Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Gorące danie mięsne’

indyk w sosie śliwkowo-jabłkowym (1)

„Potrzeba jest matką wynalazków.”
To po raz kolejny geneza powstania nowego dania :)

Soczyste mięso indyka polane gęstym, delikatnie słodko-kwaśnym sosem to prawdziwa uczta!
Danie na co dzień, ale także na wyjątkowe okazje!

Gorąco polecam :)

A było to tak:
„Mam dosłownie pół godziny czasu! Potem muszę (!!!) wyjść.
Rodzina wróci głodna. Obiadu brak!
W lodówce 3 małe polędwiczki z indyka… Kotlety? Zbyt praco- i czasochłonne!
Dynamiczna zmiana planów!”

Efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania :)

Składniki: (6 porcji)
3 małe polędwiczki z indyka (lub około 1-1,2 kg filet z piersi indyka)
sól i pieprz
3 łyżeczki suszonego majeranku
4-5 łyżek oliwy

1 duże jabłko (u mnie odmiana Ligol)
10 suszonych śliwek

Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do 190-200 stopni.

Mięso z indyka umyć, osuszyć, włożyć do miski. Oprószyć mocno solą, pieprzem i majerankiem. Polać 3 łyżkami oliwy i natrzeć nią filety (wcierając przy okazji przyprawy). Odstawić.

Do głębokiego naczynia żaroodpornego (najlepiej z przykrywką) wlać na dno 1-2 łyżki oliwy. Jabłko obrać, wykroić gniazdo nasienne i pokroić na ósemki. Włożyć na dno naczynia wraz z suszonymi śliwkami. Na owocach ułożyć mięso z indyka. Naczynie dokładnie przykryć pokrywką lub podwójnie złożoną folią aluminiową.

Piec 90 minut. Cały czas pod przykryciem. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, mięso pozostawić w środku na 15 minut aby doszło. (Uwaga: Ja ustawiłam automatyczne wyłączenie się piekarnika po 90 minutach. Mięso w naczyniu czekało na domowników wewnątrz przez około 30 minut.)

Wyjąć mięso i większość śliwek. Resztę śliwek, upieczone jabłka oraz sos z pieczeni zmiksować na gęsty, gładki sos.
Przed podaniem mięso pokroić i polać sosem.

Smacznego :)

indyk w sosie śliwkowo-jabłkowym (2)

Ps.
Dzieci zgodnie z pozostawioną instrukcją zmiksowały sos.
Rodzina była zachwycona! Dopytywali skąd mam taki wspaniały przepis ;)
Ja spróbowałam następnego dnia. Wyborne!
Niniejszym bardzo gorąco polecam!
Pzdr Aniado

Read Full Post »

Jesienią i zimą dania naszej rodzimej, polskiej kuchni smakują chyba najbardziej!

Dzisiaj jeden z takich przepisów. Bitki wołowe w gęstym, aromatycznym sosie.
Podane z pieczonymi warzywami smakują naprawdę wybornie!

Dzięki cebuli i suszonym śliwkom sos ma delikatnie słodki posmak.
Swój ciemny kolor zawdzięcza głównie suszonym grzybom.
Po zmiksowaniu sos staje się gęsty i bardzo esencjonalny.

Gorąco polecam :)

Składniki: (6 porcji)
6 plastrów dobrej wołowiny (rostbef lub antrykot są najlepsze)
2 cebule (u mnie 6 szalotek) – obrane i pokrojone w piórka (szalotki obrać i pozostawić w całości)
2-3 ząbki czosnku – obrane i pokrojone na plasterki
1/2 szklanki suszonych grzybów
6-8 suszonych śliwek
bouquet garni (tj. związany nitką, mały pęczek ziół, w którego skład najczęściej wchodzi tymianek, natka pietruszki i liść laurowy; u mnie zamiast natki pietruszki – rozmaryn)
sól i pieprz
olej

Wykonanie:
Grzyby zalać 1/2 szklanki wrzątku i pozostawić na 15-20 minut aby namiękły.

Kotlety wołowe rozbić tłuczkiem na cienkie plastry. Oprószyć solą i pieprzem i obsmażyć na gorącym oleju. (Uwaga: W czasie smażenia mięso bardzo pryska!) Jak zmienią kolor i lekko się przyrumienią przełożyć do głębokiego rondla.

Na patelnię po smażeniu mięsa wrzucić pokrojone cebule i czosnek. Smażyć 2-3 minuty i przełożyć do rondla. Na patelnię wlać 1/4 szklanki gorącej wody i pozwolić aby woda rozpuściła przypieczone „smaczki” (deglasować*). Przelać do rondla z wołowiną.

*Deglasowanie to sposób zachowywania smaków spod smażenia, polegający na wylaniu białego wina, bulionu lub wody na rozgrzaną patelnię, a następnie dodaniu tak powstałego płynu do danej potrawy. (Żródło – tutaj)

Na koniec do rondla wrzucić suszone śliwki oraz dodać namoczone grzyby wraz z wodą, w której się moczyły. Włożyć bouquet garni, przykryć pokrywką i dusić na małym ogniu 60-75 minut, do czasu aż mięso będzie miękkie. W czasie duszenia sos powinien tylko lekko bulgotać. W czasie duszenia doprawić do smaku solą i pieprzem.

Mięso można podawać zaraz po ugotowaniu z lekkim sosem i widocznymi wyraźnie suszonymi grzybami, cebulką oraz śliwkami. Można także wyjąć mięso i pokroić w paski. Wyjąć również śliwki i odstawić. Resztę zmiksować na gęsty sos.
Mięso podawać polane gęstym sosem i ozdobione uduszonymi śliwkami.

Smacznego :)

Read Full Post »

Wspaniały, delikatny smak mięsa i kremowy mleczny sos to wynik mojego ostatniego, jakże udanego eksperymentu ;)

Przepis Molly Stevens znaleziony w jej książce „All about braising” był dla mnie tak niespotykany, że wprost zmuszał do przetestowania!

Oto co pisze Autorka o tej metodzie duszenia schabu:
„The technique is genius and the results are a revelation, as the milk both tenderizes the pork and transforms into a uniqueely concentrated sauce.” („Sposób przygotowania jest genialny, a jego wyniki wprost rewelacyjne, ponieważ mleko sprawia, że mięso jest delikatne, tworząc jednocześnie unikalny gęsty sos.”)

Składniki: (6 porcji)
około 1 kg schabu środkowego
4 ząbki czosnku
1 łyżka posiekanej świeżej szałwii (lub 1 łyżeczka suszonej)
1/2 łyżeczki ziarenek kopru włoskiego (pominęłam)
sól i pieprz
3 łyżki oliwy
1 1/4 szklanki mleka 2%
1-2 łyżki soku z cytryny

Wykonanie:
Mięso natrzeć 1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki pieprzu i posiekaną szałwią (oraz ewentualnie lekko pogniecionymi ziarnami kopru włoskiego).

Obrać 3 ząbki czosnku i pociąć na słupki. Małym, ostrym nożykiem zrobić w mięsie dziurki/nacięcia na głębokość około 2 cm. W każdą dziurkę wepchnąć po kawałku czosnku. Mięso zawinąć w folię i wstawić do lodówki na około 12 godzin, aby się zamarynowało.

Uwaga: Autorka pisze, że mięso można dusić albo w naczyniu żaroodpornym w piekarniku lub w rondlu na kuchni. Ja wybrałam pierwszą metodę.

Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy i obrumienić schab ze wszystkich stron. Przełożyć do dopasowanego kształtem naczynia żaroodpornego (u mnie szklana keksówka).

Na tę samą patelnię wlać 1 łyżkę oliwy i dodać przeciśnięty ząbek czosnku. Smażyć chwilę, a następnie zalać mlekiem. Patelnię zestawić z ognia, łyżką zeskrobać przypieczone „smaczki z mięsa”, wszystko razem wymieszać i wlać do naczynia ze schabem. (Uwaga: U mnie mleko sięgało do połowy schabu.)

Naczynie przykryć pokrywką lub szczelnie folią aluminiową i wstawić do rozgrzanego (160 stopni) piekarnika. W czasie duszenia mleko powinno bardzo delikatnie bulgotać. W razie czego zwiększyć lub zmniejszyć o 10-15 stopni temperaturę.

Po 45 minutach mięso obrócić oraz lekko uchylić pokrywkę. (Uwaga: Mleko powinno już w tym czasie zaczynać się dzielić na dwie warstwy i nabierać delikatnie kremowego koloru.)
Kontynuować duszenie przez dalsze 35 minut.

Po tym czasie wyłączyć piekarnik. Wyjąć mięso, zawinąć w folię i odstawić w ciepłe miejsce aby nie wystygło. Sos mleczny zlać do rondla i gotować do czasu aż odparuje i utworzy karmelowy gęsty sos.*

Uwaga: Mleko w czasie pieczenia i potem w czasie gotowania w rondlu częściowo zamienia się w „grudki”. Taka konsystencja nie jest wybitnie apetyczna… W związku z tym, ja pod koniec odparowywania w rondlu, gdy sos już lekko zgęstniał zmiksowałam go dodatkowo „żyrafą” (ręczny blender do zup i sosów). Dzięki temu sos zrobił się gęstszy i idealnie kremowy.

Gotowy sos doprawić do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny.

Przed podaniem mięso pokroić na plastry i polać sosem.

Smacznego :)

Read Full Post »

Proste, ale jakże pięknie prezentujące się danie obiadowe!

Farsz ze szpinaku i twarożku oraz pomidorowa „czapeczka” sprawiają, że filet jest soczysty i aromatyczny.

Gorąco polecam :)

Inspiracją był ten przepis.

Uwaga:)
Danie najlepiej smakuje bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika. Warto zatem wiedzieć, że można je przygotować nawet dzień wcześniej, a upiec zaraz przed podaniem :)

Składniki: (5 porcji)
5 małych filetów z piersi kurczaka
około 125 g twarożku typu Philadelphia (ale może być także ricotta, twarożek kozi lub mascarpone)
około 100-150 g świeżego szpinaku
2-3 ząbki czosnku
1-2 łyżki posiekanych ulubionych świeżych ziół + parę listków/gałązek do dekoracji (ja użyłam tymianku)
sól i pieprz
oliwa

dodatkowo:
1-2 mięsiste, średnie pomidory

Wykonanie:
Szpinak umyć, sparzyć zalewając wrzątkiem na 1-2 minuty, a następnie odcedzić i po wystudzeniu dokładnie wycisnąć, aby pozbyć się maksymalnie dużo wody.

Twarożek wymieszać ze szpinakiem. Farsz doprawić do smaku solą, pieprzem, przeciśniętym czosnkiem i posiekanymi ziołami.

Filety z kurczaka naciąć tak aby powstała kieszonka. Każdy oprószyć solą i pieprzem. Do środka nałożyć farsz z twarożku i szpinaku. Przykryć 1-3 plasterkami pomidora.

Filety ułożyć w naczyniu żaroodpornym posmarowanym oliwą. Każdą porcję udekorować gałązką ziół i spryskać/skropić oliwą.

Wstawić do gorącego piekarnika i piec 25-30 minut w temperaturze 190-200 stopni.

Podawać od razu z ulubioną sałatką i/lub warzywami ugotowanymi na parze.

Uwaga: Ja podawałam filety z fasolką szparagową i młodą cukinią smażoną 3-4 minuty na oliwie z dodatkiem czosnku.


Smacznego :)

Read Full Post »

Danie pochodzące z kuchni żydowskiej.

Kurczak nadziany słodkimi winogronami i przyprawiony czosnkiem, imbirem oraz cynamonem jest bardzo soczysty i ma bardzo ciekawy smak, zupełnie odmienny od polskiego tradycyjnego.

Przepis na to danie pochodzi z książki Marleny Spieler „Kuchnia żydowska” (a został opublikowany w magazynie Kuchnia, 07/2005).

Składniki: (4 porcje)
1 kurczak
3 łyżki tartego (lub bardzo drobno posiekanego) świeżego imbiru
6-8 ząbków czosnku
sok z 1 cytryny
4 łyżki oliwy
2-3 duże szczypty mielonego cynamonu
300-400 g zielonych i czerwonych winogron (u mnie bezpestkowe) + 2-3 gałązki do ozdoby
6 szalotek (u mnie cebulki dymki)
sól i pieprz

Wykonanie:
Oliwę wymieszać z 2 łyżkami tartego świeżego imbiru, przeciśniętym czosnkiem, połową soku z cytryny, cynamonem oraz 1/2 łyżeczki pieprzu. Kurczaka umyć, osuszyć i natrzeć solą, a następnie wcześniej przygotowaną mieszanką przypraw. Przykryć i odstawić do lodówki na minimum 30 minut.

Połowę szalotek drobno posiekać i zeszklić na 2 łyżkach oliwy.

Kurczaka „oczyścić” z marynaty, tj. usunąć tyle ile się da przeciśniętego czosnku i imbiru, które następnie trzeba dodać do przesmażonych szalotek.*

*Uwaga: Ja nie zrobiłam tego wystarczająco dokładnie i, jak to widać na zdjęciach, przyprawy troszkę się przyrumieniły ;)

Przygotować farsz. Do szalotek dodać połowę winogron i nadziać tym kurczaka. Zaszyć bawełnianą nitką lub spiąć (tak jak tutaj). Przełożyć do naczynia żaroodpornego.

Kurczaka piec około 60 minut w temperaturze 180 stopni. W czasie pieczenia kilkukrotnie polewać wytworzonym sosem. Gdyby sosu było za mało, do brytfanny wlać pół szklanki wody.

Upieczonego kurczaka przełożyć do innego naczynia żaroodpornego, przykryć folią aluminiową i wstawić ponownie do wyłączonego już piekarnika, aby nie wystygł.

W tym czasie sos z pieczeni zlać do rondla, dodać resztę imbiru, posiekanych szalotek oraz winogron. Dusić około 10 minut, do czasu aż cebula i winogrona będą miękkie. Doprawić do smaku resztą soku z cytryny, solą i pieprzem.

Przed podaniem, kurczaka wyjąć z piekarnika, dokoła polać sosem oraz udekorować świeżymi winogronami.

Smacznego :)

Read Full Post »

Lekkie i smakowite polędwiczki dla wszystkich, którzy lubią dania mięsne z owocową nutą :)

Obiad gotowy w około pół godziny!

Na podstawie przepisu z GoodFood.

Składniki: (4-6 porcji)
2 średnie polędwiczki
2 jabłka
2-3 łyżki oliwy
125-200 ml  lekkiego bulionu drobiowego lub warzywnego (albo wody)
1 łyżka musztardy gruboziarnistej
1 łyżka posiekanej świeżej szałwii
1 łyżka śmietany 18 % (lub twarożku typu Philadelphia) – opcjonalnie
sól i pieprz

Wykonanie:
Polędwiczki umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i pokroić na 2 cm kotlety. Każdy lekko rozbić tłuczkiem i oprószyć solą oraz pieprzem.

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na ósemki.

Na dużej patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy i wrzucić pokrojone jabłka. Smażyć 5-10 minut do czasu aż się lekko przyrumienią, ale nadal zachowają swój kształt. Zdjąć z patelni i odstawić.

Na tej samej patelni rozgrzać 1-2 łyżki oliwy i obrumienić kotlety z obu stron. (Uwaga: Trzeba to robić partiami!)

Kotlety zalać bulionem/wodą, dodać musztardę i gotować przez 5 minut. Dodać obrumienione jabłka, posiekaną szałwię oraz śmietanę/twarożek i dusić razem przez 1-2 minuty.

Podawać od razu. (Uwaga: Dobrym dodatkiem będzie kasza jęczmienna/gryczana ugotowana na sypko oraz warzywa ugotowane na parze lub mieszana sałatka.)

Smacznego :)

Read Full Post »

Danie z cyklu „Robi się samo” :)

Zaskoczy Was ciekawym smakiem i pięknym, rustykalnym wyglądem!
Gorąco polecam :)

Składniki: (10 małych porcji)
10 udek („pałek”) z kurczaka
2 główki czosnku
6-8 małych cebulek (u mnie dymka)
1 cytryna
2-3 łyżki pokrojonej w kostkę/paseczki wędzonki (u mnie 5 plasterków polędwicy łososiowej)
100 ml wytrawnego białego wina
1 łyżka posiekanego świeżego rozmarynu (i/lub tymianku)
2-3 łyżki oliwy
sól i pieprz

Wykonanie:
Umyte i osuszone udka z kurczaka oprószyć solą i pieprzem. Główki czosnku dokładnie umyć, osuszyć i ściąć 1/4 z góry.

Do dużej miski włożyć udka z kurczaka, cebulki, cytrynę pokrojoną na ćwiartki/ósemki, obie główki czosnku, pokrojoną wędzonkę oraz posiekane zioła. Polać 2-3 łyżkami oliwy i wymieszać tak aby wszystkie składniki pokryły się cienką warstwą tłuszczu.

Wszystkie składniki ułożyć w dużym, płaskim naczyniu żaroodpornym (najlepiej tak aby na siebie nie zachodziły). Polać winem.

Wstawić do nagrzanego do 190-200 stopni piekarnika i piec około 60 minut. W czasie pieczenia kilkukrotnie sprawdzić czy udka (lub pozostałe składniki) nie rumienią się zbyt mocno. W razie konieczności zmniejszyć temperaturę i/lub przenieść blachę na najniższy poziom. (Uwaga: Gdyby, na odwrót, udka pozostawały pod koniec pieczenia „blade”, podnieść temperaturę i/lub włączyć opiekanie z góry.)

Uwaga: Z upieczonych główek czosnku można wyciskać (jak z tubki!) wspaniały „krem czosnkowy”. Upieczone cytryny też warto chociaż w części wykorzystać do doprawienia sosu i mięsa. Mniam!

Smacznego :)

Read Full Post »

Intensywna marynata do mięs pieczonych na grillu.

Wytrawna i stosunkowo ostra w smaku. Idealnie pasuje do wieprzowiny, jagnięciny, wołowiny lub drobiu.

Przepis pochodzi z książki Jamie Purviance pt. „Wielka księga grillowania według Webera”


Składniki:
(250 ml)
125 ml whisky
4 łyżki ketchupu
2 łyżki oliwy
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka octu z białego wina
2 łyżeczki posiekanego/przeciśniętego czosnku
1/2 łyżeczki ostrego sosu chilli (u mnie Tabasco)
1/2 łyżeczki pieprzu

Wykonanie:

Odmierzone ilości składników dokładnie wymieszać.
Mięso zalać przygotowanym sosem i marynować 1-12 godzin.

Smacznego :)

Read Full Post »

Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować jeszcze inny sposób na podanie roladek.
Dzięki osłonce z plecionego boczku mięso pozostaje soczyste i bardzo zyskuje na smaku oraz… wyglądzie!

Rodzaj wykorzystanego mięsa oraz dobór farszu zależą tylko od Was.
Zachęcam do eksperymentów :)

Składniki: (2 roladki = 4 porcje)
2 średnie polędwiczki wieprzowe (lub 2 duże filety z piersi kurczaka/1 mała pierś z indyka)
20 plastrów chudego, wędzonego boczku

farsz:
1 szklanka umytych i posiekanych kurek (tutaj niezawodny sposób na mycie kurek!)
2 ząbki czosnku
2-4 łyżki twarożku naturalnego typu Philadelphia
1 łyżka posiekanego szczypioru
sól i pieprz
oliwa

lub inny farsz:
- z ricotty i pesto
ze szpinaku i suszonych pomidorów
z jabłek i migdałów
z kaszy jęczmiennej, moreli i ziół

Wykonanie:
Przygotować farsz. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, wrzucić kurki i smażyć 3-4 minuty. Dodać przeciśnięty czosnek, twarożek i posiekany szczypior. Dusić do czasu aż ser się rozpuści (2-3 minuty). Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Polędwiczki przekroić wzdłuż i rozbić tłuczkiem na cienkie „prostokąty”. Każdy płat posmarować połową farszu i zrolować. (Uwaga: Mięsa nie solić! Boczek doda wystarczającą ilość słonego smaku.)

10 plastrów boczku ułożyć tak jak pokazano na zdjęciach. Na środku (na złączeniu plastrów boczku) ułożyć roladkę i „opleść” ją boczkiem (tak jak na zdjęciach).

Roladki ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Skropić/spryskać oliwą i wstawić do gorącego piekarnika. Piec 30 minut w temperaturze 195-200 stopni.

Podawać od razu jako danie obiadowe.

Smacznego :)

Read Full Post »

Wołowina duszona w winie (według oryginału w różowym, a u mnie w białym) jest lekka, a smaku dodaje jej okrojona skórka pomarańczowa.

Danie to w wykonaniu Billa Grangera jest wyjątkowo mało pracochłonne. Wystarczy bowiem wymieszać wszystkie składniki i wstawić je do piekarnika, bez potrzeby wcześniejszego obsmażania mięsa czy warzyw.

Jak dla mnie jest to „letnie wydanie” słynnej wołowiny po burgundzku ;)

Na podstawie przepisu z książki Billa Grangera „Najlepsze dania Billa”.

Składniki: (6 porcji)
1,5 kg wołowiny, pokrojonej w kostkę 2,5×2,5 cm (najlepiej antrykot lub rostbef)
80 ml oliwy
1 duża czerwona cebula, pokrojona w piórka
6 ząbków czosnku, zmiażdżonych nożem
400 g pomidorów obranych ze skórki i pokrojonych w dużą kostkę (w oryginale były pomidory z puszki)
3 marchewki, obrane i pokrojone na kawałki
Kilka gałązek tymianku
1 liść laurowy
skórka z 1 pomarańczy, pokrojona w paski
500 ml wytrawnego wina białego (w oryginale różowego)
6 filetów z anchovies (opcjonalnie)
100 g drylowanych czarnych oliwek (opcjonalnie)
sól i pieprz

Uwaga: W oryginale mięso oprószone było 2 łyżkami mąki, które miały zagęścić sos. Zrezygnowałam z tego dodatku ze względów dietetycznych.
Ponadto pominęłam 500 ml wywaru wołowego. W związku z brakiem „zagęstnika” (tj. mąki) nie chciałam aby mięso dusiło/gotowało się w zbyt dużej ilości płynu.

Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 160 stopni.
Mięso oraz pozostałe składniki umieść w dużym żaroodpornym naczyniu i doprowadź do wrzenia. Doprawić solą i pieprzem. Przykryć szczelną pokrywką i wstawić do piekarnika.

Piec przez 3 godziny, do chwili, gdy mięso będzie miękkie, rozpadające się.

Podawać w kaszą ugotowaną na sypko i ulubioną sałatką.

Smacznego :)

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 2 728 other followers