kuchni” :)

sałatka grecka20131-4

Read Full Post »

sałata lodowa20131

Pozostając w amerykańskich klimatach, proponuję Wam bardzo prosty, ale jednocześnie ogromnie dekoracyjny pomysł na podanie sałaty lodowej :)

Jak USA długie i szerokie, w restauracjach serwowane są najrozmaitsze wersje “Wedge Salad”. To co je łączy to “klin” (ang: wedge) z sałaty lodowej. Najczęściej jest on podawany z pokrojonym drobno pomidorem, pokruszonym serem pleśniowym i gęstym kremowym sosem. Równie popularna jest także wersja ze skwareczkami z boczku i sosem z sera pleśniowego.

Moją propozycję “Wedge Salad” proszę potraktujcie jedynie jako inspirację… Dobór dodatków i sosów pozostawiam Waszej inwencji i gorąco zachęcam do eksperymentów :)

Składniki:
(2 porcje)
1/2 małej główki sałaty lodowej
1 pomidor
2 łyżki pokruszonego sera z niebieską pleśnią (u mnie Dor blue)

sos:
1 łyżka majonezu
1 łyżka jogurtu naturalnego
1/4 ząbka czosnku
1 filecik anchovies (opcjonalnie)
biały pieprz i sól do smaku

sałata lodowa20136

Wykonanie:
Sałatę lodową pokroić na “kliny”. Z pomidora wydrążyć nasiona, a resztę pokroić w drobną kostkę. Ser pleśniowy drobno pokroić/pokruszyć.

Przygotować sos. Wszystkie składniki dokładnie zmiksować blenderem. Doprawić do smaku solą i białym pieprzem.

Na talerzach ułożyć “kliny” sałaty lodowej, polać sosem i posypać pokrojonym pomidorem oraz serem pleśniowym.

Podawać jako sałatkę na lunch lub jako dodatek do dań obiadowych.

Smacznego :)

sałata lodowa20135

Read Full Post »

wołowe ragu20134

Gęste i intensywne w smaku wołowe ragu może być bazą dla wielu przepysznych dań.

Osobom dbającym o linię polecam to ragu z dodatkiem kaszy jęczmiennej lub gryczanej,  “wstążek” z cukinii, w formie zapiekanki z bakłażanem/cukinią lub jako farsz do nadziania warzyw (np. bakłażana lub okrągłych cukinii).

Na podstawie przepisu z Delicious Magazine.

Uwaga:
Porcja przygotowana według poniżej podanych proporcji jest naprawdę duża. Warto jednak przygotować większą ilość ragu “za jednym zamachem” i część zamrozić “na zaś” :)
Będzie jak znalazł gdy najdzie nas znów ochota na to pyszne danie rodem ze słonecznej Italii.

Składniki: (porcja dla 10-12 osób)
1 kg mielonego mięsa wołowego
25 g suszonych prawdziwków
1 duża cebula, drobno posiekana*
2 marchewki, drobno posiekane*
2 łodygi selera naciowego, drobno posiekane*
200 g chudego boczku, drobno pokrojonego (ja pominęłam)
3 ząbki czosnku, przeciśnięte
1 łyżka posiekanych listków świeżego rozmarynu
4 łyżki koncentratu pomidorowego
150 ml wytrawnego czerwonego wina
1 puszka (400 g) pomidorów bez skórki wraz z zalewą
suszone płatki chilli (ilość według uznania; ja dałam około 1/2 łyżeczki)
oliwa
sól i pieprz

*Uwaga: Ja marchewki, cebulę i łodygi selera naciowego posiekałam w blenderze. Myślę, że można także zetrzeć je na grubej tarce.

wołowe ragu20133

Wykonanie:
Suszone borowiki zalać 1 szklanką wrzątku i pozostawić na około 20-30 minut. Po tym czasie odcedzić (płyn zachować!) i drobno pokroić.

W tym czasie na dużej patelni (najlepiej o nieprzywierającej powierzchni) rozgrzać 2-3 łyżki oliwy i smażyć mielone mięso wołowe do czasu aż zmieni kolor, a nawet lekko się przyrumieni. (Uwaga: Mięso należy smażyć partiami, dzieląc całość na 2-3 części, w zależności od wielkości patelni. W czasie smażenia mieszać i dzielić tworzące się duże grudki mięsa.) Odstawić.

W głębokim rondlu rozgrzać 2-3 łyżki oliwy i dodać posiekaną marchew, selera naciowego, cebulę, boczek, czosnek oraz rozmaryn. Dusić na średnim ogniu przez około 5 minut. Dodać obsmażone mięso mielone, koncentrat pomidorowy, pokrojone pomidory z puszki wraz z zalewą, namoczone i posiekane grzyby, wodę z moczenia grzybów oraz wino. Całość zagotować, a następnie przykryć i pozwolić aby się wolno dusiło przez kolejne 2 godziny. Od czasu do czasu zamieszać. W razie gdyby ragu było bardzo gęste/suche dodać gorącej wody lub rosołu.**

**Uwaga: W przepisie podane było dodatkowo 300 ml rosołu, ale ja ugotowałam moje ragu bez jego dodatku. Wystarczyła woda z moczenia grzybów, sok z pomidorów, wino oraz sos jaki puściło mięso aby ragu było odpowiedniej konsystencji.

Smacznego :)

wołowe ragu1

ZAPIEKANKA
plastry cukinii lub bakłażana obsmażone na oliwie (lub upieczone w piekarniku)
ragu z wołowiny
ser mozzarella pokrojony na plastry
tarty parmezan do posypania
oliwa do skropienia

W naczyniu żaroodpornym ułożyć warstwę plastrów cukinii/bakłażana, ragu, ponownie plastrów cukinii/bakłażana i ragu. Całość przykryć pokrojoną w plastry mozzarellą, posypać tartym parmezanem i skropić/spryskać oliwą.
Piec około 30 minut w 190 stopniach.

Uwaga:

Na zdjęciach widać zapiekankę przed wstawieniem do piekarnika. W czasie pieczenia mozzarella pięknie się rozpuszcza tworząc smakowitą, lekko przyrumienioną “skórkę”.
Bezpośrednio po upieczeniu cała zapiekana jest “płynna”, stanowi coś w rodzaju gęstego warzywno-mięsnego sosu.
Schłodzona w lodówce do następnego dnia daje się kroić w zgrabne kwadraty. Po podgrzaniu w kuchence mikrofalowej można podawać ją jak musakę/lazagnę.

Read Full Post »

wolno pieczona wołowina20131

Wspaniałe, “rozpływające się” w ustach mięso.
Tak samo smaczne na gorąco z gęstym pomidorowym sosem, jak i na zimno jako dodatek do sałatek (albo wspaniała wędlina na kanapki).

“Natchnieniem” był ten przepis.

wolno pieczona wołowina20134

Składniki: (6 porcji obiadowych)
około 1 kg wołowiny na pieczeń (u mnie tzw. pierwsza krzyżowa czyli inaczej rumsztyk)
sól i pieprz
olej do obsmażenia

świeże zioła (u mnie tymianek i rozmaryn)
liść laurowy
1 kartonik/puszka (400 g) pomidorów bez skórki wraz z zalewą
1 mała puszka (70 g) koncentratu pomidorowego
2 cebule (u mnie czerwone)
3 ząbki czosnku
ostra papryczka (ilość według gustu)
1/2 szklanki bulionu (lub wody)
2 łyżki oliwy

wolno pieczona wołowina20133

Wykonanie:
Mięso natrzeć mocno solą oraz pieprzem. Na patelni rozgrzać 3-4 łyżki oleju i obrumienić mięso ze wszystkich stron.

Na dno naczynia żaroodpornego (z pokrywką) wlać 2-3 łyżki oliwy. Włożyć obrane i pokrojone na ćwiartki/ósemki cebule oraz obrany i pokrojony na plasterki czosnek. Na cebuli ułożyć mięso, a dookoła pokrojone pomidory wraz z zalewą. Wlać pół szklanki bulionu (wody). Na mięsie ułożyć związane bawełnianą nitką świeże zioła i liść laurowy, oraz ostre papryczki.

Całość przykryć i wstawić do nagrzanego do 160 stopni piekarnika. Od razu zmniejszyć temperaturę do 140 stopni i piec 4 godziny (cały czas pod przykryciem!).

Mięso podawać od razu, na gorąco, polane gęstym pomidorowym sosem lub na zimno jako dodatek do sałatek (lub wędlinę na kanapki).

Uwaga: Upieczone mięso jest tak miękkie, że dosłownie samo rozpada się na pojedyncze pasma.

Smacznego :)

wolno pieczona wołowina20139

Read Full Post »

Zupa krem z pomidorów w nowej odsłonie :)

Przepis pochodzi z miesięcznika Jamie (sierpień/wrzesień 2012). Autorką przepisu jest Joss Herd, która tak reklamuje tę zupę: “Tomato, buffalo mozzarella nad basil form a trio that will transport you straight to sunny Capri.”  (“Pomidory, mozzarella i bazylia tworzą trio, które przeniesie Was wprost na słoneczną Capri”.)

Niniejszym zapraszam Was w taką podróż :)

Składniki: (6 porcji)
3 puszki (około 1200 g) pomidorów bez skórki (wraz z sokiem)*
2-4 ząbki czosnku
4-6 suszonych pomidorów
1 łyżka suszonej bazylii
1-2 łyżki octu winnego
oliwa

*Uwaga: W oryginalnym przepisie użyte były świeże pomidory (1 kg) upieczone w piekarniku razem z czosnkiem. Ze względu na porę roku ja zdecydowałam się użyć pomidory z puszki.

dodatkowo:
2 sery mozzarella (ja użyłam sera mozzarella w małych kuleczkach)
2-3 łyżki posiekanej świeżej bazylii



Wykonanie:

W garnku lekko rozgrzać 3-4 łyżki oliwy wrzucić pokrojony w plastry czosnek i dusić na małym ogniu około 5 minut. Dodać pokrojone pomidory z puszki, suszone pomidory i suszoną bazylię i gotować na średnim ogniu 20-30 minut.

Zupę dokładnie zmiksować, przyprawić do smaku solą, pieprzem i octem winnym. Podawać z kawałkami sera mozzarella oraz świeżą bazylią.

Uwaga: Przypominam o bardzo wygodnym i oszczędzającym czas sposobie na wekowanie zup. Tę zupę można zawekować przed dodaniem mozzarelli i świeżej bazylii.

Smacznego :)


Polecam ponadto wcześniej prezentowane wersje kremu z pomidorów :)

z pesto i mascarpone

pikantna z orientalną nutą



z dodatkiem pomarańczy w wersji cappuccino

z musem serowym

Read Full Post »

Proste, ale jakże pięknie prezentujące się danie obiadowe!

Farsz ze szpinaku i twarożku oraz pomidorowa “czapeczka” sprawiają, że filet jest soczysty i aromatyczny.

Gorąco polecam :)

Inspiracją był ten przepis.

Uwaga:)
Danie najlepiej smakuje bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika. Warto zatem wiedzieć, że można je przygotować nawet dzień wcześniej, a upiec zaraz przed podaniem :)

Składniki: (5 porcji)
5 małych filetów z piersi kurczaka
około 125 g twarożku typu Philadelphia (ale może być także ricotta, twarożek kozi lub mascarpone)
około 100-150 g świeżego szpinaku
2-3 ząbki czosnku
1-2 łyżki posiekanych ulubionych świeżych ziół + parę listków/gałązek do dekoracji (ja użyłam tymianku)
sól i pieprz
oliwa

dodatkowo:
1-2 mięsiste, średnie pomidory

Wykonanie:
Szpinak umyć, sparzyć zalewając wrzątkiem na 1-2 minuty, a następnie odcedzić i po wystudzeniu dokładnie wycisnąć, aby pozbyć się maksymalnie dużo wody.

Twarożek wymieszać ze szpinakiem. Farsz doprawić do smaku solą, pieprzem, przeciśniętym czosnkiem i posiekanymi ziołami.

Filety z kurczaka naciąć tak aby powstała kieszonka. Każdy oprószyć solą i pieprzem. Do środka nałożyć farsz z twarożku i szpinaku. Przykryć 1-3 plasterkami pomidora.

Filety ułożyć w naczyniu żaroodpornym posmarowanym oliwą. Każdą porcję udekorować gałązką ziół i spryskać/skropić oliwą.

Wstawić do gorącego piekarnika i piec 25-30 minut w temperaturze 190-200 stopni.

Podawać od razu z ulubioną sałatką i/lub warzywami ugotowanymi na parze.

Uwaga: Ja podawałam filety z fasolką szparagową i młodą cukinią smażoną 3-4 minuty na oliwie z dodatkiem czosnku.


Smacznego :)

Read Full Post »

Wspaniała, ostra i mocno rozgrzewająca zupa krem z pomidorów.
Tym razem z orientalną nutką.

Przepis (tutaj oryginał) poleciła mi moja koleżanka Inga. Jeszcze raz baaardzo dziękuję :)

Składniki: (4 porcje)
6 (około 1 kg) mięsistych pomidorów
1 jabłko (u mnie odmiana Gala)
1 długa ostra papryczka
1/4 szklanki mleka
1/4 szklanki mleka kokosowego (ja dałam 125 ml, bo taką miałam puszkę)
skórka otarta z 1/2 limonki/cytryny
1-2 łyżki oliwy
1 łyżeczka curry (ja zrezygnowałam)
posiekana świeża kolendra do podania

Wykonanie:
Pomidory umyć i pokroić w kostkę. Jabłko obrać, wykroić gniazdo nasienne i również pokroić w kostkę. Papryczkę przekroić na pół, usunąć nasiona, a resztę pokroić. (Uwaga: W zależności od rodzaju/wielkości papryczki, jej ilość należy dostosować do własnych upodobań i “odporności na pikantność”.)

W garnku rozgrzać 2-3 łyżki oliwy, dodać pokrojone pomidory, jabłko oraz ostrą papryczkę. Dusić pod przykryciem, na małym ogniu przez około 20 minut.

Zmiksować i przetrzeć przez sito, aby pozbyć się pestek i skórek. Dodać mleko, curry i zagotować. Wyłączyć ogień, dodać mleko kokosowe oraz skórkę otartą z limonki/cytryny. Dokładnie wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Zupę podawać posypaną posiekaną kolendrą.

Uwaga: Zupę można podawać również w formie cappuccino, podobnie jak tutaj.

Smacznego :)

Read Full Post »

Oto Madame Crème Fraîche, bohaterka wczorajszego wpisu, “w akcji” :)

Wspaniałe danie śniadaniowe, aczkolwiek sprawdzi się również jako dodatek do dań obiadowych lub po prostu jako lekka przekąska.

Jest to uczta nie tylko dla podniebienie ale i dla oczu, bowiem czerwień (a czasem i żółć) pomidorów pięknie prezentuje się na tle zielonego szpinaku,  a całość dopełnia przyrumieniona “czapeczka” z sera i crème fraîche. Aromatyczna szynka parmeńska to swoista kropka nad “i” tego dania.

Na podstawie przepisu z BBC GoodFood.

Składniki: (4 porcje)
2-4 pomidory
100-200 g świeżego młodego szpinaku
4 plastry szynki parmeńskiej (lub innej podobnej)
4-8 łyżeczek creme fraiche
50 g koziego sera (lub ulubionego sera pleśniowego)
oliwa
gałka muszkatołowa
sól i pieprz

Wykonanie:
Umyty szpinak przełożyć na sito i przelać gotującą wodą (pełen czajnik). Odczekać aż odcieknie i przestygnie, a następnie mocno wycisnąć aby usunąć jak najwięcej wody.

Naczynie żaroodporne posmarować cienko oliwą. Na dnie rozłożyć warstwę odciśniętych liści szpinaku. Oprószyć pieprzem i tartą gałką muszkatołową. Na szpinaku położyć kawałki szynki parmeńskiej.

Pomidory przekroić w poprzek na połówki. Położyć na szynce, przecięciem do góry. Na każdą połówkę pomidora nałożyć łyżeczkę creme fraiche oraz kawałek sera koziego. Całość oprószyć pieprzem.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni i zapiekać przez około 15 minut, do czasu aż ser wtopi się w creme fraiche oraz będzie lekko przyrumieniony.

Podawać na gorąco jako osobne danie lub dodatek do dań obiadowych.

Smacznego :)

Read Full Post »

Dzisiejszy przepis na domowe suszone pomidory to tylko pretekst…

Przede wszystkim chciałabym się z Wami podzielić bardzo ciekawą metodą na wekowanie słoików typu twist.
Podpowiedziała mi ją wierna Czytelniczka LS, Bohaterka pierwszego odcinka “Czytelnicy gotują”, Ania :)

Ania mówi, że metodę tę stosowała “od zawsze” i “do wszystkiego” jej Babcia. Jeśli widzieliście kiedyś jak “stawia się bańki” chorym – to tu wykorzystana jest ta sama zasada ;)

Babcia Ani wekowała w ten sposób wszystkie przetwory. Te, które miały być trzymane przez całą zimę, dodatkowo pasteryzowała przez 5-10 minut.

Ja testowałam tę metodę na suszonych pomidorach oraz powidłach śliwkowych. Działa bez zarzutu! Pomidory zamknięte na płonący spirytus pozostawiłam stojące na szafce w kuchni (w temperaturze 20-25 stopni) na ponad 2 miesiące… Po otwarciu były w jak najlepszej kondycji :)

Jednocześnie przyznaję, że podchodziłam do tego sposobu baaardzo sceptycznie… Jednak po kilkukrotnym sprawdzeniu, polecam ją z całym przekonaniem.
TO DZIAŁA!

Działa aczkolwiek potrzebna jest przy tym spora doza ostrożności :)

WEKOWANIE NA PŁONĄCY SPIRYTUS

Potrzebne będą: słoiki typu twist, dopasowane do nich pokrywki, odrobina spirytusu oraz zapałki (z zapalniczką lepiej nie ryzykować!).

Słoik napełnić suszonymi pomidorami i zalać doprawioną oliwą (albo napełnić innym rodzajem domowych przetworów). Do czystej i suchej pokrywki nalać parę kropel spirytusu, podpalić zapałką i taką płonącą pokrywką zakręcić słoik.

Płonący spirytus zużywa cały tlen zgromadzony wewnątrz słoika i na naszych oczach widać jak pokrywka słoika zasysa się tj. robi się wklęsła. Znaczy to, że słoik został zawekowany :)

Uwaga na poparzenia!
“Płonąca” pokrywka szybko robi się bardzo ciepła! Dla uniknięcia oparzenia, można trzymać pokrywkę przez ściereczkę lub rękawicę kuchenną.

Podpalanie, obracanie pokrywki i zakręcanie trzeba robić szybko i zdecydowanie!

Nie wolno nalać zbyt dużo spirytusu, aby w czasie “manewrowania” pokrywką płonący spirytus nie ściekł nam np. na rękę!

DOMOWE SUSZONE POMIDORY

Uwaga:

Ja przetestowałam trzy metody suszenia pomidorów:
1. Pomidory przekrojone na połówki, suszone w piekarniku z termoobiegiem – Suszenie trwało dość długo, bo około 4 godziny, w temperaturze 100 stopni; gotowe, ususzone pomidory były lekko miękkie i “mięsiste”;

2. Pomidory przekrojone na połówki i usunięte środki (nasiona i sok), suszone w piekarniku z termoobiegiem – Suszenie trwało krócej, bo około 3 godziny, w temperaturze 100 stopni; gotowe, ususzone pomidory, były suche, a w związku z tym, że była to w zasadzie sama “skórka”, było trochę mniej do jedzenia…

3. Pomidory przekrojone na połówki, suszone w suszarce do warzyw/grzybów – Po 6 godzinach suszenia pomidory były nadal “świeże”; suszenie dokończyłam w piekarniku – 2 godziny w 80 stopniach; być może gdybym wydrążyła środki, udało by się wysuszyć pomidory także tą metodą…

Biorąc pod uwagę wszystkie “za” i “przeciw” doradzałabym Wam metodę nr 2 i taką właśnie opisuję dokładnie poniżej :)

Składniki: (na 1 słoik 500 ml)
15 sztuk podłużnych, mięsistych pomidorów
sól i pieprz

zalewa:
około 1 szklanka oliwy
1-2 ząbki czosnku
1-2 łyżeczki suszonych ziół (np. bazylia, tymianek, rozmaryn, oregano)
3-4 ziarenka pieprzu
3-4 ziarenka ziela angielskiego

Wykonanie:
Pomidory umyć, osuszyć, przekroić na połówki i łyżeczką wydrążyć środki (nasiona i sok). (Uwaga: Wydrążone środki można przetrzeć przez sitko i wykorzystać np. do zupy albo sosu pomidorowego.)

Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć na nim wydrążone połówki pomidorów, przecięciem do góry. Oprószyć solą i pieprzem.

Wstawić do piekarnika i suszyć (najlepiej z użyciem termoobiegu) w temperaturze 90-100 stopni przez około 3-4 godziny, do czasu aż pomidory będą pomarszczone i suche. (Uwaga: Jeśli jest to możliwe, w czasie suszenia trzymać drzwiczki od piekarnika lekko uchylone. Nie wszystkie modele piekarników na to pozwalają… Niektóre zaraz po uchyleniu drzwiczek wyłączają samoczynnie wentylator. Ma to na celu oszczędność energii.)

Przygotować zalewę. Oliwę wlać do małego rondelka i podgrzać tak aby była mocno ciepła, ale nie gorąca. W czasie podgrzewania dodać pocięte na plasterki ząbki czosnku oraz zioła.

Wysuszone pomidory układać w słoiczku, każdą warstwę zalewać ciepłą oliwą z przyprawami. (Uwaga: Niewykorzystaną oliwę można, po schłodzeniu zużyć do doprawienia sałatki.)

Słoiki zamykać metodą “na płonący spirytus” lub pasteryzować w piekarniku (tak jak opisałam tutaj).

Smacznego :)

Wykorzystanie suszonych pomidorów:
Jako farsz do pieczeni z indyka

Do pieczonej ricotty

Do nadziania polędwiczek wieprzowych

Jako składnik pasztecików do zup

Jako farsz do rolady szpinakowej

Po zmiksowaniu jako dodatek do zup, np. kremu z cukinii

Jako dodatek do sałatek

Read Full Post »

Po ogromnym sukcesie pieczonych pomidorów, przyszła kolej na wypróbowanie innego przepisu. Aby przygotować prezentowaną dzisiaj konfiturę, pomidory są pieczone w bardzo wysokiej temperaturze, aż do momentu “scukrzenia” :)

Polecam jako wspaniały dodatek do obiadowych dań mięsnych i rybnych, wędlin, serów oraz sałatek.

Na podstawie przepisu z miesięcznika “Moje Gotowanie” (wrzesień 2006).

Składniki: (na 1 słoik około 500 ml)
1 kg “mięsistych” pomidorów (u mnie odmiana tzw. “paprykowa”)
6 ząbków czosnku
1 szklanka oliwy
2 łyżeczki tabasco (opcjonalnie)
sól i pieprz

Wykonanie:
Pomidory umyć, osuszyć, przekroić na pół i rękami wycisnąć z nich sok nad cedzakiem umieszczonym nad miską. Pestki wyrzucić a wyciśnięty sok zachować.

Naczynie żaroodporne posmarować oliwą. (Uwaga: Ja piekłam pomidory bezpośrednio na blaszce z piekarnika, ponieważ robiłam od razu podwojoną porcję.) Ułożyć w nim wyciśnięte pomidory przecięciem do góry. Oprószyć solą oraz pieprzem.

Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę (lub bardzo drobno posiekać). Rozłożyć równomiernie na pomidorach.

Do wyciśniętego soku wlać 1/2 szklanki wody, tabasco oraz oliwę i wymieszać. Podlać pomidory 1/3 tej mieszanki i wstawić do nagrzanego do 220-230 stopni piekarnika.

Piec 90 minut, dodając stopniowo resztę sosu. Pod koniec pieczenia pomidory powinny być pomarszczone i scukrzone.

Pomidory przełożyć do wyparzonego wrzątkiem słoja i zalać sosem z pieczenia. Słoik zamknąć i trzymać w lodówce*.

*Uwaga: Zgodnie z przepisem z gazety, pomidory są najlepsze po miesiącu od przygotowania. My na razie jedliśmy je w kilka dni po zrobieniu i… są pyszne! Nie wiem czy wytrzymają w lodówce przez cały miesiąc… ;)

Smacznego :)

Read Full Post »

Older Posts »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 2 467 other followers